Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Wczoraj
-
Pytać można zawsze Mogłabym też pytać ale po co
-
Ja nie myślę, ja pytam
-
Każdy myśli co chce Nie mam na to wpływu.
-
Naprawdę jesteś tu nowa? Myślałem że tu nie ma nowych osób, a jedynie nowe nicki
-
Nie wiem czy są porządku jeszcze. Za krótko tu jestem więc mogę się czepiać. Jak się przekonam do zarządu to może powiem dobre słowa. Za wcześnie...mnie tam rybka gdy piszę....
-
Odpowiedziałem już w indyczniku żeby nie robić tu spamu.
-
Są w porządku, to można przenieść do indycznika. Tym bardziej że indyka łatwo wziąć na pieniek i unieszkodliwić siekierą, więc nie chcę ryzykować bycia głównym daniem. A płacą to prawda. Z tego co wiem jedynie łzami i wyrzutami
-
Jprl offtop można posprzątać. Od czego mamy zarząd. Niech się nie nudzi tylko sprząta. Od czegoś im tam chyba płaca. Statystyki nie robią się same..
-
Funkcja jak funkcja, najważniejsze żeby były do niej wybierane odpowiednie osoby. Nawet patrząc wstecz na to, co sam pamiętam, nie zawsze tak było. No ale to już offtop tutaj
-
Ciekawa historia, aż się zaciekawiłam. Dobrze co nieco się dowiedzieć z historii forum. Nigdy nie chciałabym adminowac bo to zjebana funkcja wydaje się. Trzeba non stop być idealnym i takim na poziomie. A zwykły użytkownik robi co chce i pilnuje się przy tym aby osty nie leciały w konto. Wolność
-
Reptilianie, jak nic. No generalnie zły wybór admina doprowadził do starć, spięć, niepotrzebnych banów, odejść. Zły admin wywalony, userzy przywróceni. Tyle wiem, ale wiem tylko z opowieści…
-
Nie mieli cech ludzkich? Straszne czasy to musiały być dla forumowiczów. Kto dopuścił do takiego stanu rzeczy i aż tak nie dbał o forum ? Myślę, że pani administrator zrozumiała poziom żartu bo jeszcze nie mam bana co oznacza, ze panuje nad emocjami
-
moje własne bałaganiarstwo kiedyś w końcu posprzątam w dokumentach i przestanę schodzić na mini-zawały, że zgubiłam np. pwz a akurat potrzebuję
-
Admin też człowiek – i bardzo dobrze. Admini, którzy nie mieli cech ludzkich, już tu kiedyś byli (choć akurat mnie wtedy jeszcze nie było, ale legendy krążą do dziś) No i do tego go używam Do rzeczy pomocniczych, które chcę napisać szybko i mają zrobić proste, konkretne rzeczy. Np. Shigel jest napisany w Pythonie. Tak, mam do tego tendencję Mi zapewnia hyperfocus, którego nie daje mi żaden inny język. Na zasadzie – odcinam się od wszystkiego, nie czuję nawet ciała (np. po 5h orientuję się że w sumie to mi się chce sikać albo jestem głodny). Ale teraz to już tylko hobbystycznie. Niszowe, ale dzięki temu (być może) lepiej opłacane? Chomika… ale za małe literki wtedy będą. A kot to i bez tego przebiegnie się po klawiaturze. Widzę zalety i jakieś ograniczone zastosowanie, ale nie na tyle, żeby się zagłębiać. Na szczęście u nas takich projektów nie ma. W sensie pisanych przez AI. Wszyscy rozumiemy nasz kod, choć są eksperci od konkretnych rzeczy. U mnie zabiłoby to fun całkowicie, chyba do tego stopnia, że zacząłbym się rozglądać za innym zajęciem.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Szczur jako juror uważa, że zwycięzcami konkursu została Verinia i cień wiatru, ja nie oceniałam, ale w tym bezgraniczne mu ufum, bo to dobry tancerz i nagrodę na pewno przyzna. -
Miałem wcześniej takiego lekarza , że upierał sie na ten escitalopram pomimo tego , że mówiłem , że już nie toleruje tego leku jak wcześniej. Sertraliny też nie toleruje . Wyraźnie coś mieszają w jelitach u mnie . Co do pregabaliny i osłabionym wzroku to trochę jest , ale nie jakoś bardzo . W moim przypadku jest jeszcze osłabione libido na tym leku. Każdy organizm jest inny . Znienawidzona ? Ja się nie spotkałem z takimi opiniami.
-
Tylko nie kota! Nadal nie widzisz u siebie zastosowania? A jakbyś zmienił definicje, że to nie AI tylko po prostu LLM? I takie dedykowane modele do kodowania, niekoniecznie od gemini czy chatgpt tylko bardziej od claude code? Ja na obecnym etapie modeli zaczynam się czuć przy niektórych projektach jak debil. Gdy chodzi o kod, który pisze(my) tak mniej więcej w proporcji 60% AI / 40% DEV. To ten kod AI naprawdę jest coraz lepszy i niektóre rozwiązania problemów są zdecydowanie lepiej zoptymalizowane niż sam bym to napisał. A mam z tego nowy fun robiąc "vibe coding" i tylko robiąc code review. Potencjał uczenia się, przy tym przecież jest gigantyczny Wkurza mnie jedynie:
-
Niczego się tu nie nauczę, to jest wtórny projekt, jak 99 procent w branży. Tego kodu, który muszę tam stworzyć napisałem się miliony razy. Gdyby nie AI, to bym się nie podjął. Jest dobre w analizowaniu kiepskiego kodu, ale już gorsze w tworzeniu swojego. Zgadzam się, że jest spoko do tworzenia szybkich skryptów i niewielkich programików. Ale tylko do tego i nie jest to tylko moje zdanie. Używanie do takich rzeczy c++ to jak używanie rakiety żeby dostać się do sąsiedniego województwa Hmm, mnie asembler w ogóle nie uskrzydla, dobrze, że po studiach już nie musiałem używać. Za duży narzut kognitywny na szczegóły, ja się łatwo mylę, tak samo jak nie lubiłem się z algebrą na studiach. Mnie uskrzydla F# i Haskell - szkoda, że niszowe w branży.
-
Zauważyłam u siebie coś co jest dziwne. Biorę prysznic 3-4 razy dziennie choć nie ma takiej potrzeby. Jakbym chciała cos z siebie zmyć.
-
Przykro mi.
-
Moja zmarła rok temu. Od tamtej pory jestem jak manekin. Zero uczuć.
-
Pani administrator nie godzi się. Emocje proszę kontrolować Kurwowac to mogę ja na zjebana rzeczywistość.
-
Moim sensem jest moja mama. Gdyby nie ona to bym się totalnie poddała.
-
Szukam tego sensu już bardzo długo. Nie widzę. A tu kolejny bezsensowny rok nastał. Nic tylko się zabić.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane