Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ja jakoś dojdę, ale najgorzej było na olanzapinie. Po piętnastu minutach urywał mi się film i nic do rana nie pamiętam. xD Pamiętam w nocy dzwoniła do mnie moja ex gadałam z nią niby a jak mi rano powiedziała to ja nic nie pamiętałam. Ale to dało się przeżyć. klozapol jest sto razy gorszy.
-
To polska firma:)
-
Właśnie ja też nie znałam. Ale na vinted kupiłam bluzkę z bizzu za 300 zł
-
Fajna bluzka, ciekawa, nie znam tej firmy.
-
Nie mam żelazka, bo nienawidzę prasować
-
Haha.. klozapol potrafi przeturlać. Mam tak codziennie przed spaniem. Nie ma mowy, żeby dojść do łazienki.
-
Bardzo ładna i nie tania. Co z prasowaniem?
-
No ceny mają wysokie, ale jakość rewelacja
-
Kebab gorszy Cukrzyca typu 1 czy 2?
-
Też spokojna i zadowolona ,byłam na dworze ,towarzysko się poudzielalam Jest dobrze
-
W takim razie porapujesz mi dzisiaj przez telefon?
-
No dokładnie. ale fajnie w takich domowych warunkach, czuję się bardziej pewnie i bardziej zrelaksowana niż w gabinecie.
-
ta cena
-
Fajna cena.
-
ja też nie, ale szczerze mam mieszane uczucia co do tego. no oddział miał swoje plusy ale niektóre zasady były z dupy wzięte. Pamiętam, bo zawsze przed ciszą nocną mieliśmy muzykoterapię, na dole rozkładaliśmy maty i leżeliśmy pół godziny słuchając muzyki. No i przed tymi zajęciami były leki, ja akurat na zwiększonym klozapolu do 350 mg to po kilkunastu minutach byłam zombie. Prosiłam, by mnie zwolnili z zajęć ale nie chcieli, ja już wtedy bełkotałam. Nie pamiętam jak doszłam później do łóżka.
-
-
Mój ojciec kilka razy mówił mojej siostrze, że się zabije. No i w końcu to zrobił, a jeszcze tego samego dnia dzwonił do niej że to zrobi.
-
A może to próba szukania pomocy? Często ludzie nie wiedzą jak sobie pomóc. Znam wiele osób którzy zniknęli z tego świata i wiem, że część dawała nie bezpośrednie sygnały, część mówiła ale inni nie dowierzali a kolejni nie zdradzali żadnych sygnałów. Nie ma reguły na nic. W każdy bądź razie wszelkie sygnały dla mnie osobiście nie można lekceważyć. Oczywiście, że w pewnym sensie są obciążeniem i to sporym (to zależy od wrażliwości drugiego człowieka). Znam takich co powiedzieliby- idź i się powieś. To też nie jest w porządku.
-
O jaaa... Okropność. To co piszesz to jakaś straszliwa boazeria. Też bym tam już nie poszła.
- Dzisiaj
-
To chyba jakaś nowa opcja w leczeniu. Nie słyszałem o kimś takim jak kontroler, szczerze mówiąc .
-
Zawsze miałem słabość do kobiet z takimi oczami... Nie wiem czemu, ale takie oczy, które jednym spojrzeniem mówią wszystko są mega Oczywiście Meloni to już prawie 50-latka... Ale oczy ma wciąż ogień To spojrzenie na Macrona jest chłodniejsze niż lodowce na Antarktydzie xD
-
A, takie coś. No to ciekawa sprawa. Możesz siedzieć w kapciach
-
nie, ja jestem w takim programie środowiskowym i terapeuta przychodzi do mnie, do domu.
-
Super! Prywatnie?
-
no ja też nie, jak byłam na terapii półrocznej na oddziale półotwartym to była grupowa zawsze się stresowałam nie wiedziałam co mówić, a jeszcze kazali być aktywnym i się wypowiadać na temat innych a jak tego nie robiłeś to dawali minusy (jak się nie przestrzegało regulaminu to minusy dawali, a jak 10 się zebrało to była dyscyplinarka) xD chory ten oddział już tam wrócić nie chcę.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane