Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Aha. Tam glownie to ero, uczuciowe, ogólna, gwiazdy. Teraz wszystko wymarło
  3. No wiem 95 ostatnie niedobitki
  4. Nie wiem nigdy nie dawałam kasy jako prezent (prócz na ślub). Dziwnie tak z kasa chyba zawsze tak robiłyście. A co sie dzieje z Fuji? Odszedł? Widziałam jakis dziwny temat
  5. Nie pamiętam tego ale erotyka i relacje damsko męskie były tematem chyba przednim. Zwykle oglądam bieżącą aktywność.
  6. Pewnie tak ale pod nicami pewnie kryją się różne osoby. Nie każdego z kaffe bym skreśliła
  7. No ale wiele osób tak twierdzi że trzeba mieszkać, żeby poznac;) ja akurst miałam taki przypadek z moim ex, wiec na podst tego doświadczenia twierdze ze sie da (może nie z kazdym). może inni dowiadują sie nie wiadomo czego;p ze nie wiem partner jest dexterem ? dokładnie takie były czasy i ludzie znalezli czas spotkać sie/ porozmawiać nie mając telefonu. Szanuje. A teraz królewicz nie odpisze bo ‚nie ma czasu’ a 95 to nie zetki już? ja sie nabijam tylko z tego, ze kciuk i ok są passive aggresive ale w sumie wspolczuje nie zaznania zycia bez technologii i z wychodzeniem na dwór jako 90proc.aktywnosci dziecięcej. To coś najlepszego jako millenials mam porownanie;) Czasy lepsze nie były raczej. Teraz pdoobno żyjemy w najlepszych ale robi wrażenie fakt, ze ludzie bez telefonów potrafili sie np.spotkac na dana godzine czy właśnie jechać w ciemno do innego miasta. Tera kazdy leniwy ceni sobie swoja strefę komfortu itd
  8. Nieee Założyłam tam konto kilka lat temu. Jakieś posty się pojawiły ale przestałam pisać bo się nie odnalazłam. Dziwne forum dla kobiet
  9. Co było lepszego w moich czasach hmm? Chyba trochę idealizujesz... Może pokolenie moich rodziców tak to przeżywało jak piszesz. Z resztą zależy gdzie.
  10. Szpital szpitalowi nie równy. To co Ty podajesz za przykład to jakieś ekstremum. W takim miejscu można być emocjonalnie wyjałowionym. To złe miejsce. Każdy dzień to walka o przetrwanie. Ja trafiałam różnie. Ale w większości miejsc próbowano mnie posklejać i odbudować.
  11. Takie czasy. Przypominam że jestem zet
  12. Hahahahahahah swietne Czy aby na pewno niektórych? Bo jest tak i panuje tak. Napisałam o tym wyżej kiusiu kilka dni temu Ale ten syndrom coolligde muszę zapamiętać do śmierci Chciała mnie pocieszyć mala_mi co doceniam No to już ich ryzyko, ja nie ufam ludziom w 100 procentach, możliwe że poprosilabym męża żeby zrobić test na dziecku gdyby było odwrotnie xd
  13. W Twoim przypadku chłop by pół dnia jechał, wrzucił żeton i by se z pocztą pogadał xd
  14. Okej, skrót myślowy, trzeba z kimś spędzać 24/7 (też skrót myślowy, nie dosłownie;) niekoniecznie trzeba mieszkać- trzeba poznać w każdej możliwej codziennej sytuacji no tteż źle pisze dosłownie, nie trzeba, ale najlepiej bo nie ma ryzyka że na tym się przejdziesz. Oczywiście że są pary jak z pokolenia moich rodziców- ale to zupełnie na czym innym było budowane. Tam trzeba było ogromny wysiłek żeby móc raz w miesiącu dojechać jakoś do miasta do budki telefonicznej mieć na te żetony i porozmawiać 2 minuty słysząc co 2 słowo. Ale to musiały być piękne czasy dla miłości, rodziny, przyjaźni, sąsiadów, znajomych i wgl więzi między ludźmi. Nawet pokolenie @MicMic zylo w lepszych czasach niż dzisiaj, nawet ludzie z 95 w lepszych niż zety... A potem dziwcie się że zety są takie z#3@!₩" i nabijajcie się z nich w robocie
  15. Dzisiaj
  16. cynthia

    Siostro pasy!

    Najwidoczniej tak uważają. To, co się dzieje z polską psychiatrią to jedno wielkie nieporozumienie. Łatwiej im nie widzieć problemu. Lekarze jeszcze ujdą, ale najgorzej z pielęgniarkami. Panuje znieczulica. W tym samym szpitalu co miałam spięcie z tymi lekami, to raz musiałam się położyć bo mi się słabo zrobiło i chciało mi się wymiotować. Jak pielęgniarka do mnie przyszła, to zamiast spytać co się dzieje to mnie zjebała, że mam wstać i nie wymyślać. W drugim szpitalu pielęgniarka stwierdziła, że jak potrafię się uśmiechać to tak naprawdę nie mam depresji. Bo przecież każdy z depresją powinien leżeć w łóżku, nie myć się i płakać. W okolicy zamknięto oddział dziecięco-młodzieżowy. Chodziły plotki, że psychicznie znęcali się nad pacjentami. Że panowały straszne warunki. Władza personelu nad pacjentem jest wykorzystywana w każdy możliwy sposób. Ignorancja i egoizm. Nie przeczę, są pielęgniarki czy pielęgniarze, którzy są spoko ale to naprawdę mały odsetek. Byłam dużo razy hospitalizowana, w różnych warunkach, w różnych szpitalach więc dużo widziałam. Jeśli chodzi o zapinanie w pasy: zapięto jedną dziewczynę, bo się podrapała, a pacjentkę, która była niepoczytalna i groziła drugiej że ją podpali, trzymając w ręce zapalniczkę nic nie zrobiły. I pytanie: komu bardziej się te pasy należały? Tak wracając do twoich wcześniejszych postów. Przemoc przemocy nierówna. tak właśnie myślą. Nie zdobyli się nawet na powiedzeenie "miała pani rację, przepraszam"
  17. Ale oni mówią w zasadzie Batmen bo to w sumie jest shwa a/e, to my Polacy mówimy Batman. A też zastanawiałem się czemu nie mówi się enejtiou jak siajej czy efbiaj.
  18. Dalila_

    Wkurza mnie:

    A on znam! Ale to nie ta era
  19. Też tak mam. Mając konto na innych forach w tym sraffe odnoszę wszystko do pierwowzoru. A pierwowzór też nie jest idealny.
  20. Kiusiu

    Wkurza mnie:

    Spytaj Anglików i innych native speakerów angielskiego. OBWE to skrót od polskiej nazwy.
  21. Kiusiu

    Szalony indycznik

    Tak jak nie każdy mężczyzna korzysta z profilaktyki raka jąder, pęcherza itd. A społecznych kampanii zachęcających mężczyzn do regularnych badań jest nadal mniej niż analogicznych kierowanych do kobiet. A szkoda. Ale ma prawo i to, jak ono traktuje mężczyzn. Jednak nie wychowują przez to cudzych dzieci. Jasne jest, że zdrada w obie strony jest zła i nie w porządku. Tyle że zdrada żony oznacza dla jej męża ryzyko wychowywania cudzych dzieci bez wiedzy o tym, a zdrada męża nie oznacza dla żony ryzyka wychowywania cudzych dzieci bez wiedzy o tym. To też tłumaczy, dlaczego często mężczyzn bardziej boli zdrada fizyczna partnerki, a kobiety - zdrada emocjonalna partnera. Oczywiście pomijając kwestię, gdy żona zdradza męża z inną kobietą. Wtedy taka zdrada może nawet być bezbolesna dla męża. A już na pewno dużo łatwiejsza do przełknięcia Tzn. że tych różnic się nie przeskoczy, bo biologia? Ogólnie: każda płeć ma swoje trudności i problemy i zmaga się z różnymi przeciwnościami i absurdami - i dobrze by było, gdyby obie strony je wzajemnie znały i wspierały się w dążeniu do ich pokonywania. Na pewno lepsze to od antagonizowania płci, jak niektórzy robią. Jeśli ślepo ufają żonom i nie mają pojęcia, co te robią za ich plecami, to nie przychodzi im do głowy zrobienie testów. Taki przypadek: https://kobieta.wp.pl/dowiedzial-sie-ze-nie-jest-ojcem-swoich-dzieci-dramat-mezczyzn-6341640703543425a
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×