Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Tak średnio Jaką ostatnio sporządzałeś/aś notatkę? O czym?
-
Nie, moja mama też nie Pijesz kefir do placków ziemniaczanych?
-
Nie, zawsze zachowuję cierpliwość [jestem stoikiem, zniecierpliwienie nic nie da] Chodzisz regularnie do psychiatry?
-
Czasami na modlitwie Masz złote serce?
-
Również, ale odnalazłem go dopiero w 2017 roku. Masz na coś teraz ochotę?
-
Komputer Stracić pamięć czy wzrok?
-
Internet Książka: Chłopi, Nad Niemnem, Lalka?
-
Saksofon Pianino czy fortepian?
-
Czasem kit Wyrok 25 lat za morderstwo?
-
Kapsel
- Dzisiaj
-
Dzisiejsze dzieci nawet kilkuletniej podkładki życia analogowego nie mają. Nawet w pokoleniu zet ona nie wystarczyła choć była. Stąd taki skok tak sądzę w chorobach. Przychodzą na świat w totalnym syfie, zawsze syf był ale przynajmniej było przebywanie wśród ludzi co trochę lagodzilo i dawało większą odporność
-
Internet w bardzo dużym stopniu wpłynął na pogorszenie zdrowia psychicznego. Z prostej przyczyny że człowiek to ssak standy i potrzebuje przebywać w gromadzie, najlepiej jak z osobnikami różnego wieku- patrząc na ewolucję i jak sie mózg człowieka wykształcił. Kiedyś sie gatunkowo przystosujemy do tej zmiany ale to tysiące lat trwa. A mózg który odczuwa samotność wzmaga stres bo dla mózgu to sygnał braku bezpieczeństwa, trzeba wzmozyc czujność, takie życie to zmęczenie i w konsekwencji stany depresyjne i inne choroby psychiczne
-
@shadow_no no nie udawajmy, młodzi ludzie mają gdzieś tradycyjne media. Dzisiaj 40 latkowie już nawet telewizji nie oglądają a młodzi tak albo gazety mają czytać i siedzieć na Onecie? Wszystko się dzieje dziś na socialach gdzie się młodzi obracają.
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
burzowo odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Ciężko, zmęczona okropnie . -
Powiem z całą petą z czego dziś ogromnie się cieszę: przeprowadzam się. I to za kilka dni. W końcu zrozumiała mnie i to, że moje toksyczne relacje z ojcem mi nie pomagają.Muszę się odciąć od niego. Dziś tatko ma ciche dni, jest obrażony, że wytknęłam mu już z totalnej bezsilności i wściekłości, że miał niebieską kartę, którą dzięki mnie mu zdjęli, bo wzięłam całą winę na siebie. Rozumiesz? On tego nie pamięta i takie sytuacji wgl nie było. NIe wiem kim on jest. Potrafi być uroczy i kochany, ale za chwili na chwilę potrafi wbijać szpilki i obrażać, tworzyć dramy z powodu neobranych na cza ziemniaków. Trudno mi w takim miejscu żyć. Nie będę mówić o przeszłości i przemocy, ale było cięzko. Za parę dni idę na mieszkanie, choć niewielkie, to cieszę się jak małe dziecko, że będę miała swój kąt bez presji, że wszystko musi być idealne i zachowanie moje i to co robię wdomu, czy w pracy. Zmienią się też dni pracy i będę pracować z mamą tylko. To pozwoli mi odetchnąć od tej chorej kontroli. Prosiłam go, by się zbadał lub chociaż o;owiedział psychiatrze jak się zachwouje. teraz bierze prozac. Co z tego skro zachwouje się jak tyran i cała rodzina w domu to potwierdza, a czepia się głównie mnie. Każe mi mu przynosić okulary z jego pokoju na górze, iść do auta po jego telefon itd. Wieczne nakazy, krytyka. Lustruje zawsze moje ciało i krytykuje codziennie. BYło też mnóśtwo sytuacji, kiedy kazał mi zmienić pracę, odejść, zmienić miejsce zamieszkania, a na drugi bez przperosi zachwywać się jak gdyby nic. On nie widzi nic złego w swoich pociskach. Traktuje też tak swego ojca i mój brat był w szoku jak ostatnio wyrażał się wobec swojego bardzo łągodnego taty, czyli mojego dziadka. Tak został wychowany. Mama zwykle mówi mi: opowiedx o tym dziadkom, bo oni myślą, że jest idealny, że jest bóstwem. powiedz im jak traktuje nas,a szczzególnie ciebie wiedząc, że jestem chora. NIgdy nie odwiedził mnie w szpitalu, ani nie zadzwoniłl. bo mówił, że wyobrażał sobie, że mnie tam nie ma. O co tu chodzi? Leczyć tego nie zamierza, nie chce poznać co mu jest, bo on czuje się dobrze, a to ja jestem zła... Dobra, wyprowadzam się na dniach. Mam tam godzinę pieszo. Do pracy będę miała jaieś 30 minut, ale są też autobusy w tamtą stronę. Mama też będzie mnie czasem podwozić jak będzie jakaś zła ulewa, czy coś. Mieszkałam już tam, tylko klatkę obok. Nie ma tam balkonu, ale z paleniem poradzę sobie, choć na korytarzu jest czujnik dymu. ALbo w łązience, ale najlepiej w pokoju przez okno lub palić elektronika. Na pewnoo ograniczę. Mam super park przy mieszkaniu, dwa markety, aptekę, bar z jedzeniem w dobrej cenie i bardzo dobre mają (dania dnia). Blisko do przychodni psychiatrycznej, potem do miasta też rzut beretem. Okolica jest na uboczu jednak, jest bardzo spokojnie. Policjantów mamy w bloku, więc też plus. Nie pamiętam jak dokładnie wygląda mieszkanie, wiem że jest niewielkie. Podobne do tsmtego, w którym mieszkałam, ale zinnym układem. No, to jest poddasz, więc są "kąty". Ogromnie się cieszę, bo mama chciała to już wynająć dzisiaj, ale jakoś zgodziła, gdy wytłumaczyłam, że to naprawdę mi pomoże, a cały czas jesteśmy w kontakcie i pracujemy razem. Będę też miała mnóstwo ruchu, co git i zero pokus, bo zajmuemy się handlem słodyczami i mam to na wyciągnięcie ręki,a tak będzie łatwiej tego nie jeść. Wezmę tylko niezbędne rzeczy. NIe biorę pierdół. Jest to niewielka przestrzeń i chcę by było minimalistycznie Jestem happy
-
Jest taka książka Niespokojne pokolenie. Jak wielkie przeprogramowanie dzieciństwa wywołało epidemię chorób psychicznych, w której autor podaje różne badania przeprowadzone w różnych krajach jak wychowanie dzieci/nastolatków w świecie wirtualnym przekłada się na zdrowie psychiczne i jakie już obserwuje się tego konsekwencje. I żeby nie było, w książce są też wymienione pozytywne aspekty większego dostępu do internetu, ale one nie przeważają negatywnych i epidemiologii rozpoznań zaburzeń psychicznych u dzieci/nastolatków.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Dziękuję. Dzwoniła do mnie sąsiadka spanikowana, prawie płakała. Jej teściowa nie puściła syna do szkoły, bo ktoś ją poinformował, że tutaj też ktoś nożem atakował. Ludzie są zestresowani, przekazują dalej niesprawdzone informacje, robi się panika, nie wiadomo w co wierzyć. Zawsze przy takich sytuacjach jest sporo dezinformacji i "czarnych wołg". A z drugiej strony to fakt, że po kilku udokumentowanych i nagłośnionych atakach zawsze znajdują się naśladowcy. Ilu jeszcze świrów dzisiaj postanowi przyjść do szkoły z nożem? Co da patrol policyjny pod szkołą na kilka minut? -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Cześć Caryco, mam nadzieję, że to szaleństwo się skończy. Wyobrażam sobie jakie to musi być stresujące. Trzymaj się tam. -
A może winą jest wychowanie? Nie mówię, że dzieci są złem wcielonym, ale większość rodziców nie radzi sobie z wychowaniem. Do tego dochodzą nauczyciele, którzy nie widzą nic bo są debilami. Najlepiej zwalić winę na internet. Myślę, że takie rzeczy daja o snać znacznie wcześniej, a opiekunowie nie widzą lub bagatelizują. Z kim się koleguja, co robią. Czy rodzic to wie? Jak wygląda komunikacja w domu. Nie da się od razu poznać przyczyny. I potem pytanie jaki był powód takiego działania. Jak funkcjonuje szkoła. Różne niuanse do zweryfikowanie.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
To bardzo stresujący dzień dla wszystkich rodziców w Polsce -
Mam prośbę. Czy pożyczysz tego kota na kilka dni?
-
DID/OSDD - czyli zaburzenia dysocjacyjne
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na nieprzenikniona temat w PTSD - Zespół Stresu Pourazowego
Taka piosenkarka śpiewała w piosence Ride "mama nazywała moją duszę kameleonem". Wtedy tak mocno utożsamiałam się z tym. POttrafię byc kimś zupełnie innym w różnych miejscach, grupach, sytuacjach i nie zakładam wtedy jakiejś specjalnej roli, to się po prostu dzieje. I też w tych samych grupach, mogę być za jakiś czas znowu inna. Częstgo też słyszałam dawno temu od pewnego faceta z inernetu, że zawsze mam inną twarz. I to była kamerka, a nie ustawianie pozycji twarzy czy światła podczas zdjęcia. nie wiem, czy to ma znaczenie. PO prostu tak bardzo często zmienia się moje zachowanie, poglądy, nawet oczy - jak zauważa moja mama. Kiedyś, gdy usłyszałam o DID, to widziałam sporo rzeczy, które mogą się pokrywać z moimi objawami. Tylko, że tutaj amnezjijako takiej nie ma, no chyba, że jest to amnezja co przed chwilą zrobiłam lub co miałam zrobić - ostatnio to mocno zauważam. Tylko czy to musi być z tym związane. Niewiadomo. Brak poczucia tożsamości. Wgl nie mam tożsamości. OCzywiście tego nie widać. Nie ma tutaj zzadnego poczucia jestem taki i taki. To ja. Myślę tak i tak, działam tak, to są moje cele, mam takie wady, a takie zalety. I to się zmienia. Nie bez powodu jestem nazywana choroągiewką, co może być związane z diagnozą ChAD. Czemu psycholog pyta po co mi diagnoza? No on chyba nie mógł mi jej wystawić bez porozumienia z psychiatrą. Jest potrzebna. Chcę wiedzieć, a potem ruszam z tymn dalej, żeby z czymś wgk ruszyć Choć obecne leki zdecydowanie ni pomogły i pomagają, to nie jest to czego oczekuję od życia. Już pomijająć DD, którą przeważnie zbywam, to cóż. Jak jesteś długo wśród ludzi i wracasz. Czujesz się i spięty od rpądu. I zawsz sobie tłumaczę, że jestem wrażliwa na bodźce i ludzi, więć eergii mi brakuje. A jaka jesr prawda>? Tutaj trzeba żmudnyc badań i rzetelnej oceny, choćby wskazówkji co robić. Jeśli ktoś nie ptorzebuje wiedzieć, co mu jest, to hm. NIe rozumiem tego. Dla mnie to coś, co jest teraz piorytetem, bo ostatnio tak bardzo źle się czuję u swojej lekarki.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane