Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Tak, czuć jakąs harmonię i poztywność, jakkolwiek to brzmi i piękny dobór słów. @Cynthia fajnie z tą terapią. To jakiś konkretny nurt? Ciekawa jestem.
-
leniwy ale potrzebowałam takiego dnia po intensywnych dwóch tygodniach
-
nijak w sumie
-
a to ja na solianie okresu nie mialam pół roku .. A teraz już ten okres jest w miarę regularny. Czasem przy zmianach wgl leków okres może szaleć itp. u mnie raz nie było długo a potem jeb! okres 2 tygodnie, co było totalnie przerażające.
-
ja przed jestem od lipca i muszę iść do gina sprawdzić podwozie, zmieniali mi leki i znowu okres mi się zatrzymał.
-
No właśnie z tymi zmianami to czasem jest ciężko. Czasem lepiej dłużej poczekać na jednym zestawie leków. Zresztą czasem i tak mogą być "upadki" samopoczucia, bo to też nie zawsze idzie liniowo, czyli zawsze do góry, lepiej i lepiej i ok, tylko mogą być takie wahania, a potem prosta linia - tak to czuję.
-
no teraz już lepiej kurde, no mocny zestaw. też jestem chyba przed okresem xD
-
Nie mam Masz jakieś świadectwa z wyróżnieniem? [potocznie z czerwonym paskiem]
-
Nie mam Masz nierówno pod sufitem?
-
Nie umiem Umiesz zacerować dziurę w ubraniu?
-
Kot [Tomasz] Rzeźbiarz o nazwisku na R?
-
Nijako, brzuch mnie boli i zastanawiam się nad wzięciem drugiego już ibuprofenu dzisiaj.
-
Jabłko, banana, drożdżówkę, paluszki solone.
-
Dobrze, że to napisałeś. I życzę powrotu do zdrowia. To ważne, co mówisz, niby takie oczywiste, ale nie każdy o tym wie.
-
4650
-
Modlitwy Jaki sport najbardziej lubisz?
-
Niestety tak Czy Twój mąż jest złotą rączką?
-
Haha, tak mi dobrze tak mi mów. gdzie tam, świeżynka. Kości już nie te. Bo ja wiem, czy spokojna... nadal walczę z demonami, może już jestem na innym levelu, ale nadal walczę i czasami tę walkę przegrywam. A co u Ciebie słychać? Jeju jak ja za wami tęskniłam. Ale musiałam dojrzeć do powrotu tutaj. A u Ciebie co słychać? Może niedługo odezwę się na dicordzie do was.
-
Czyli nic o mnie nie wiesz. Tak się składa że w 2013 byłem w psychiatryku gdzie orzeczono mnie "schizofrenikiem prostym" i tak ochoczo wymyślałem choroby że jedna z pracy się zwolniła przez to że "widać po mnie że jestem chory" i "odmawiam pójscia do lekarza" aż do momentum w 2025 gdzie dosłownie dostałem ataku padaczkowego w miejscu pracy i karetka mnie zabrała na SOR w Olsztynie. Dalej moje tragiczne samopoczucie jest brane za urojenia i dalej nie dostałem należytej diagnostyki (a może to faktycznie schizofrenia? chociaż mam coraz mniej pewności). I tak, uważam, że jestem kimś kto może wypowiadać się na temat obecnej sytuacji w Polsce i kompletnie rozumiem dyskusję na temat prawie do eutanazji ale przy obecnym meritum diagnostycznym (tragiczne szpitale na NFZ, wizyty po 5-10 minut za 300-500zł, brak refundacji na wiele leków) pozostawiłbym na razie temat do przemilczenia przez kilka lat (myśle, że tak do 2030). Akurat Hiszpania w porównaniu do Polski to niebo a ziemia. I nie mów mi, że nie.