Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Oczywiście, posiadanie wiary nie czyni bezgrzesznym, jedynie uświadamia ten grzech i potrzebę walki z nim. Mimo ciągłych niepowodzeń to i tak lepsze niż zaprzeczanie, że to co się robi nie jest złe.
  3. Owszem. Jednak wiara nie gwarantuje życia bez grzechu. Katolicy chodzą do spowiedzi bo nie żyją do końca wg reguł bo są ułomni jak każdy inny człowiek. I raczej nie ma trwałego progresu.
  4. Bóg wie jakie kto miał możliwości poznania go. Nawet po śmierci można zdecydować czy uznaje się go za swojego pana.
  5. Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Czy ja wierzę? W jakimś sensie tak ale jestem daleko od kościoła. Od dawna żyje na własnych zasadach. Nie odrzucam zupełnie wiary ale też nie żyje zgodnie z regułami. Jednak rozważania ciekawe i sama zastanawiam się jak jest z różnymi religiami na świecie. Miałam podobne myśli.
  6. A co z ludźmi do których nie doszła informacja o tym, że taka religia w ogóle istnieje albo urodzili się wychowani w całkiem innej religii w której też im się jakieś rzeczy zaczęły zgadzać i uwierzyły właśnie w nią a nie w tą Twoją. Albo co z ludźmi żyjącymi w dżungli którzy wierzą tylko w to, że muszą na jutro upolować zająca? Nie mamy równego startu i dostępu do danej religii i to też dzieło szatana?
  7. A czy dzieci umierają? Czy dzieci grzeszą? Ale ten rachunek sumienia będzie inaczej wyglądał skoro ludzie mają inny kodeks moralny.
  8. Każdy ma sumienie..każdy trochę inne ale wszyscy robimy rachunek sumienia bez względu na wiarę. Wiara nie gwarantuje, że wszyscy żyją wg reguł. Powiedziałabym, że najciemniej pod latarnia patrząc na poczynania wielu duchownych.
  9. Nie cierpie fanatyzmu i dewoctwa,bo mialam z tym do czynienia i do dzis sie za mną ciągnie ten smród.Sorry
  10. To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. Bo nie mam pewnosci kto te reguly wymysla,to ludzie sobie tworzą je,zeby trzymac ludzi w ryzach. Stary Testament jest najbardziej straszna księgą.A istnienie Szatana jako przeciwientwa Boga uwazam za realne. Ale żeby juz nim dzieci straszyc?
  11. Lista jest długa dość długa i otwarta, dajcie inne pomysły. Sama stosuje nie jedno niestety. To najpierw te niezdrowe mechanizmy regulacji w szybki sposób emocji, napięcia, i bólu psychicznego... - Alkohol - Narkotyki, dopalacze, zioło, środki odurzające, benzo - Lekomania - Hazard, automaty i zakłady - Kompulsywne objadanie się - Słodycze i kaloryczne przekąski - Samouszkodzenia - Pornografia - Gry komputerowe - Kompulsywne zakupy - Seks, masturbacja - Kofeina, tauryna, i inne pobudzacze Kto się przyzna z czego korzysta? A te zdrowe? - regulacja przez szybki wysiłek fizyczny, pompki, brzuszki - wykonanie jakiegoś zadania i skupienie myśli na czymś innym - odłożenie w czasie gratyfikacji impulsu (po kilkunastu minutach zaczyna spadać chęć na realizację zachcianki) - zahamowanie reakcji i odpowiedź po przemyśleniu racjonalnym i ochłonięciu (dla mnie najtrudniejsze) Jakie znacie jeszcze? Chodzi o naukę kontroli nad emocjami, wybuchami złości, kontrolę impulsów itp.
  12. Czyli masz swoją prywatną teologię użytkową jak sporo ludzi. To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie nie wierzą w jego istnienie.
  13. Ja w Boga wierzę,a kościół mi nie potrzebny ,z tym straszeniem pieklem to do więzienia niech idą,straszyc morderców a nie normalnych ludzi.A co paradoksem jest,to właśnie tam pocieszają "nawróconych"więźniów że Bog im wszystko wybaczy.Kto ma moralnosc i empatię to juz jest dobrym czlowiekiem.A kto jej nie ma,to mu nawet spowiedź nie pomoże
  14. Ja też z bierzmowania jestem Weronika
  15. No czyli nie ma odpowiedzi na moje pytanie. Czemu teraz i czemu w tym zalążku
  16. Chciałam napisać dzban, ale by wyszło tak obraźliwie xD
  17. Ponoć nie ma dowodów na istnienie Boga jak i nie można udowodnić jego nieistnienie. Wiara jest kwestia wyboru albo się ją ma lub nie
  18. Wyobrażam sobie, że dusza nowo spłodzonego dziecka to taki zalążek, który będzie się kształtować w zależności od czasów, okoliczności i własnych wyborów. I obojętnie którym mięsem byś nie był, to byś się zastanawiał dlaczego ja jestem taki, tu i teraz.
  19. A jakoś tak to odebrałem, że to miało wydźwięk jak prawda objawiona. "Jest Bóg i wierzcie w to w ciemno". Ale dzięki za doprecyzowanie. Oooo to mi się podoba. Takie podejście. Bez narzucania niczego ale takie sugerujące refleksje.
  20. Morvena

    Ezoteryka- dyskusja.

    Nie jest to wyrocznia. Sami kreujemy siebie i świat Numerologia jest wskazówką.
  21. Korzystając z porównania do naczyń to powiedziałbym, że są kieliszki i dzbany
  22. Bo nie liczy się prawda obiektywna tylko głupi sprzeciw A jeśli w skutek szukania prawdy w sobie, książkach, ludziach, doszedłeś do tego co mówią w kościele, to...
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×