Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Dzisiaj
  2. Hej. Najtrudniejsze jest to ile ty czasu poświęcasz obserwowanie siebie oczami innych. Każda mina, reakcja, słowo, że zrobiłaś coś nie tak. To potrafi być wyczerpujące. Starasz się mówić to co chcą usłyszeć a mimo to "nie trafisz". Może problem nie jest w tym, że powinna jeszcze lepiej trafić. Może nie musisz bez przerwy zasługiwać na prawo do bycia obok innych przewidywując ich oczekiwania. W Twoim wpisie jest ogrom bólu, który porusza. Widzę osobę która stara się funkcjonować, pracuje, szuka własnego miejsca i mimo wszystko próbuje porozumieć z ludzmi. Chyba chciałabym Ci powiedzieć, że dzisiaj nie musisz rozwiązywać całego swojego życia. Jeżeli przeprowadzka jest czymś czego potrzebujesz (czasem odcięcie od toksycznego domu to najlepsze co można dla siebie zrobić) to możesz zacząć od tego jednego kroku. Dbaj o siebie i pamiętaj, że jesteś wartościowym człowiekiem i nie bój się wyrażać swojego zdania, zadbaj o granice. Uwagę przekierują z tą samą intensywnością z innych na siebie. Niech oni patrzą co ci się podoba a co nie
  3. Chcę się przeprowadzić, oglądam pokoje. Jest właściciel i właścicielka oprowadzają mnie. A ja widzę tylko niezadowolone ze mnie miny moich rodziców. Robię wszystko, obserwuję uważnie ich mimikę, jestem miła, mówię co chcą usłyszeć. A ja ciągle nie trafiam. Chę być z nimi jak najkrócej bo im dłużej mnie widzą tym bardziej oceniają i widzą że coś jest ze mną strasznie nie tak, nie powinnam istnieć. Kiedy jestem w pracy –tak naprawdę jestem w szkole, mam 8–10 lat. Wszystko jest zimne i samotne. Jestem niepasującym dziwakiem. Inne dzieci mnie lubią. Albo są ambiwalentne, nie wytrzymują. Mam w głowie pustkę i nie wytrzymujęwewnęytrznego napięcia. Nigdy z nimi nie rozmawiam. Alienuję się. Wszyscy gadają ze sobą a ja zamknięta na wszytskich. Strasznie często mówię przepraszam.Mam koleżankę, za którą chodzę wszędzie, ale gadamy tylko na uniwersalne tematy albo powierzchowne. Pracuję ale jest strasznie ciężko ze soba. w głowie mam szambo. A mamie nie można o tym powiedzieć. I nikomu nie można powiedzie. mamie przede wszystkim bo zawsze warczy na mnie. Ciśnie mnie widzi że mam łzy w oczach a ja poprostu psychicznie nie mam na nic siły. i jest jeszcze gorzej. tłamsić i chować. A jest tak blisko że trzeba to schować, także przed sobą, Ale za wszelką cenę nic nie pokazywac na zewnątrz. Świat mnie nie chce, odrzucił mnie. Nikt dla mnie nie chce dobrze. Patrząna mnie z niezrozumieniem, jak na nieudacznika, boję siich Czuję że jak już mówią albo myślą o mnie to tylko źle. Aie jestem niewidzialna, Skrajnie sztywna i nieporadna. Niedopasowana. Nic mnie nie bawi. Nic nie maładunku emocjonalnego. społeczne interakcje nie mają dla mnie sensu, nie rozumiem ich. Musiałam zrezygnować z własnego rozwoju. Zawisłam na matce. Na rzecz matki, której jest na rękę, że jestem nieporadna i niesamodzielna. Ciągle prowadza mnie do lekarza bo wciąż jest cośzemną nie tak, najlepiej jak sie ktos mna zajmie, często choruję.Nie ma żadnej dobrej woli wobec mnie i w tym domu. Robię coś dla ciebie ale tylko z własnej potrzeby robienia wszystkiego za kogoś. W domu nie ma żadnej konsekwencji z tego że ktoś kogoś źle traktuje. jakoś nie biorą odpowiedzialności dla siebie. Zachowują się jakby inni byli z kartonu. Dlatego pozwalają sobie na skrajny sadyzm. Nędza. Brak pieniędzy. Codzienna walka o przetrwanie. Życie we wrogości wobec siebie - wszyscy w rodzinie. Braku poczucia że w drugiej osobie w środku ktoś jest. Żyjący jak skrajne dzikusy. Póki lekarz mi nie powiedział że jestem odwodniona i mam pić, czułam że nie zasługuję na picie kiedy czuję pragnienie. Jeśli nikt o mnie nie pamięta to nie mam żadnego znaczenia. To że rysuję i się tym chwalę w ogole całość mojego rysowania to próba bycia widzialną, coś wartą. Nie mogę rano wstać, mam plan umyś się o 10, a robię to o 13. "******. Debilu. Zmarnowałaś dzień. Jesteś ******". Boję się że mój wewnętrzny chaos może zobaczyć ktoś z zewnątrz. Bycie znienawidzoną córką jest lepsze niż bycie nikim. "Lepiej że jego już nie ma. Bo każdy kto jest blisko Ciebie tylko na tym ucierpi." Tylko mi nie mówcie że mam siebie polubić. Jestem ******. Obiad, nie zasługuję na obiad, *****, bierz dupe w troki i zjedz obiad ***** leniu. To jest chleb nie obiad******alasz chleb- przestań. Przestań żreć chleb, zrób obiad! Nie daje rady kłade sie. Ani jednego gryza więcej! Nie jedz tego chleba! (Je chleb) Jak mogłaś ugryźć ten chleb?!
  4. Tak średnio trochę mnie serducho boli i duszno się robi.
  5. Harding

    Czy masz?

    Chyba krótszą Masz gadane?
  6. Trochę do rodziców Za co płacisz największe rachunki?
  7. Harding

    Pytania TAK lub NIE

    Nie chodzę Jesz za dużo?
  8. Harding

    NOWE Czy masz?

    Tak Masz zapłacone rachunki?
  9. Harding

    NOWE X czy Y

    Pizza Leżak czy koc?
  10. Harding

    X czy Y?

    Nektarynki Woda mineralna gazowana czy niegazowana?
  11. Harding

    NOWE Skojarzenia

    Ładunek wybuchowy
  12. Harding

    Państwa - Miasta

    Warszawa Radio na M?
  13. Harding

    zadajesz pytanie

    W ciągu dnia, przeważnie po południu Wypożyczasz książki z biblioteki?
  14. Phill76

    Czy masz?

    Raczej tak Czy masz metrówkę przynajmniej 5 m ?
  15. Harding

    Czy masz?

    Średnią Masz zaufanie do partnera?
  16. Harding

    Co jest gorsze X czy Y?

    S-F gorszy Czarna komedia czy komedia romantyczna?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×