Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
A przepraszam Jezu ja ciągle zjeżdżam z tematu. Sorry Dawid. No A sprawdzając dużo byków robisz i musisz poprawiać? Ona albo nikt jej nie zjebal Że ma sprawdzać, albo jest leniwa, albo ma silniejsze tempo pracy od Ciebie i wysyła co może.
-
@_co Wszystkiego, co najlepsze
-
@_co Stówka!
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
MicMic odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Myślę, że nie Bo i Ty nie lubisz terapeutów. Ja ostatnio wracałem tramwajem z moją terapeutą od grupowej, całkiem spoko się gadało. Trochę dziwnie byko, ale w sumie całkiem zgrabna kobieta xd No i jakiś dialog był, coś dopytywała itp. Może czuła się w obowiązku, nie wiem. No albo się zakochała, jak wszystkie, co zrobić. -
To jednak myślisz, że nie mam? Bo dużo mi pasowało z tego co mówiłaś wcześniej i zastanawiałem się nad tym. Ale ta kwestia, że sprawdzam coś przed wysłaniem po pare razy, albo, że przed wywierceniem otworu w desce dwa razy to zmierzę zanim użyje maszyny, to wydaje mi się być nie kwestią mania albo nie mania add tylko kwestią też odpowiedzialności za siebie i innych od których później zależy to co zrobię. Ale to tak btw bo nie o mnie ten temat i to @Dawidk19921 trzeba pomóc
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
shadow_no odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Zupa pomidorowa jest paskudna akurat -
Gdybyś miał add to też byś tak robił
-
@Dawidk19921 to chyba złapałem już analogię. Bo w pracy mam koleżankę, która robi też dużo błędów. Bardzo dużo. Ciągle są literówki i błędy podczas wpisywania danych, na których później pracuje wiele innych osób. I tak "błąd na wejściu" później ma duże znaczenie "na wyjściu". I zastanawiamy się, czy to jest kwestia zbyt dużego obciążenia zadaniami i tempa czy po prostu bylejakość i nie przywiązywanie uwagi do pracy. Bo w rozmowie z nią niby wszystko ok, a efekt jest w kółko taki sam. Może to coś podobnego. Ale ja tego jednak chyba nie jestem w stanie zrozumieć. W sensie jeśli masz zadanie - powpisuj w odpowiednie miejsca liczby i słowa które masz w miejscu A a mają być w miejscu B. To nie do końca rozumiem dlaczego nie można tego zrobić po prostu dobrze sprawdzając to pare razy zanim się wyśle
-
A mnie strasznie wkurzył jeden facet w pracy dzisiaj. Zaczął coś opowiadać jak to pracował w więzieniu i kto tam za co najgorszego siedział. Zanim ukróciłam rozmowę to mi zdążył tak straszną rzecz powiedzieć, że będzie mnie to prześladować:/ Staram się unikać takiego typu treści ale nie mogę, bo ludzie mają takie wspaniałe pomysły, żeby coś takiego opowiadać.
-
:)) to prawda. Życzę tego samego co dzisiaj mi się wydarzyło, bo to coś dobrego
-
Co na dzisiaj? - czyli dziennik psychoterapii
Catriona odpowiedział(a) na Dryagan temat w Psychoterapia
Ja to zawsze mówię, że nie jestem zupą pomidorową żeby mnie wszyscy lubili -
Piękny dzien wszystkiego dobrego dla Ciebie. By ten dzień był dobra wróżba. Pięknie z taty strony!! I całej rodziny że byli
-
dzisiaj miałam naprawdę wysoko zadowalający jak na moje kryteria, moją codzienność. jestem za to wdzięczna . nie będę tym razem narzekać. nie mam na co dzisiaj. bo to co się wydarzyło, to że miałam urodziny i mam urodziny 18-ste, i na ogół byłabym sama, poza tymi z kim mieszkam, resztą rodziny ewentualnie... A mój ojciec zorganizował przyjęcie nespodziankę w domu co prawda mój brat nie przyjechał ale on jutro przyjeżdża , kulturalnie. zrobi se pranie itd, naprawdę cieszę się bo i tak byliśmy stosunkowo w napiętych stosunkach .. piszę tutaj a powinnam nadrabiać pracę szkolną. tylko nie wiem od czego wręcz zacząć żeby cokolwiek z tego wyszło, ale to wysokie nadzieje bo wiem że np chemii rozszerzonej no za chiny nie ogarnę jak bym chciała heh. na coś powyżej średniej blisko 1.. mój tata porobił mi ładne zdjęcia, był tata mama i dziadek, tata taty.:) tak mi minął dzień i radość
-
Dokładnie tak jak mówisz czasem albo krzywo wywiercisz otwór i konfirmat przejdzie na wylot albo pomylisz się pare mm i źle wywiercisz otwór i taki kawałek płyty jak jest widoczny to jest już do wywalenia , nie nazwał bym tego flustracja , flustracja to jest jak się na coś zdenerwuje rzucę tym i tyle nie będę tego robił, a u mnie jest tak że ja przestaje myśleć albo myślę tylko o tym co zrobiłem źle i dalej robię popełniając kolejne błędy i ciągły stres że ktoś zauważy, że znowu kolejna uwaga, że znowu muszę tego wysłuchiwać i wtedy to już zapomnij o skupieniu. Albo przykład ktoś tłumaczy mi 3 razy jak mam to zrobić ja go wysłucham, wszystko ok ale i tak zrobię źle bo pod wpływem stresu nie myślę wcale i schemat się powtarza bo ktoś stoi przy mnie tłumaczy mi to ja to rozumiem przynajmniej teoretycznie ale i tak zrobię po swojemu źle .. W pełni tu rozumiem irytację innych osób w stosunku do mojej osoby ,bo sam bym się denerwował czymś takim ,poświęcasz komuś swój czas tłumaczysz ,chcesz dobrze a on i tak z niewyjaśnionych przyczyn potrafi to zepsuć i się nie dziwię wcale że po czasie traktują mnie wszyscy jak debila . A to oczywiście w niczym nie pomaga ile to ja już słyszałem na swój temat rozmów "gdzie oni go znaleźli , takiego idioty to nie widziałem, jak można być takim tępakiem, on nie rozumie co się do niego mówi jak on wogóle żyje " i to patrzenie na mnie z góry i uważanie mnie za debila to jak sam wiesz ja już po pewnym czasie mam dość wszystkiego i siada to na psychikę .
-
Szalone precle z pieprzem i ziemnikami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Teraz to ten krzyżyk jest baaardzo zdystansowany -
Głównie tym, że są wyciskarki wolnoobrotowe, które "nie palą" owoców od tarcia bo sobie powolutku gniotą i masz zdrowszy soczek. A są też wyciskarki bardziej przypominające sokowirówki, które bardziej trą owoce i masz mniej zdrowszy soczek
-
-
Oo, teraz jest ok, dziękuję
-
A nawet nie wiem jaką i czym to się różni. Kupiłam, bo lubię sok marchewkowy i będę sobie wyciskać. Przynajmniej taki jest zamysł. Niestety często tak jest ze sprzętami kuchennymi, że człowiek potem ich nie używa.
-
Psikaj woda
-
Ja chyba nie umiem sobie tego jednak wyobrazić. W sensie zacząłeś ten fach stolarski, no i przykładowo masz zrobić mebel i co. Zrobisz go w połowie i później np. źle wywiercisz otwór i od razu już jest on do wyrzucenia bo jednocześnie popełniasz kolejne błędy? Przecież to normalne, że się w pracy czasami coś zawali i robi się poprawkę jedną, drugą, trzecią albo zabiera się za cos od nowa. To nie jest tak, że brakuje Ci cierpliwości i w pewnym momencie się po prostu tym frustrujesz?
- Dzisiaj
-
Czy istnieją źli ludzie, czy tylko złe zachowania?
shadow_no odpowiedział(a) na Verinia temat w Psychologia
Chyba jednak moja wcześniejsza wypowiedź nie do końca była trafiona tak teraz myślę. Bo jeśli mówimy o dzieciakach, które prześladują inne, że oni są źli... To ja się odnosiłem do zupełnie innego kalibru. Dzieciaki mogą być niegrzeczne, okrutne i złośliwe. Ale ja mówiłem o prawdziwie złych ludziach. Nie chcę jednocześnie umniejszać cierpienia ludzi, którzy cierpieli przez poniżanie czy gnębienie w szkole. Ale to co miałem na myśli dotyczyło prawdziwego zła i ludzi zepsutych do szpiku kości I jeszcze odnośnie tego cytatu @MicMic to w sumie... Moi rodzice wychowywali mnie na dobrego człowieka i wydaje mi się, że zrobili bardzo dużo dobrego jeśli chodzi o moje wychowanie. A zdarzało mi się też być niedobrym dla rówieśników albo ogólnie rzecz mówiąc "szukałem problemów". Ale nie przyszło by mi do głowy obwiniać o to rodziców. Rodzice mogli sobie gadać, a to życie, znajomi i napotkane sytuacje sprawiały, że robiłem to czy tamto -
Tak, jest wsparciem, chciałby ze mną o tym rozmawiać, ale nie mogę i nie chcę, nawet kiedy myślę, że jest ok, to jak tylko sobie odtwarzam ten film w głowie, to muszę natychmiast zmienić kanał. Na początku też mi doskwierała dysocjacja, jakbym żyła na autopilocie, jak robot, a przed oczami flashbacki, noce przepłakane, otaczało mnie też sporo triggerów, ale w końcu te rzeczy zaczęły nabierać nowych znaczeń, zaczęłam powoli wracać do siebie, zapominać o tym, co się stało, nie myślę już o tym każdego dnia. Przykro mi, że u Ciebie to wciąż trwa, w dodatku ileś lat... Chociaż nie jestem zwolennikiem rozdrapywania ran, to może jednak ta metoda okazałaby się skuteczna w Twoim przypadku? A zastanawiałeś się nad medyczną marihuaną? Jestem pewna, że to właśnie ona zmniejszyła mi objawy PTSD.
-
O Chryste naprawil
-
@Żaba Monika, @Elciaa, @Krejzi1, @Pieprz w moździerzu zobaczcie proszę jak jest teraz
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane