Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dopisałam tam coś nie miałam zwid i tez nic sie nie działo z samochodem, dlatego nie bylo to racjonalne ni chuja:p to było takie bardziej na zasadzie: a co jesli kogos przejechałam i nie zauwazylam no to jest bardziej mechanizm jak z szarpaniem za klamkę 60x, mimo ze doskonale wiem, ze te drzwi zamknęłam. w ogóle tego bym nie powiązała gdyby nie dokument o nerwicy natrectw
-
O masakra!! Ale że tak pod kołami czułaś coś że przyjechałaś czy miałaś zwidy takie w zasięgu wzroku? Straszne.. brr Przejechalas, przepraszam was słownik mi literówki robi
-
Ja miałam tak kiedys, ze mi sie ‚wydawało’, ze kogos przejechałam i nie zauwazylam (na szczęście tylko czasami). Nie było ku temu racjonalnych podstaw. Potem obejrzałam dokument k nerwicy natrectw i tam dziewczyna miała to samo. Ps Nawet trudno powiedziec, ze wydawało, dlatego cudzysłów bo generalnie mnie to sie nawet nie wydawało tak naprawdę, tylko to były takie schizy absurdalne i miałam świadomość ich absurdalności (w danej sytuacji, ze wiadomo było po obiektywnych faktach ze nikogo nie potracilam) a jednak były i przechodziło to przez głowę Ale paradoksalnie strachu przed prowadzeniem nie miałam zawsze wracałam do tego z radością tzn. te myśli były sporadycznie na szczęście i glownie w nocy, jak była gorsza widocznośc osoby, które znam co sie boja to nie takie przypadki, tylko bardziej stresuje je ruch itd. Jeżdżą, ale określone wytyczone trasy, boja sie większych miast itd. Oczyiwscie ze komuś coś zrobia tez, ale to jest bardziej racjonalne u nich w sensie bo wiadomo, ze potencjalnie jest to możliwe. Ale sadzenie ze sie kogos przejechało jak nic sie nie wydarzyło to jakis inny wór
-
No to przykro mi być może zawsze już będziesz odczuwać lęk przed prowadzeniem. A dużo to znaczy ile, bo dla mnie to tak ze 100 tys km dla innych 10 tys, także stwierdzenie "dużo" jest mało precyzyjne.
-
Ja o tym w ogóle nie myślę. Ale jakbym zrobiła stłuczka czy wypadek to bym sie obsrala chyba:o
-
Witaj na forum:) kojarzę twoją nazwę! Życzę by w dps bylo ci dobrze Fajnie że wróciłeś
-
Koleżanka w liceum krótkie włosy, pyskata, mało kobieca. Po latach sobie zrobiła wary glonojada i zapuściła włosy i mnie oczarowała
-
Balsamem po goleniu Umiesz zbudować dom od podstaw?
-
w sedno. Poza tym boję się awarii na środku drogi oraz zgubienia się na trasie.
-
Chyba z raz Stosujesz czasem ironię?
-
Nie mam Spałeś/aś kiedyś na materacu?
-
Tak Masz polisę ubezpieczeniową np. na życie?
-
Już od wielu lat nie Masz sokoli wzrok?
-
W GROM-ie. Major czy pułkownik?
-
Parter Insygnia królewskie: korona, jabłko czy berło?
-
Krzesło Krzesło obrotowe czy drewniane?
-
Poziom Gwara góralska czy kaszubska?
-
Ja myślę @sailorkaze to może być lęk przed tym że zrobisz wypadek i ktoś ucierpi. Podswiadomy może. Ja np raz w życiu jeździłam na nartach ogólnie szybko się nauczyłam i poszłam już na stok normalny nie tą łączke. Jak ktoś jeździ jakoś na łyżwach i rolkach to na nartach też jakoś pojedzie. Ale przeszkadzały mi tam jakieś szkółki małych dzieciaczkow gęsiego i mi przed nosem sru mijały. I inni ludzie tez mijali mnie. Jak ja się bałam że ktoś mi wjedzie i nie mine go albo sama wjade w tą szkółkę ktoras i rozjade takie male dziecko xD i tak sobie myślę że ci co autem nie lubią jeździć może podobnie się czują, boją się że coś się stanie stłuczka wypadek i z ich winy I ktoś jeszcze ucierpi? Ja znam też mężczyzn. Nie podchodzą np do egzaminu albo wcale nie idą na to kurs
-
Pewnie z budowy mózgu.
-
Znam i cześć z nich są to osoby, które zdały za 1 razem widocznie za szybko i nie zdążyły sie nauczyc wszystkie spokojne. Wiec pewnie na egzaminie dobre wrażenie robiły, ale brakuje im chyba tego lekkiego pierdolniecia i odwagi, które tez są potrzebne za kółkiem (jeżdżenie jak ślimak tez stanowi niebezpieczeństwo, jak również brak refleksu). jedna zdawała 100x i tez nie chce jezdzic, ale jej sie nie dziwie bo ma dysleksje i jest cholernie chaotyczna i rozkojarzona.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane
-