Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Z pracą jest u mnie trochę inaczej bo ja raczej samemu sobie zwykle wszystko planuje co mam robić. Mam "łączników" w firmach z którymi współpracuje ale jestem wolny elektron. Do jednego biura tylko wpadam regularnie raz w tygodniu ale też nie zawsze. Czasem się tam źle poczułem ale to objawia się tym że tracę kontakt z ciałem w głowie ale na zewnątrz czasem tego nie widać nawet. To już po tylu latach jest tak opanowane że czasem po prostu daje sobie na przeczekanie ten stan a jednocześnie robię nadal co robiłem np. prowadzę rozmowę dalej. Długotrwałe to i mnie nigdy nie występuje gdy biorę leki. Więc najdłużej takie ataki trwają max kilkadziesiąt minut a najczęściej są to bardziej minuty
-
Tak Lubisz ludzi?
-
Wędka popcorn czy chipsy?
-
DDA. Wszystko co opisujesz. To zupełnie „normalne” u nas dorosłych dzieci z domów alkoholowych
-
Spróbuj wyciągnąć kogoś raz, drugi trzeci może złapiecie wspólnie bakcyla mi się udało przekonać do chodzenia kilka osób z nastawieniem eee, niee, a teraz same chcą chodzić.
-
Incele mają problem na każde rozwiązanie. Omijam. Nie da się pomóc.
-
Najważniejsze teraz żeby doszła do równowagi i stabilności. Będzie dobrze. Trzymaj się @Verinia
-
@shadow_no a w pracy, jeśli masz ten stan np. kilka tygodni już - czujesz, że mniej możesz zrobić , czujesz spowolnione swoje ruchy? Kontakty z innymi osobami ograniczasz do minimum i skupiasz się na wykonywaniu tylko obowiązków ? Coś jakby autyzm?
-
Kwasy OMEGA3 - kto brał na poważnie?
Grouchy odpowiedział(a) na MiśMały temat w Medycyna niekonwencjonalna
Od Simple Day -
@Maat ale masz słodkiego tofika
-
Ale humor Ci dopisuje.
-
Zmęczona ale tez zadowolona.
-
Najważniejsze aby doszła do siebie. Pozdrawiam.
-
Salix dobrze pisze. Próbowałaś liczyć kalorie, może porcje małe ale kaloryczności duża. Przy redukcji wagi kluczową sprawą jest dieta, łatwiej nie zjeść 500 kcal niż je spalić.
- Dzisiaj
-
Hmmm, nie, raczej. Sam się czułem jak myślałem, że jedyny na tej planecie tego doświadczam. I przed rozpoczęciem leczenia i przed jakimiś pierwszymi efektami. Ale teraz nie odbieram tego w ten sposób. Atak jest po prostu cholernie nieprzyjmeny i wiele emocji jest wtedy mocno zaburzonych a dominuje strach. Trochę przed zwariowaniem, trochę przed końcem życia a trochę przed sam nie wiem nawet czym. Ale to nie wiąże się z samotnością. Tym bardziej, że jak już dochodzi do ataku to ja wolę być wtedy sam
-
@Pieprz w moździerzu dzięki Sorry @Maat @lamma że pomyliłem kocięta
-
W mojej rodzinie pare tygodni temu była sytacja, gdzie na drugi dzień na kacu była kontrola drogowa. I wyszło co nie co. Ale akurat tu przyniosło to jakiś impuls bo od tamtej pory podobno jest 0 picia. Może czasem takie coś jest konieczne
-
Wyrzucenie Caly czas? Ojoj
-
Krzew [jest nim np. agrest]
-
@shadow_no masz racje. Ludzie mają straszniejsze problemy…no nic. A zapytam jeszcze: jak masz nasilony ten stan, nie czujesz się jakbyś był totalnie sam? W sensie, wiadomo ludzi się widzi, racjonalnie postrzega świat ale ta ogromna Samotnia nie doskwiera Ci wtedy? Poczucie bycia innym od innych?
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane