Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak, tamten pójdzie do mopowania garażu. Mżonek ma mniej siły niż ja
  3. Ja mam lekki brzuszek ale ja też bardzo nie patrzę na wygląd owszem podobają mi się kobiety zadbane, lubię nawet takie trochę krąglejsze i jakos by mi to nie przeszkadzało ale niestety nie mam szans u kobiet. Najważniejszy jest jednak dla mnie charakter.
  4. Źle, pajcują sku*wysyny cały miesiąc.
  5. Od rana już 4 calle i nerrrwóówwkkkaaaa bo KSeF i bo awarie i w ogóle syfu dużo do posprzątania. I na każdym etapie i w życiu zawodowym i prywatnym. Powietrzaaaaa
  6. Oboje dostajecie naganę od kierownika ds.BHP Nocny wędrowniczek?
  7. Też mam ten model. Uznajmy, że mamy siłę w rencach, ale nie chcemy ryzykować połamania plastiku "Cały czas oczywiście mowa o bombkach choinkowych" .
  8. Tylko że nie wiadomo czy to kiedykolwiek przechodzi jeśli ktoś był zdradzony. Myślę że może nie przechodzić A przepracowywanie na terapii może być fiaskiem. Więc jak ktoś już tego nabierze tej nieufności I nie przejdzie mu to znaczy że nigdy nie będzie gotowy na związek? Ja nie byłam zdradzona ale też mam wg wielu patologiczna nieufność jak tu czytam :Dl
  9. No dlatego napisałem, że umięśnieni, a nie napakowani. Ale to uogólnienie, wiadomo. Bardziej mi chodziło o to, że mężczyźni również patrzą na wygląd kobiet, pewnie statystycznie bardziej niż mężczyźni. No tak jak wyżej. Lubisz nimfetki drobne? :D? Z malutkim biustem?
  10. To wiadomo. Ja nie chcę przez możliwość rozwoju syndromu PVPS. Poza tym nie ma takiej potrzeby, ufam mojej partnerce jeśli chodzi o jej niechęć do dzieci, która mam wrażenie jest nawet większa niż u mnie (a o to bardzo trudno). Z drugiej strony znałem takie wielce bezdzietne z wyboru, wojowniczki, którym nagle się odwidziało… Borderki wszystkie, co do jednej.
  11. To znaczy, że nie był jeszcze gotowy na związek. Ale ja się może nie powinienem wypowiadać, bo akurat partnerem jestem wyjątkowo chujowym (choć nie, nie ograniczam dziewczyny) i wybitnie się do związków nie nadaję i nadawał nie będę.
  12. Jeżeli mężczyzna nie chce dzieci i jest w tym utwierdzony może poddać się wazektomii.
  13. Dlatego ja mam w łazience non stop zapalone delikatne, czerwone światełko. Nie rozbudza (bo czerwone), a wystarczy żeby w mopa nie wdepnąć i do muszli trafić…
  14. Nie wypowiem się za wszystkie kobiety ale myślę, że kobiety nie mają aż takich wymogów. Wręcz zbyt napakowani odrzucają. Mężczyzna który dba o swoją kondycję to ok. Mnie nawet już lekki brzuszek nie przeszkadza
  15. Ogólnie państwa narodowe to króciutki etap w historii ludzkości i na pewno nie ostateczny. I w ogóle nie wiem dlaczego tak ważne jest istnienie takiego czy innego narodu. Kiedyś nie było narodów, państw i w przyszłości też nie będzie.
  16. Różnie bywa. Wiele kobiet od takich facetów odrzuca. No i tu też różnie bywa, bo mi akurat podobają się trochę inne. Szczepienia na Covid nigdy nie były w Polsce obowiązkowe, bo akurat wtedy nie rządziła lewica, która chciała wszystkich pod przymusem szczepić. To w sumie ciekawe, bo ja w tej dyskusji czuję się odwrotnie – jakbym dyskutował z dzieckiem, któremu muszę tłumaczyć podstawowe prawa jednostki.
  17. Uwielbiam sałatkę z sardynek,z jajkiem,z cebulka...i co tam jeszcze? .Chyba dzis sobie zrobie.
  18. Zawsze obojga rodziców. Nie umiem sobie wyobrazić sytuacji, w której ja miałbym chcieć dziecka. Jeśli już, to byłoby odwrotnie – ja nie chciałbym dziecka, a kobieta… No cóż, jakbym źle wybrał, to mogłaby chcieć, i wtedy byłbym totalnie w dupie, zmuszony do ojcostwa, którego nie chcę. Dlatego staram się bardzo ostrożnie dobierać kobiety pod tym względem i zawsze się zabezpieczać. Bo to jest ten problem – jak kobieta wpadnie i chce usunąć, to może to zrobić, ale mężczyzna nie ma możliwości dokonania prawnej aborcji, czyli cofnięcia swojego błędu (lub skutku oszustwa, jeśli np. kobieta kłamała odnośnie antykoncepcji, lub inseminowała się z prezerwatywy, co też się zdarza). I, co jeszcze gorsze, ludzie krytykują takiego mężczyznę za nieodpowiedzialność, albo słychać prostackie, obrzydliwe teksty „chciało się ruchać to ponosisz konsekwencje”. Za rodzinę będę walczył i tylko za rodzinę. Za nic więcej. No właśnie – powinno tak działać. Niech każdy robi to, co chce i w czym jest dobry. Pracuję, płacę podatki, robię to, co lubię i w czym jestem dobry, i jeśli z tych podatków mają być opłacani ci, którzy wybrali inną ścieżkę – ścieżkę wojskową – to proszę bardzo. To są dobrze wydane pieniądze, na pewno lepiej niż na socjal dla nierobów (żeby było jasne, mówię o nierobach i pasożytach a nie o osobach, które faktycznie nie mogą pracować, bo takimi osobami państwo powinno się opiekować – z moich podatków – i nie mam nic przeciwko). Bo Ukrainki nie musiały płacić łapówek za możliwość życia. To, że system jest nieszczelny i Ukraińcy mogli z niego uciec, ratując się łapówkami, to jest zupełnie inna sprawa. W ogóle nie powinni musieć płacić za to – podstawowe prawo do życia, do niebycia kaleką – łapówek. Mówię o cywilach. Nie o żołnierzach. To nieważne co ja mam, problem jest systemowy. A gdzie napisałaś – no tak chwalisz to wojsko. To nie uważasz, że to jest OK? Bo na razie nie chcę wyjeżdżać i godzę się z psimi, w stosunku do możliwości, zarobkami w tym polepionym na trytki kartonie – trochę z wygody, trochę z innych powodów.
  19. Nic takiego, zostawiłam mopa w łazience, a większy ziemniak chciał w nocy skorzysta z łazienki bez zapalania światła i potkną się o nie upadł połamał wiadro i to wszystko o 4 nad ranem
  20. Hahaha akurat teraz wyjaśniam te prawidła też indorowi takze nie jesteś sam! (zarcik xd) A czemu tak chujowo urządzone? Nie wiem, chyba dlatego że człowiek nie stworzył dotąd lepszej formy państwowości i regulacji jej czyms innym niż prawem
  21. raladan

    GAD + ADHD

    dzięki @Dalila_, przyda się. Aktualnie odstawiam Atomoksetynę i na ten moment nie wiem co dalej.
  22. Nitka ( po nitce do kłębka jak przeprowadzenie dochodzenia)
  23. Ugotowałam zupe i usmażyłam naleśniki. Teraz będę walczyć z resztą nieładu w domu plus zmiana pościeli. Jednak najpierw przerwa na kawę
  24. Wiem, że prawo ale zadaję pytanie retoryczne. Czemu to jest tak hójowo urządzone. W ogóle teraz w dyskusji z Tobą czuję się jak dziecko(dla mnie normalka) w rozmowie z dorosłym, który wyjaśnia mu prawidła rządzące tym światem.
  25. Nìe, chodziło mi o to że z twoim nastawieniem, depresja i frustracja od lat to bardzo przykre jest ale wiesz że są osoby co mają gorzej niż Ty? Np mają jedną rzecz co wg nich ich skreśla albo nie potrafią jej zrekompensować czymś innym i też są w tej samej sytuacji co ty. Ty masz depresję wg mnie bez dwóch zdań, więc można powiedzieć że jesteś chory i potrzebujesz pomocy medycznej
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×