Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. głowa puchnie mi od łez, żyję w chorej symulacji
  3. Matko, ale pamiętasz jeszcze z kim gadasz? Może masz jakąś pamięć wzrokową, albo obrazkową hm
  4. Chongyun

    Nasze sny

    To są hipnagogi, hipnagogia. Mogą być wizualne, dźwiękowe, myślowe.
  5. Racja i racja, tylko mi się przypomniały te masonskie kulty magia w tej tam willi. A może pojebalam osobe
  6. Dzisiaj
  7. No ja już zapomniałam choć mówiłeś o tym z 3 razy o radach. To masz poklepanie po plecach
  8. Ciężko by było skończyć filozofię i nie znać stoicyzmu No, jak widać z pewnych powodów nie chcę/nie jestem w stanie pewnych rzeczy zaakceptować.
  9. Dalila_

    Nasze sny

    Hahaha fajny wstęp do p
  10. kamysto

    Co teraz robisz?

    Czytałem gazetę. Piszę na forum. Jadę na basen.
  11. kamysto

    Nasze sny

    Śniło mi się, że jadę na obóz harcerski jako dorosły facet, żeby uprawiać seks z harcerkami. Niestety do samego seksu nei doszło, ale wyprawa była ciekawa. Więcej nie pamiętam...
  12. Ja mimo że nie mam pracy, to wstaje aktualnie o 6:00. Hmm... Może nie pracuję, ale obowiązków robię dużo.
  13. kamysto

    Dzisiaj czuje się...

    Trochę lepiej. Dużo rzeczy dzisiaj zrobiłem i za godzinę jeszcze jadę na basen. Poztyywnie ale ciężko.
  14. kamysto

    Siostro pasy!

    Przenieśli mnie w psychiatryku do innego pokoju. Albo sam tam poszedlem. W każdym badz razie po paru dniach pojawil sie nowy kolega. Byl caly czas zapiety w pasy. Pielegniarki plotkowały, że jest zdolny do zabicia człowieka. W ogóle go nie uwalniali.
  15. MicMic

    Siostro pasy!

    Przecież w ogóle nie piszemy tu o takich sytuacjach, ani nie neguję potrzeby zapinania w pasy jako takiej. Piszemy o obrzydliwym nadużywaniu władzy i znęcaniu się nad słabszymi przez personel medyczny zakładów psychiatrycznych.
  16. Catriona

    Siostro pasy!

    Aha, czyli odchodząc już stricte od szpitali psychiatrycznych - jak będziesz po zabiegu zwykłym operacyjnym i z powodu niedotlenienia okołozabiegowego w 2 dobie po zabiegu przestaniesz być logiczny (dosyć częsta reakcja zwłaszcza u starszych osób) i będziesz chciał wyskoczyć z okna to personel np. chirurgii ma Ci na to pozwolić? Spoko, tylko uprzedź najpierw personel, mniej roboty dla nich. Pasy to nie jest domena tylko szpitali psychiatrycznych. Wiesz ilu pacjentów zapięłam osobiście w pasy pracując na kardiologii? Kilkunastu co najmniej. Łatwo się coś ocenia jak się nie rozumie do czego taka forma przymusu bezpośredniego służy. Ty traktujesz to jako upodlenie, a w rzeczywistości jest to forma ochrony życia ludzkiego. Na kardiologii przeważnie delikwent poleżał kilka h w pasach i jak skutki niedotlenienia ustępowały, nagle odechciewało mu się wyskakiwać z okna. Wystarczyło kilka godzin. Szpitale maja pozwalać teraz wg Ciebie pacjentom na wszystko, nawet tym okresowo nielogicznym? Nie masz bladego pojęcia co jeden pacjent na zwykłym 25-łóżkowym oddziale potrafi zrobić w takim okresie. Szkoda że nie mam już zdjęć jak wyglądał IOK po jednej akcji gdzie trzeba było użyć wobec pacjenta przymusu bezpośredniego. Nie rozmową takiego człowieka nie przekonasz do uspokojenia się, gadać sobie możesz wtedy jak do ściany, ściana szybciej posłucha niż taki człowiek.
  17. Lęk. Niepotrzebny, nieadekwatny do sytuacji, podenerwowaniem, niepokojem.
  18. A to też możliwe. Goering był na pewno uzależniony.
  19. cynthia

    Nasze sny

    Śniło mi się, że miałam romans ze swoim psychiatrą.
  20. @MicMic W sumie gadamy o tym samym, tylko z dwóch stron. Ja bardziej o tym, co pomaga wstać rano, a Ty o tym, że czasem samemu się nie da – i wtedy potrzebna jest pomoc. Na pewno w tym masz rację: z boku często nie da się ocenić, co ktoś ma w środku. Nie ma żadnego „algorytmu”, który pokaże, czy ktoś udaje, czy naprawdę ledwo się trzyma. Czasem po zachowaniu też trudno odgadnąć czy ktoś ma na przykład depresję i tylko pozoruje, że wszystko jest w porządku, albo zachowuje się dziwnie, agresywnie, inaczej niż wcześniej. Dobrze też, że napisałeś o pomocy z zewnątrz, bo to jest normalne życie – czasem bez czyjejś ręki człowiek by wylądował w naprawdę ciemnym miejscu. Czasem ta pomoc nie przychodzi w porę, właśnie przez to, co napisałem wyżej – nikt się nie poznał, że druga osoba jest w kryzysie a ona sama nie potrafiła poprosić o pomoc. Druga sprawa, to fakt, że jedni w kryzysie uciekają w działanie, bo to ich trzyma w pionie, a inni się blokują i potrzebują wsparcia. To nie jest kwestia bycia lepszym czy gorszym – tylko tego, jak kto działa i ile ma siły w danym momencie.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×