Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. mateus

    Chaos

    Ehh.. pisz chociaż tutaj o tym, ale wiesz że samo pisanie nie pomoże. Chyba że się mylę? Stan się za ostrzy i trafisz do szpitala. Chyba że się mylę? @psychiatra
  3. Raczej nie. Jak mnie nie ma w domu to nie zaglądam tu i nie czuję FOMO, przemożnej chęci zajrzenia, nie myślę o forum. Jestem tu głównie jak prokrastynuję w pracy. Zresztą i tak podejrzewam, że niedługo będę tu zaglądał trochę rzadziej. A czemu rzadziej – bo to tak jest, formuje się fajna ekipa, to się siedzi na forum, ekipa się rozpada, to się jakoś mniej chce siedzieć.
  4. A od tego forum? Dokładnie tak jest. Oglądałem dokument na ten temat i to straszne jak nami manipulują poprzez te appki
  5. To też nie jest takie czarno-białe, bo nie każdy się od tego uzależnia. Ja się uzależniłem tylko od fb w pewnym momencie. Jak odstawiłem te socjale wszystkie to czuję się dużo lepiej. A niektórzy używają, ale się nie uzależniają.
  6. brum.brum

    Chaos

    I tak jesteś dzieła Kobieta. Znam te jeżdżenie na cmentarz jak mama zmarła te 14 lat temu. I szczerze te wyprawy na drugi koniec miasta, zaduma mega mi pomagały w przeżywaniu żałoby ….co do pasji wiem co czujesz. Pogoda też nie rozmiesza- no Kalifornia to nie jest
  7. Ja już nie chcę. Ja już po prostu nie chcę...
  8. Jak mi w głowie głos napierdala, żebym się zabiła to ciężko zrobić z nich coś pozytywnego. Już od dłuższego czasu nie mam żadnej pasji. Chyba, że jeżdżenie na cmentarz można podciągnąć pod pasje. To nie jest takie proste!
  9. U mnie też. Chyba się stabilizuję. Ale nie w tym punkcie sinusoidy, w którym bym chciała...
  10. @Carolus to spoko że bierzesz bupropion i dajesz radę, u mnie powodował zbyt silną fobię społeczną i napięcie, nawet kiedy brałem go z paroksetyną, żałuję bo na apatię był świetny. Jeszcze kiedyś zrobię do niego podejście bo tej apatii zasranej nic tak dobrze nie rusza.
  11. Współczuję z tymi głosami . Jesteś dzielna
  12. mateus

    Chaos

    No wiesz, jak chcesz nie słyszeć myśli, to już dobrze. Jak chcesz nie słyszeć, to PIERWSZY krok. Drugi, to taki że masz wypełniony dzień, jak nie masz nic do pracy, to miej jakąś pasję zajęcie, które cię pochłania. Ja np. słucham muzyki albo czytam, tudzież sprawdzam sieć, co jest moim zainteresowaniem? Metody szybkiej nauki, rap, Sport. Teraz mam depresję, więc nic mi się nie chce, bo wszystko wydaje się zbyteczne i niepotrzebne... Żeby nie mieć głosów najprościej, to zrobić z nich coś pozytywnego! To takie proste?
  13. Dopadły mnie myśli i głosy w pracy. Meczyłam się 45 minut!!!! Wziełam 1mg alprazolamu
  14. Co tam się dzieje ? Tak po prostu czy coś się wydarzyło ?
  15. Miałam taki natłok myśli, że myślałam że się popłacze. Wzięłam alprazolam 1 mg! I dopiero po 45 minutach przeszło Głosy nigdy nie są pozytywne. Zwiekszyłam haloperidol do 15mg
  16. Me 2. Kolejna kawka wjeżdża …wrummmm ️ A jak dziś samopoczucie? Jak się czujesz? Jak pogoda za oknem)
  17. Wiosna u Ciebie? WoooW u mnie za oknem zima i dzieci bałwany lepią Pomogło ?
  18. Dobra ile pączków zjadacie? Ja mam tak, że od jakiegos czasu sama nie kupuje tylko jem w pracy. Zjadlam trzy (z marmoladą, z adwokatem i z czekoladą). Pączek z adwokatem, który myslalam że będzie z budyniem był tak przeładowany alkoholem, że była to chyba najbardziej alkoholowa rzecz jaką jadłam. Szczerze to trochę czułam sie po nim wstawiona.
  19. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    W mojej okolicy czuć wiosnę dzis. Ciężar rośnie
  20. Fakt ale przynajmniej nie zarazimy
  21. Doktor Indor

    Samotność

    No i o tym cały czas mówię.
  22. A jak myślisz Raccoon? Jak ja przesypiam weekendy w znacznej czesci to raczej to nie jest normalne i w sumie jedyna pocieszajaca mnie rzeczą jest to ze od poniedzialku do piatku wstaje rano do pracy. I tak chce oczywiscie zmienić to jak wygladaja moje weekendy, chociaz troche sie boje jak to bedzie to staram sie zapusac na zajecia z angielskiego w sobote przed południem. Ja musze uwazac bo mam tendwncie do takich skrajnych zachowań. Jak miałam biegac 3 razy w tygodniu, to nie liczylo sie to że byla juz północ a ja bylam wyczerpana, szlam biegac. Jak liczyłam kalorie to zapisywala np. że zjadlam 2 liscie salaty, mierzylam obwod w kostce, łydkach, udach, biodrach... . Generalnie musze uwazac na to co sobie postanawiam i staram sie nad tym tez pracowac i byc dla siebie łagodniejsza. Generalnie mam tak, że jak mam poczucie że nic nie zrobiłam, to nie jest to fajne i nie czuje się z tym dobrze, więc myślę że tak warto na zdrowych zasadach robić "coś".
  23. Dzisiaj
  24. Cebula w Kauflandzie była na promce to wziąłem siatkę
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×