Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    a mi nie i chyba się położę.
  3. Z mojego doświadczenia wynika, że ktoś ciągle znikający na dłuższą metę się z nikim nie dogaduje. Trzeba obopólnego starania się w relacji i jednak kompromisy są potrzebne. Nie, że tylko ta jedna osoba ma się dostosowywać Inaczej to nie ma zupełnie sensu
  4. Leżę na łóżku i sapie jak stary dziad. Boli mnie głowa, jakby coś w niej było. Dziwne uczucie. Czuję, że to ostatnie godziny mojego marnego żywota. Żegnajcie. Ostatnie tchnienie
  5. O przypomnieliście mi. Ciekawe co u Marii Andrejczyk
  6. Przytule se szopa. Tego się właśnie obawiałem, ale całe szczęście, że ta dzida już leci.
  7. Wtorek? Można powiedzieć, że już z górki, czy trochę za wcześnie?
  8. Dopiero wtorek a już aktywowany tryb nieśmiertelności
  9. Zapomniałem, że jestem nieśmiertelny i taka dzida mnie tylko połaskocze. Początek tygodnia, a ja się czuję jakby był wikend. Już zamyka mordkę.
  10. https://tenor.com/pl/view/wonder-woman-lynda-carter-gif-13902389
  11. Zrobię kawę, tylko po co, jak i tak nie pomoże. Niech ktoś mnie dobije dzidą.
  12. Możesz spróbować. Minie dzień, tydzień i sam zobaczysz, czy zatęskni, czy napiszesz po raz ostatni, decydujący. Mnie się raz zdarzyło odpisać komuś, kto nie był mi wcale obojętny, po 2 tygodniach ciszy z mojej strony. Otrzymałam pytanie, co jest grane, a byłam wtedy w strasznie zabieganym okresie życia, zmieniałam pracę z jednej na drugą, dużo płakałam po nocach, więc naprawdę głęboko gdzieś miałam dotrzymywanie komuś towarzystwa pisemnego... Jeszcze żeby to było pisanie dla samego pisania, ale nie, to były długie listy, którym trzeba było poświęcić przynajmniej ze 2-3 godziny. Źle się czułam z nieodpisywaniem, przez cały ten czas wcale nie zapomniałam o tej osobie, która czeka, pamiętałam każdego dnia i każdego dnia sumowałam, ile dni się nazbierało od mojego ostatniego kontaktu, to siedzi i rośnie w głowie jak glejak. Tylko ja się spotkałam ze zrozumieniem, dano mi dużo czasu, a potem zaczęło się zamartwianie. Ktoś, kto lubi być w ciągłym kontakcie, pisać ciągle na żywca itd. raczej nie dogada się z kimś znikającym.
  13. Ja bym wolał, żeby zabrała mnie nad jezioro, albo przynajmniej zbałamuciła w krzakach tak, żeby liście spadały. Umieram dalej
  14. szwagier szybciej w jeden dzien ze 160 na 180cm
  15. a kto nie byl bylym elci ? no wlasnie jak bedziesz tak kaprysic to tylko sernik ci zostaje
  16. Dzisiaj
  17. Melodiaa

    Czy masz?

    Nie Czy masz rabnieta rodzinke?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×