Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.
Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Jestem wkurwiona że mam ochotę rozjebac wszystko co mi się nawinie
-
Ja też nie lubiłam grupowych terapii. Krepowalam się i nie wiedziałam co mówić i jak odpowiadać.
-
Trochę lepiej, nie szumi mi tak w uchu.
-
nie, bo mieszkam w bloku, więc administracja wywiesza a Ty?
-
nie swój rower kupiłeś/aś nowy czy używany?
-
Nie. Indywidualnej nie mam. Grupowa 2 razy w tygodniu po 1,5 godziny. Nie znoszę grupowej terapii. Nie wiem co mam mówić. Prawie się nie odzywam. Jak pytałam grupy o lęk jak sobie radzą to nikt z mojej grupy nie ma lęków. I weź tu pogadaj
-
chciałeś pewnie zapytać, na jaki czas można wypożyczyć książkę w mojej bibliotece. Na miesiąc + ewentualne przedłużenie o kolejny miesiąc (nie dotyczy nowości i książek na zapisy) co teraz czytasz?
-
Na razie mam świetny humor. Ale do wieczora daleko.
- Dzisiaj
-
A indywidualną terapię też masz?? A ogólnie to od dwóch dni mam wahania nastroju. Ale to takie konkretne. Raz jest okej śmieję się rozmawiam dowcipkuję a zaraz padam w psychozę. Nie wiem co się dzieje.
-
Nie przejmuj się. Chodź normalnie i mów, że potrzebujesz tabletki. Ja nigdy nie miałam do czynienia z takim personelem. Chociaż powiem Ci że teraz na oddziale dziennym nie mogłam się doprosić rozmowy z lekarzem. I mam nadzieję że w poniedziałek będę mogła z lekarzem porozmawiać
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Sigrid odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Pół nocy nie spałam przez alergie mam taki kaszel że masakra. Dali mi dwa ibuprofenu trochę lepiej z zatokami no ale cóż. Powiedzieli mi że wymyślam xDDD -
Najlepiej to ich zgłosić. Jestem tak zestresowana że boję się chodzić do nich
-
Myślę że tu mamy do czynienia z deficytem umysłowym personelu. Rynce opadywują
-
Odpaliłem teraz na telefonie i faktycznie widzę na komputerze mi się wyświetlało coś zupełnie niezrozumiałego ^^
-
Poza tym na izbie przyjęć wzięli mi prawie wszystko pomimo że bez sznurków itd. koleś mi mówi że szampon i żel pod prysznic mi wystarcza nawet krem do twarzy mi wzięli bo koleś stwierdził że oddział to nie wybieg mody i nie potrzebuje reszty. Mama musiała mi dowozić. Nawet książkę chciał mi wziąć.
-
Leżę znów nie zjadłam obiadu będę musiała się poratować zupką chińska
-
Zjadłem obiad i będę pił herbatę.
-
Ja dwa dni temu godzinę prosiłam o doraźna odprawiały mnie a siedziały sobie w kuchni i rozmawiały. W końcu się wkurwiłam i mówię "czy doczekam się tabletki?" To poszła i dała mi z taką Miną że szkoda gadać... Raz mi zamknęła drzwi przed nosem jak coś do niej mówiłam. To jest mój ostatni raz na tym oddziale. Człowiek się boi iść prosić o tabletkę.
-
Nie mam Ile możesz trzymać książkę w bibliotece, z której ją wypożyczasz?
-
Śniło mi się, że szedłem przez jakieś miasto - chyba Łódź. Były bloki z PRL, kamienice i ogólnie taki klimat typowo łódzki. We śnie mówiłem sobie, że fajnie moja wyobraźnia generuje te sceny i miasto we śnie ale moje myśli są rzeczywiste. W drugim motywie pisałem jakieś wypracowanie do szkoły, w zasadzie dwa, na temat jakichś dziwnych słów, których już nie pamiętam. Byłem wkurzony na brak natchnienia i krzyczałem do obrazu, który wisiał naprzeciwko mnie, przedstawiającego jakieś osoby. Przestraszyłem się, że przez moje krzyki one się ożywią.
-
Które zaburzenia są najgorsze u ludzi do koegzystowania?
Dalila_ odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
Zabawne ? Xd no jak u kogoś czy u nas, bez różnicy I my jesteśmy problemem i ktoś jest problemem. Czym się mamy różnic Twoje odpowiedzi to ja ich nie rozumiem -
Lękowy styl a zdrowa komunikacja
Wylogowany opublikował(a) temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Usiłuję się doedukować i rozwiązać problem, który dotąd był dla mnie niewidoczny. Czuję się momentami jak Pierścień Saurona: „jeden, by wszystkie zjednoczyć i w ciemności związać”. Moje relacje mają powtarzalny schemat: błyskawicznie wchodzę w ciężkie, egzystencjalne tematy. Szukam osób, które identyfikują się z mrokiem. Te głębokie wywody budują szybką, ale krótką fascynację. Ja brnę w to dalej, ale po drugiej stronie w pewnym momencie kończą się zasoby. Wtedy zaczyna się asymetria: rośnie przestrzeń, w której mówię tylko o sobie, a kurczy się przestrzeń drugiej osoby – mimo że staram się pytać i zachęcać do otwarcia. W końcu następuje dystans i koniec. Nie widziałem tego mechanizmu, dopóki ktoś mi go dosadnie nie pokazał. Do tego dochodzi lęk przed opuszczeniem i rozpaczliwe zabieganie o uwagę. Im większy jest unik drugiej strony, tym intensywniejsza staje się moja pogoń. Najgorsze jest to, że moment, w którym ktoś zaczyna umykać, zbiega się z powstaniem w mojej głowie konstrukcji, w której mam już zaplanowaną wspólną przyszłość. Mam dwa pytania: Jak w praktyce wygląda prawidłowa, zdrowa komunikacja (moja wyniesiona z domu była przemocowa)? Gdzie to ćwiczyć „na żywym organizmie” tak, aby nikt nie ucierpiał przez moją intensywność? Nad samooceną już pracuję, ale czuję, że to za mało. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Nie znam człowieka w związku z tym nie mamy o czym dyskutować.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane