Skocz do zawartości
Nerwica.com
Trwa przetwarzanie indeksu wyszukiwania. Wyświetlana aktywność, może być niekompletna.

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Sigrid

    Dzisiaj czuje się...

    Jestem wkurwiona że mam ochotę rozjebac wszystko co mi się nawinie
  3. Sigrid

    Ku lepszemu

    Ja też nie lubiłam grupowych terapii. Krepowalam się i nie wiedziałam co mówić i jak odpowiadać.
  4. Jurecki

    Dzisiaj czuje się...

    Trochę lepiej, nie szumi mi tak w uchu.
  5. sailorka

    Pytania TAK lub NIE

    nie, bo mieszkam w bloku, więc administracja wywiesza a Ty?
  6. sailorka

    zadajesz pytanie

    nie swój rower kupiłeś/aś nowy czy używany?
  7. Nie. Indywidualnej nie mam. Grupowa 2 razy w tygodniu po 1,5 godziny. Nie znoszę grupowej terapii. Nie wiem co mam mówić. Prawie się nie odzywam. Jak pytałam grupy o lęk jak sobie radzą to nikt z mojej grupy nie ma lęków. I weź tu pogadaj
  8. chciałeś pewnie zapytać, na jaki czas można wypożyczyć książkę w mojej bibliotece. Na miesiąc + ewentualne przedłużenie o kolejny miesiąc (nie dotyczy nowości i książek na zapisy) co teraz czytasz?
  9. Sigrid

    Dzisiaj czuje się...

    Na razie mam świetny humor. Ale do wieczora daleko.
  10. Dzisiaj
  11. Sigrid

    Ku lepszemu

    A indywidualną terapię też masz?? A ogólnie to od dwóch dni mam wahania nastroju. Ale to takie konkretne. Raz jest okej śmieję się rozmawiam dowcipkuję a zaraz padam w psychozę. Nie wiem co się dzieje.
  12. Nie przejmuj się. Chodź normalnie i mów, że potrzebujesz tabletki. Ja nigdy nie miałam do czynienia z takim personelem. Chociaż powiem Ci że teraz na oddziale dziennym nie mogłam się doprosić rozmowy z lekarzem. I mam nadzieję że w poniedziałek będę mogła z lekarzem porozmawiać
  13. Pół nocy nie spałam przez alergie mam taki kaszel że masakra. Dali mi dwa ibuprofenu trochę lepiej z zatokami no ale cóż. Powiedzieli mi że wymyślam xDDD
  14. Sigrid

    Ku lepszemu

    Najlepiej to ich zgłosić. Jestem tak zestresowana że boję się chodzić do nich
  15. Myślę że tu mamy do czynienia z deficytem umysłowym personelu. Rynce opadywują
  16. Odpaliłem teraz na telefonie i faktycznie widzę na komputerze mi się wyświetlało coś zupełnie niezrozumiałego ^^
  17. Sigrid

    Ku lepszemu

    Poza tym na izbie przyjęć wzięli mi prawie wszystko pomimo że bez sznurków itd. koleś mi mówi że szampon i żel pod prysznic mi wystarcza nawet krem do twarzy mi wzięli bo koleś stwierdził że oddział to nie wybieg mody i nie potrzebuje reszty. Mama musiała mi dowozić. Nawet książkę chciał mi wziąć.
  18. Sigrid

    Co teraz robisz?

    Leżę znów nie zjadłam obiadu będę musiała się poratować zupką chińska
  19. Jurecki

    Co teraz robisz?

    Zjadłem obiad i będę pił herbatę.
  20. Sigrid

    Ku lepszemu

    Ja dwa dni temu godzinę prosiłam o doraźna odprawiały mnie a siedziały sobie w kuchni i rozmawiały. W końcu się wkurwiłam i mówię "czy doczekam się tabletki?" To poszła i dała mi z taką Miną że szkoda gadać... Raz mi zamknęła drzwi przed nosem jak coś do niej mówiłam. To jest mój ostatni raz na tym oddziale. Człowiek się boi iść prosić o tabletkę.
  21. Nie mam Ile możesz trzymać książkę w bibliotece, z której ją wypożyczasz?
  22. Grouchy

    Nasze sny

    Śniło mi się, że szedłem przez jakieś miasto - chyba Łódź. Były bloki z PRL, kamienice i ogólnie taki klimat typowo łódzki. We śnie mówiłem sobie, że fajnie moja wyobraźnia generuje te sceny i miasto we śnie ale moje myśli są rzeczywiste. W drugim motywie pisałem jakieś wypracowanie do szkoły, w zasadzie dwa, na temat jakichś dziwnych słów, których już nie pamiętam. Byłem wkurzony na brak natchnienia i krzyczałem do obrazu, który wisiał naprzeciwko mnie, przedstawiającego jakieś osoby. Przestraszyłem się, że przez moje krzyki one się ożywią.
  23. Zabawne ? Xd no jak u kogoś czy u nas, bez różnicy I my jesteśmy problemem i ktoś jest problemem. Czym się mamy różnic Twoje odpowiedzi to ja ich nie rozumiem
  24. Usiłuję się doedukować i rozwiązać problem, który dotąd był dla mnie niewidoczny. Czuję się momentami jak Pierścień Saurona: „jeden, by wszystkie zjednoczyć i w ciemności związać”. Moje relacje mają powtarzalny schemat: błyskawicznie wchodzę w ciężkie, egzystencjalne tematy. Szukam osób, które identyfikują się z mrokiem. Te głębokie wywody budują szybką, ale krótką fascynację. Ja brnę w to dalej, ale po drugiej stronie w pewnym momencie kończą się zasoby. Wtedy zaczyna się asymetria: rośnie przestrzeń, w której mówię tylko o sobie, a kurczy się przestrzeń drugiej osoby – mimo że staram się pytać i zachęcać do otwarcia. W końcu następuje dystans i koniec. Nie widziałem tego mechanizmu, dopóki ktoś mi go dosadnie nie pokazał. Do tego dochodzi lęk przed opuszczeniem i rozpaczliwe zabieganie o uwagę. Im większy jest unik drugiej strony, tym intensywniejsza staje się moja pogoń. Najgorsze jest to, że moment, w którym ktoś zaczyna umykać, zbiega się z powstaniem w mojej głowie konstrukcji, w której mam już zaplanowaną wspólną przyszłość. Mam dwa pytania: Jak w praktyce wygląda prawidłowa, zdrowa komunikacja (moja wyniesiona z domu była przemocowa)? Gdzie to ćwiczyć „na żywym organizmie” tak, aby nikt nie ucierpiał przez moją intensywność? Nad samooceną już pracuję, ale czuję, że to za mało.
  25. Nie znam człowieka w związku z tym nie mamy o czym dyskutować.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×