Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Dobrze zrobiles.
-
Juz soatal o tym poinformowany mam z nim czasem kontakt ale wizytę najwcześniej możemy mieć 9.01 musi być zmiana bo ja sie tak zajebie
-
Obejrzałam dwa debilne filmy na Netflix. Trywialność umysłu.
-
To tym bardziej powiedz lekarzowi,ze juz nie dajesz rady i chcesz zmiany leku.
-
Hej Dzieki za odpowiedź. Niestety ja mam wrażenie ze mam tylko same skutki uboczne a zero pozytywów a nawet jest gorzej niz przed lekami... Mówiłem też to na wizytach ... A było już ich kilka... Do lekarza mam zaufanie jest to dobry specjalista ... Z tym ze mi już brak sil ...mam wrażenie ze wariuje i sie wykańczam...
-
No niektórzy tak mówią pół polisz pół inglisz.
-
-
No pewnie lekarz musi Ci zmienić lek chcąc nie chcąc musisz przetrwać ten tydzień do wizyty. Nikt Ci tu nie powie jakie leki masz brać, bo ile osób tyle leków można wymieniać, a zdecyduje i tak lekarz po rozmowie z Tobą.
-
Pieseł!!!
-
-
pod warunkiem że każde słowo w tym zdaniu byłoby z innej gwary/innego języka
-
Dołączył do społeczności: cinnanats
-
Czyli „tej tej tej?” oznacza pytanie „czy ty chcesz bawarki”?
-
zapomniałeś o najpopularniejszym znaczeniu tego wyrażenia z gwary poznańskiej : tej powsz. [wołacz zaimka ty]
-
Brintelix to wortioksetyna,czesto wywołuje lęki na poczatku leczenia(pewnie czytales troche na wątku) Mirta moze ci pomaga nasennie i uspokajajaco ,ale sama w sobie nie zniesie leku po wortio.Ja nie bralam Wortio nigdy,aletez mam podobne wygibasy z lekami.Ciezko cos dopasowac ,a wiekszosc mnie nęka skutkami ubocznymi.Czasem ciezko to przejsc.Co na to twoj lekarz?moze jesli ci ta wortio nie sluzy a bierzesz ja dlugo?to moze trzeba zmienic na cos innego.Po co sie masz meczyc.Mirta uwazam jest ok,watpie ze ona powoduje u ciebie lęki.Zreszta sam wiesz jak ja odczuwasz.
-
Tej, ale to wielojęzykowe słowo jest. Po dolnołużycku znaczy herbatę, w języku kakczikel znaczy jeść, po kaszubsku znaczy wtedy, w klingońskim to uczony lub naukowiec, a po węgiersku mleko. To herbata z mlekiem po dolnołużycku z elementami węgierskiego będzie „tej tej”… Ona tak jak ja, nie chce w ogóle. Nie widzi potrzeby. Jedyna potrzeba to ta praktyczna, z powodów jak wyżej. I też nie chce żadnych świadków, rodziny, wielkiego wydarzenia, itd.
-
A pytałeś ja jaki ona chce ślub, czy tylko było tej, hajtniemy się?
-
Biedne kury Dobrze że nie do indyków…
- Dzisiaj
-
Hej, szukam jakiejś podpowiedzi bo moje leczenie w tej chwili idzie do nikąd , moze tez wsparcia itd bo jestem już wyczerpany a w dodatku mam tak dużo skutkow ubocznum ze dosłownie nie wiem co sie ze mną dzieje ...
-
Tej, masz jakiś problem?
-
Kieedyś mi się śniło, że razem z Dalilą strzelaliśmy do kur.
-
Dziko i w pozytywnym sensie i negatywnym i jeszcze znudzenie czuję, gdy to piszę senność..
-
Lepiej „ty” niż „tej!”. W naszym przypadku ślub byłby (i być może będzie) tylko po to żeby dziewczyna nie musiała płacić podatku od spadku, jak zawinę się z tego świata przed nią, bo w testamencie wszystko już dawno mam na nią zapisane. Oczywiście kameralny, w USC, tylko my.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
...
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane