Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. na razie to ja piję colę na marsie, pozdrawiam serdecznie
  3. Ja już jej nie mam, ale dziękuję i idę w tango.
  4. Pewna rozmowa, podcast, zainspirowała mnie do założenia tego wątku. Cóż, jeśli chodzi nieśmiałość i śmiałość jako części mnie-- występują zdecydowanie. Czasem zależnie od osób, otoczenia, nastroju lub mojego tzw. "przełącznika" i wtedy pojawia się taka ulotna myśl krytyczna wobec mnie, tzn. to jest natrętna myśl, więc nie muszę jej rozpoznawać i nazywać w danym momencie i rozkminiać, tylko wtedy, coś ustawiam w głowie i się przełączam na ten komfort w rozmowie, czy w jakichś sytuacjach społecznych. Np. mam też w sobie taką radość, gdy rozśmieszam ludzi, coś opowiadam, lub się zachowam w sposób zabawny, czy wgl mówię w jakichś tam inny sposób, - lubię to, i to jest też taka moja skłonność, żeby być czasem w centrum uwagi, żeby coś przedstawić. Taka teatralność - no jak byłam nastolatką wczesną, czy nawet wcześniej chyba, to robiłam z koleżanką koncerty. No i takie różne odsłony we mnie są. Uwielbiam rozmawiać, ale mam w sobie czasem, lub w pewnych momentach takie wyciszenie, wiesz. Chcę coś zrozumieć, no uwielbiam rozmowy. Czy to internetowe, czy w realu, choć privy czasem mnie stresują, bo były takie sytuacje, gdzie po długim piasniu itp. ktoś znikał i tak było ileś razy, co mnie też w tej sferze zablokowało i myślę wtedy o sobie w ten sposób: "Okej, wydawałam się fajna, ale przy prywatnej rozmowie, nie jestem taka jaką on/ona sobie wyobrażał/a i cóż.... no pojawia się dyskomfort, czasem złość nawet, że ja nie wiem co się wydarzyło, no ale to nie jest takie rzadkie w tych czasach. Są te odsłony śmiałości i nieśmiałości, co może kogoś dziwić, że raz tak, że tu tak. I to nie kwestia fazy nastroju. Tzn, może też, oczywiście. W zasadzie nie wiem do końca od czego to zależy. Ale z biegiem lat jest mi łatwiej wejść w jakąś swoją rolę tej pewnej, żeby czasem nie jako przejść przez niekomfortowe dla mnie sytuacje, czy np. ja muszę pogadać lub spotkać się z kimś z kim nie chcę, nawet lekarz, czy ktoś tam. No ale też mam większą akceptację do tej swojej blokady, czy chęci wycofania, ale to też zależy. Ale znacząco się to poprawiło dzięki szpitalom, bo to były takie społeczne szkoły życia. Naprawdę. Mi to bardzo pomogło, bo wiele lat cierpiałam na fobię społeczną i nawet 2 letnia terapia nic nie dała. Czaicie. Kim jestem dziś? Bardziej akceptuję w sobie to, czego nie potrafiłam zaakceptować kiedyś, czyli - tę część nieśmiałości. Mimo że tu, czy tam jestem głośna, czy tam towarzyska - to pojawia się potem takie wycofanie, że w pewnym momencie muszę się oddalić. O czym to świadczy? Nie wiem, ale jestem ok kiedyś nie potrafiłam tak o sobie powiedzieć, bo czułam się gorsza przez wiele, wiele lat. A Wy? Jak jest u Was? Pozdrawiam.
  5. Taki projektor, co rzuca na ściany i sufit jakąś grafikę świetlną, w tym wypadku kosmos.
  6. Jurecki! Kiedy zaczniesz jeździć tirem z Coca cola? Już czas Ale czad taki rzutnik ;O nie byłeś nigdy w planetarium?
  7. No dlatego jeden gość się mnie pytał czy na pewno mam skończone 18 lat a on rocznikowo 87 Xd ale bardzo dobrze wyglądał i bym dała mu 34 jakieś albo 3
  8. Dorosli moga robic w lozku co chca, ale za dzieciaki niech sie dorosli nie biora.
  9. Nie Czy masz ponad 1000 zdjęć w telefonie ?
  10. Epika Warszawa , Wrocław , Poznań ?
  11. Phill76

    Czy masz?

    Nie Czy masz czasem ochotę uciec od wszystkich ?
  12. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Dzięki, spokojna głowa. Mam nadzieję że Ty za to wyjdziesz z uzależnienia i ten syf na amen pozegnasz Tego zycze
  13. Ale czym dokładnie może skrzywdzic? Ja myślę że jeśli one gustują w starszych to za wiele z tym nie zrobią. Zresztą są też młodzi mężczyźni co gustuja w starszych kobietach. Pojęcia daddy czy milf nie wzięły się znikąd. A jak dla was to obrzydliwe że stary chłop sypia z młóódką to jak ona będzie mieć 18 czy 20 lat to nadal będzie obrzydliwe pewnie. Mnie ten temat jakoś nie zaskakuje że stary chłop chciałby sypiać z młódką. A wracając do mentalu mojego, bo nie odp, to jestem zdania żeby nikt nikomu nie zaglądał do łóżka.
  14. jedno z drugim powiązane, no ale pasuje sprawdzić kilka razy najlepiej u lekarza Na czczo (po 8–14 godzinach od posiłku): 70–99 mg/dl (3,9–5,5 mmol/l). 2 godziny po posiłku (lub po teście OGTT z 75 g glukozy): poniżej 140 mg/dl (<7,8 mmol/l). Stan przedcukrzycowy (na czczo): 100–125 mg/dl. Cukrzyca (na czczo, potwierdzona dwukrotnie): 126 mg/dl lub więcej. [1, 2, 3]
  15. Phill76

    NOWE Czy masz?

    Nie Masz dysk zewnętrzny ?
  16. Phill76

    Pytania TAK lub NIE

    Nie Umiesz robić na drutach ?
  17. Dzisiaj
  18. Z najlepszym ziomkiem. Też chciał być na nerwicy. Pozdrawia was!
  19. tzn wiem, bo po jednym jest drugie
  20. w tym roku glukoza wyszła 138, to chyba stan przedcukrzycowy insulinooporności nie mam, tarczyca zdrowa wyszła a na keto dobrze się czułam bo nie miałam ochoty na jakiekolwiek odstępstwa o zachciankach nie było mowy
  21. byłam na keto i bez rewelacji, zresztą glukoza potrzebna jest mózgowi, ale to inny temat. a badałaś sobie cukier, albo tarczycę? tzn nie wiem, bo u mnie pojawiła się insulinooporność i pierwszą oznaką to były ciemne plamy na pachach itp. ale też właśnie trudności z chudnięciem itd, ale nie wiedziałąm wtedy, że to może być insulinooporność, ale tak się złożyło, że zrobiłam sporo badań, no i początkowo metformax, potem stopniowo mounjaro (ale to już typowo na zrzucenie wagi) i nie wiem jak z cukrem teraz, ale zeszły plamy, więc coś się mogło cofnąć. sporo schudłam, ale też nadal zrzucam i mam jadłowstręt do tego stopnia dzisiaj, że cóż, rano jadłam, ale nawet jak ściska brzuch, jest ten głód, to nie ma apetytu, ale warto też nie popadać w skrajność i coś zjeść.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×