Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja chyba nigdy nie miałem zatrucia. Myślę, że się uodporniłem jedząc kwaśne zupy.
  3. Różnimy się np. tym że ja w pierwszej chwili przeczytałem "kłócie serca" No i to jest bardzo zła wiadomość dla mnie. Ojej. Może to jednak nie było zatrucie a po prostu zmutowany turbo rotawirus - ich to się dopiero cykam
  4. Już raczej rozwiązany jest ten problem. Dzięki jeszcze raz @Pawwwle za zgłoszenie bo nie byłem tego świadomy
  5. Dzisiaj przyglądałam się kulce sera i czerwonym kropkom na niej zastanawiając się czy to śmiercionośna pleśń czy odrobina szminki naniesiona widelcem Najpaskudniejsze zatrucie pokarmowe jakie miałam było po surówce, która wyglądała i smakowała najzupełniej normalnie
  6. 1/4 tabletki to jak rozumiem 5mg. To jest poniżej dawki terapeutycznej. Ja czasem gdy naprawde dobrze się czuje to sobie na takiej lubie pobyć bo łatwiej mi się później wchodzi w górę. A jednocześnie skutki uboczne są prawie żadne. Ale taka dawka prawie nic nie daje jeśli chodzi o efekt przeciwlękowy. A jak już jesteś na niej długo to masz namiastkę tego jak jest zupełnie "bez"
  7. Ja mam schiza często, że się czymś zatruję co jem więc to dla mnie cenne informacje
  8. a bo brałam już paroxinor około 5 lat i dowidziałam się też po czasie że na nim nie mogę zajść w ciążę więc chciałam odstawić. i też jestem zmęczona tym braniem leków, nie chcę już. jeszcze trittico na noc będę musiała odstawić. chciałabym całkiem do 0. no ale jest ciężko. najlepiej się czuję rano i wieczorami. po południa najgorsze
  9. Nie czuję się złym człowiekiem. Mam swoje wartości, idee, którymi kieruję się w życiu. Jestem zadowolona ze swojej moralności, ale to nie zmienia niestety faktu, że czuję, że do niczego się nie nadaję. Żyję w stagnacji i nie umiem się z niej uwolnić. Jednak zawsze staram się być człowiekiem do drugiego człowieka.
  10. A ja używam Brave i nie mam z tym problemu.
  11. Dla mnie mrożony to później taka papka. A no i wekować bigos można, my tak robimy i jest pyszny. Zawsze może jakiś trefny się trafić bo źle zagotowany i się nie domknęło. No i team przecier.
  12. A czemu schodzisz? Chcesz do 0 zupełnie? No niestety objawy odstawienne są czymś "normalnym" chociaż u mnie akurat odstawianie przebiega względnie łagodnie. Gorzej mi się wchodzi ponownie. Natomiast ja bez paroksetyny na dłuższą metę nie umiem funkcjonować więc prędzej czy później zawsze muszę wracać. Ale te objawy które opisujesz są "znajome"
  13. Ja zawsze z przecierem.Czesto zamrazam ,albo jak @shadow_no w sloiki. Ze sloika lepiej potem smakuje.
  14. Szwagierka pakuje w słoiki, ale odkąd raz mi się trafił trefny słoik, to wolę zamrozić we worku.
  15. Jasne, że z przecierem. Bez przecieru to jakaś kapusta wigilijna a nie bigos
  16. Do tych o mnie to się przyzwyczaiłem Też naszła mnie ochota. Da się do słoików go zamknąć żeby pare miesięcy poleżał? Nigdy nie wiem co się nadaje do wekowania a co nie :d
  17. Ejjj a tak w ogóle to jak jecie bigos? Z przecierem pomidorowym? Bo u mnie nie wiem czy regionalnie tak się je. A szwagier już spod Leszna i pierwsze słyszał, że z przecierem się je.
  18. Są gusta i guściki. ja tam lubię owłosienie u faceta. no ale w połączeniu z zakolanówkami to nie wiem, jakoś nie widzę. Ale znajdą się fetyszyści, zgarniesz miliony, zobaczysz.
  19. Ech Bigos... Chyba tez nagotuje wkrotce Tam to chyba non stop piszą o kims
  20. Cynthia

    Co teraz robisz?

    Piję herbatę z cytryną. Ale może jakaś kawka jeszcze wleci. Bo kto o tej porze może jak nie ja.
  21. Taka odskocznia i dobrze, bo tam przebywając dłuższy czas można zwariować.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×