Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. No świetna jest ja tez nie znałam wcześniej, myslalam ze to jakaś celebrytka polska Kate Moss i z produkcji typu jak od pieprz Na yt przypadkowo mi sie kiedys załączył ten kawałek To tez bardzo Lubię:
  3. lily was here

    Spamowa wyspa

    Ja tez nie lubie maku (makowca zwłaszcza), bakalie średnio i lukru nie tak rogal swietomarcinski jest super
  4. Zdrowie - dla bliskich i siebie. Nie ma nic ważniejszego.
  5. I może nigdy nie załapiesz, ja nadal mówię z akcentem po 20 latach. Można się go pozbyć, ale trzeba w to włożyć dużo pracy lub chyba mieć bardzo dobry sluch. Za to Twoje dzieci będą mówiły z ichniejszym akcentem Mam przyjaciół z NZ i czasem mam problemy ze zrozumieniem ich, zwłaszcza jednego z nich, bo bardziej bełkocze zwłaszcza gdy się napije A jak Wam minęła taką długą podróż z z dziećmi?
  6. Haka na żywo jeszcze nie widziałem, a akcent jest specyficzny ale idzie przywyknąć. W każdym razie, na razie sam go nie złapałem, więc jak gadam z kiwusami to oni od razu wiedzą że mają do czynienia z cudzoziemcem
  7. Fajnie, dzięki, a przyzwyczaiłeś się już do akcentu? Widziałeś taniec haka na żywo?
  8. Dzisiaj
  9. Łobiecałem, że coś skrobnę o NZ, to skrobię. Ogólnie, pierwsze co się rzuca w oczy, to że ludzie są zajebiście mili i serdeczni. To że obce osoby się do Ciebie uśmiechną na ulicy i pozdrowią, albo masz small-talk z osobą na przystanku którą pierwszy raz widzisz na oczy to standard. Całe społeczeństwo jest też bardzo wyluzowane, jest spory work-life balance, z niczym nie ma pośpiechu, jak nie dało się rady zrobić dzisiaj to jutro też jest dzień. Czasem jest to wkurzające, jak na przykład mój kolega z pracy Gunther, który też tu emigrował z Niemiec, jak miał naprawiane drzwi drewniane na taras, to trwało to trzy dni, i w międzyczasie to co spec naprawiał zdążyło spęczeć, bo spec przeszlifował, a nie zabezpieczył, a spadł deszcz Co do deszczu, to trzeba pamiętać, że to wyspa, więc może lać i cztery razy dziennie, więc parasol nie jest rzeczą opcjonalną tylko must have w torbie lub plecaku. Pomiędzy tymi czterema ulewami będzie piękne słońce, więc ubieranie na cebulkę też na propsie. A co do słońca to jesteśmy prosto pod dziurą ozonową, więc krem 50 to podstawa, bo inaczej można się słońcem poparzyć nawet w chłodny i chmurny dzień. Co poza tym - drogi są wąskie i jeździ się po lewej stronie. O ile w Auckland gdzie siedzimy jest infrastruktura drogowa pełną gębą jak w dużym mieście, to zaraz za Auckland autostrada szybko się zwęża do zwykłej dwupasmówki częstokroć ostro zakorkowanej. Kupno samochodu z drugiej ręki to za to jest bajka, bo masz formularz który wypełniasz na poczcie i płacisz 9 NZD i już. Możnaby to zrobić całkowicie online, ale trzeba by mieć nowozelandzkie prawko, a ja jeszcze go nie mam
  10. nie pamiętam, nie zwracam na to uwagi a Ty?
  11. sailorka

    zadajesz pytanie

    demencji, braku kontaktu z rzeczywistością a Ty?
  12. sailorka

    Pytania TAK lub NIE

    wręcz przeciwnie, wszyscy mi mówią, że się wydzieram a Tobie?
  13. sailorka

    Czy masz?

    też masz deskorolkę?
  14. sailorka

    Co jest gorsze X czy Y?

    cukier Buka czy Hatifnaty?
  15. złoto radio, telewizja, internet?
  16. sailorka

    X czy Y?

    dzień prysznic czy wanna?
  17. sailorka

    NOWE X czy Y

    szampan notatki na papierze czy na telefonie?
  18. ainoa

    W kółko to samo

    Wiecie co, ja skończyłam tylko gimnazjum. Przez lata , w sumie od dziecka męczyła mnie fobia szkolna. Ta przeistoczyła się w ergofobię no i postanowiłam, że chcę ukończyć liceum żeby móc pracować gdzieś w jakimś sklepie typu butik, może sklep premium z garniturami, biżuterią. Na pewno nie spożywka, bo niestety mam przepukliny na kręgosłupie, które do tego wszystkiego utrudniają mi życie. Jedynym rozwiązaniem jest operacja, ale jak każda operacja na kręgosłupie niesie za sobą ryzyko. Marzy mi się też praca w biurze tylko nie mam już pomysłu jak się pozbyć tej ergofobii żebym mogła spełnić swoje marzenia serio już nie wiem co robić. Przez pół roku robiłam nawet ćwiczenia TRE. Pomogły na wszystko oprócz tego. Mogę nawet powiedzieć, że ekspozycja też nie pomaga bo podejmowałam się wielu prac. Pracowałam nawet w fajnym sklepie i szło mi może przeciętnie, ale byłam szczęśliwa i nagle w okolicach 5-6 miesiąca zaczeły dopadać mnie takie somaty, że któregoś dnia prawie zwymiotowałam przy kasie...
  19. sailorka

    HIT czy KIT?

    kit bułka z miodem?
  20. Żaba Monika

    Spamowa wyspa

    Nigdy nie jadłam ani nie widziałam. Wydaje mi się, że to przysmak nie dla mnie, bo z makiem i z bakaliami, a tych 2 rzeczy nie lubię. Plus lukier - też nie lubię.
  21. sen, przynajmniej 6 godzin bez przerwy i czas wolny, ze 2 h na czytanie i 1 na bieganie
  22. No to ja mam tak, że jak raz gdzieś pojadę, to już wiem jak tam dojechać. Nie to, że się celowo koncentruję na tym, tylko samo się robi W szkole nigdy się ortografii nie uczyłem i zawsze miałem piątki z dyktand. Po prostu jak był jakiś trudny wyraz, to wiedziałem jak napisać, a jak źle napisałem, to od razu wiedziałem, bo mi nie wyglądał tak jak trzeba ten wyraz co go źle napisałem. Ogólnie pamięć wzrokową i wyobraźnię przestrzenną mam bardzo dobrą, bo nawet w moim rodzinnym mieście to nie znam nazw części ulic, bo mam mapę trójwymiarową w głowie i zawsze wiem w którym miejscu jestem i jak dojechać tam gdzie chcę. Natomiast mam mały rozmiar tego stolika w mózgu na którym są aktualne tematy, więc jak robię coś nudnego a trafi się coś bardziej interesującego, to z automatu zrzuca to wcześniejsze ze stolika i to wcześniejsze znika w niebycie
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×