Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Choroba

Znaleziono 2 wyniki

  1. WitamJestem 20-letnią dziewczyną z problemem, który się z dnia na dzień pogłębia. W wieku 11 lat zachorowałam na dość nietypową odmianę epilepsji. Moje "napady" za każdym razem wyglądają inaczej i pojawiają się w różnych momentach. Zazwyczaj jest to 1 tydzień w miesiącu i potem spokój - jak miesiączka. Było również sporo sytuacji, gdy okres bez napadowy trwał 2-4 miesiące i potem 2 tygodnie ataków i znów spokój. Lekarze załamują ręce, bo żadne leki nie działają, EEG jest w normie, a przy standardowej epilepsji powinno być lekko zaburzone. Póki co za diagnozę mam "padaczkę lekooporną". Już się jakoś (z trudem) przyzwyczaiłam do tej utrudniającej codzienność choroby, jednak od jakiegoś czasu dokucza mi inna kwestia z tym związana. Czuję się strasznie samotna. Mam chłopaka, a nawet już narzeczonego, ale oprócz niego totalnie nikogo - żadnych znajomych, przyjaciół, kogokolwiek z kim w wolnym czasie mogłabym gdzieś wyjść czy po prostu porozmawiać. Wielokrotnie nawiązywałam jakieś nowe znajomości, tylko gdy te osoby dowiadywały się o mojej chorobie i o samym fakcie, że cierpię na chorobę przewlekłą - zrywały kontakt. Nie raz słyszałam przykre słowa na temat mojego przypadku. Nie wiem jak to zmienić skoro w otoczeniu innych ludzi jestem od razu odrzucana... . Nie daleko mi z tego powodu do depresji. Macie jakieś rady? PS: dodam, że moja obecna lekarka zaproponowała jeszcze leczenie operacyjne, żeby wyciąć to "ognisko zapalne" , które powoduje napady, ale to najwcześniej za 2 lata. Ja do tego czasu bez jakiegokolwiek towarzystwa całkowicie się załamię... :(
  2. Witam jestem nowy na forum.Generalnie mam problem ze swoją nerwica od blisko pół roku. Mianowicie dotyczą one homoseksualizmu.Wmawiam sobie ze jestem gejem itp mimo iz w zyciu mialem wiele dziewczyn nigdy chłopaka i tylko z dziewczynami miałem zbliżenia. Wiem ze to logiczne dowody ze jestem hetero jednak mimo wszystko dalej mnie to męczy. Przyklady.Ide sobie ulica i widze jakiegoś mężczyznę nie wazny wiek wyglad nic i od razu chore mysli ze przyszly chlopak i w ogóle takie obrzydliwe.Nie wiem jak radzić sobie z tym natrectwem.Potrzebuje pomocy jakieś rady czy coś. Dodam że zawsze byłem obojętny do gejów wręcz mnie to brzydzilo to teraz sam sie tego obawiam.Czasami mysle ze moze serio nim jestem i teraz sie to objawiło.Nigdy nawet sie nie masturbowalem na widok mężczyzny wiec to tym bardziej dziwne ze mam takie mysli bo nigdy nie miałem żadnch zapedow homoseksualnych.Prosze o pomoc jak sobie z tym radzic i ile miej więcej mnie to będzie męczyć.
×