Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 061
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. Jakoś się nie zdarzyło, najbardziej mi w głowie zawróciły zgrabne i szczupłe laski, właśnie w takich sukniach letnich, jak ta brytyjka ze stacji kolejowej. Cudo. W gorsety i pończochy kobity raczej nie paradują po mieście, hahah.
  2. Ja najbardziej lubię spać z szeroko otwartym oknem, a większość życia spędziłem w mieszkaniu, i miałem pokój na parterze, więc ta opcja odpadała. Teraz zawsze mam okno szeroko otwarte, to w Polsce sobie z łóżka oglądam niebo, a w Anglii tam u kolegi, gdy się budziłem, to przed oknem miałem piękne zielone drzewo. Fajnie było. Dzisiaj, gdy się obudziłem, to patrzę i widzę niebiesko na niebie, to od razu się ubrałem, i już mnie nie było. Słoneczko nadal daje rade! Koło 12 przyszły chmury. Śmierć we śnie to chyba wymarzona śmierć. Ja mógłbym tak umrzeć. Kładę się spać i umieram bezboleśnie.
  3. Ja w Polsce śpię na mega materacu, jest dość gruby, ale wygodny jak cholera. Chociaż od leżenia i poduszek to już mnie kręgi szyjne zaczęły mocno boleć, szczególnie jak raz wziąłem lodowaty prysznic i lałem się po szyi i plecach, to ahh masakra jakaś! Jednak po spacerze albo wysiłku dzisiaj mi będzie dobrze w łóżku!
  4. Pamiętam, jak kiedyś w Wielkiej Brytanii na stacji kolejowej widziałem jakąś zgrabną i szczupłą dziewczynę, chyba z 25 lat. Właśnie miała taką czarną suknię aż do kostek, to była niesamowita. Cudo. I to było lato. Jak kobity ciągle paradują z gołymi tyłkami albo legginsy, to zobaczyć coś zakrytego przez sukienkę to miła odmiana. Chętnie bym się oświadczył takiej na kolanach. Zdecydowanie wolałbym, by moja kobieta przy mnie chodziła w takiej sukience zakryta, niż szorty i poślady widać gołym okiem albo legginsy... Chyba że uprawialibyśmy razem sport, to nie mam zdania. W sukience raczej nie pobiega się za bardzo. Na saunowaniu albo basenie jak siedzę, to jak przychodzą kobiety w bikini, to też mi nie przeszkadza. Na nagim saunowaniu jeszcze chyba nigdy nie byłem... Kwestia gusty i preferencji. Proszę określić, czym są wyzywające stroje, bo ja nie wiem.
  5. Najbardziej mi się podoba, gdy zgrabne kobitki z niezłą figurą zakładają latem, np. długie sukienki, że widać, że zgrabne i piękne, ale ledwo widoczne, i wtedy jeszcze wyobraźnia działa i to jest jeszcze bardziej sexy niż legginsy czy krótkie szorty, ale to rzadki widok i to bardzo. Na palcach ręki mogę policzyć, ile razy widziałem kobiety ubrane w taki sposób. Mnie to kręci na maxa.
  6. Mnie to trochę przeszkadza, jak się kobity tak ubierają, bo ja potem patrze wygłodniały i depresji dostaję, że całe życie mogę sobie tylko popatrzeć, niestety... A inni wygrali życie i są samcy alfa, to dotykają i mają. A tacy jak ja mogą sobie tylko pooglądać, nie... A potem dostaję skrętu szyi, bo się jeszcze odwracam, żeby pooglądać przez ostatnie kilka sekund piękny tyłek albo zgrabne, wyrzeźbione i wydepilowane nogi.
  7. U kobiet najbardziej lubię długie, takie nawet do bioder, ale też mi się bardzo podobają pony tail te kucyki, że kitka długa z tyłu i grzywki też są extra. Kolor chyba bez preferencji, ale chyba jasny blond najfajniejszy dla mnie, potem brąz, ale czarne włosy i biała skóra czy rude to też coś pięknego. Wszystkie kolory są super. U facetów nie mam preferencji, ale lubię stylówę na metala z lat 80, czyli długie włosy, kowbojskie buty i czapka, jeansy i skórzane kurtki. Wygolonych boków i zadbanych fryzur u fryzjera to jakoś nie trawię, ale łyse glace mogą być, bo sam kiedyś byłem łysy kilka lat i goliłem głowę golarką na 0.
  8. Ja akurat wtedy całą noc grałem w grę internetową z kolegami i poszedłem spać o 4, no i okno szeroko otwarte jak śpię, ale nie miałem słuchawek i muzyki, bo zazwyczaj śpię ze słuchawkami, a teraz akurat cisza, i te syreny, omg. Nie wiem, po co te syreny, bo jakbym był bardzo śpiący, a wojna i alarm, to pewnie bym się i tak z łóżka nie ruszał i czekał, jak mnie rakieta pierdyknie albo wrogowie włamią mi się na chatę i zadźgają bagnetem z karabinu.
  9. Ja ostatnio miałem przerwę od leżenia w łóżku, bo parę miesięcy temu dużo grałem w gry na handheldzie, a teraz bardziej siedzę przy komputerze, i jak sobie leżę wieczorem w wyrze i odpalam muzyczkę z mojego kosmos odtwarzacza, to jest mi super. A ja właśnie wróciłem ze spaceru 20 km, popływałem w rzece, i muszę powiedzieć, że w wodzie też jest super. Nogi mnie nogi bolą obydwie i sobie obtarłem palce, bo 2 tygodnie ponad 0 ruchu, skaleczyłem sobie nogę tydzień temu, ale już jest super. Spacerek zaliczony, teraz czekam na noc i leżenie w łóżeczku, może spacerek w nocy oglądać gwiazdy.
  10. Idę sobie na spacer zaraz w końcu zażyć trochę słońca Ciekawe, jak tam z nogą będzie. Jeśli po kilku km mnie nie będzie boleć, to jest super.
  11. Korci mnie iść na spacer, bo dzisiaj piękne gwiazdy. Piszę z Babką Bożą
  12. KochamElciee

    Co teraz robisz?

    Pościągałem sobie kiedyś jakieś vinyl ripy i właśnie słucham, leci mi z mojego odtwarzacza za 2000zł Nieźle słychać szum przesuwanej płyty albo jak się kończy kawałek, i nagle się zacina płyta winylowa i trzeba obrócić płytę, by odpalić następną piosenke Sztosik na maxa.
  13. Ostatnio z tego się zaśmiałem na głos, hahah lubię takie troll memy.
  14. Najlepiej po pływaniu w chłodnym jeziorze albo bajorku, wtedy śpi się jak dziecko... Kiedyś jak mieszkałem u kolegi, to na przeciwko okna rosło wielkie drzewo. Bardzo mi się to podobało. Za oknem zielone liście, to drzewko to był mój przyjaciel. Razem się relaksowaliśmy. Też tam miałem wygodne wyro. Wtedy mieszkałem z anglikami i mi pomagali, obcy ludzie. Fajnie było.
  15. A Wy lubicie leżeć w łóżku? Ja uwielbiam sobie zasłonić okna, zamknąć drzwi, odciąć się od wszystkiego i wszystkich. Kładę się, odpalam sobie na słuchawkach i odtwarzaczu muzykę na relaks i odfruwam wtedy do świata dźwięku. Właśnie sobie słucham niezłego albumu Omara Rodrigueza-Lopeza, na którym gra też John Frusciante z Red Hot Chili Peppers. Niezły kosmos! Relaks na maxa. Nikt nie przeszkadza, żadnych powiadomień, tylko ja i muza. Solówki na gitarze, syntezatory, pianino, bębny, gitary. Pływanie w oceanie muzyki. I to wszystko leżąc w łóżku. Można kompletnie odlecieć na inny świat, zamykając oczy. Stworzyć swoje sanktuarium. Gdyby nie lokatorzy czy sąsiedzi, to pewnie bym głośniki odpalał... No ale słuchawki też dają radę! Ja uwielbiam sobie leżeć w wyrze, gdy nikt nie przeszkadza. Pełen relaks, odpoczynek, no i dobra muzyka. Przy rocku czy metalu też mi się zdarzało usnąć. Dobranoc. A rano spacerek do lasu, żeby posłuchać ćwierkania ptaków albo wzdłuż rzeki, by dotlenić płuca. Wszystko po to, żeby wieczorem udać się na kolejną muzyczną podróż... Odlecieć do świata dźwięku w swoim łóżku!
  16. Haha, co tam Ja zjadłem właśnie domową pizzę. Koleżanka z Bille Elish skasowała konto
  17. KochamElciee

    Co teraz robisz?

    Jutube to okropny zabójca czasu, dobrze, że ja od dawna nie korzystam z tej strony, bo złapałem uraz, jak mi przy słuchaniu muzyki ciągle reklamy wyskakiwały, z 8 lat temu. , gdybym był znanym i wpływowym np. artystą, to bym otwarcie bojkotował słuchanie muzyki na jutube, ale nim nie jestem. Ja sobie teraz słucham muzyczki ze swojego odtwarzacza, aktualnie przerabiam dyskografię Massive Attack, leci mi 'Mezzanine' obecnie. Potem sobie odpalam 'Led Zeppelin-Physical Grafitti', bo już 4 albumy pierwsze przerobiłem. Led Zeppelin IV mi przypasował. A na końcu sobie odpalam 'Tool - Salival', bo jakiś 24-bitowy rip ściągnąłem, więc fajnie będzie doświadczyć tej jakości audio. Zaraz sobie chyba zaliczę kawkę z ajerkoniakiem i dalej gram w gierki, może jakiś relaks i przerwa...
  18. Nie wiem, wiem, że pytała jakiejś firmie ubezpieczającej i że trzeba pracować... Tzn. wpisać to wpisze, bo dzisiaj jej wysłałem link, pytanie, czy zatwierdzą jak coś. Jej facet pomoże, a on dobrze zna angielski Ja to czasem jestem wyczerpany interakcją z innymi ludźmi, bo to jednak trzeba zużyć trochę energii, żeby otworzyć gębę do kogoś albo pisać z kimś w internecie... Czasem już zbyt wiele, szczególnie miejsca, gdzie siedzi dużo osób, działają na mnie jakoś zabójczo xD. A na social mediach siedzi dużo osób, a potem pół dnia zmarnowane na kłótnie z kimś, bez sensu.
  19. No to fajnie, widać, że mądra babka jesteś. A w ogóle to powiedziałem mamie o tej karcie NHS europejskiej i ja dla siebie nie mogę wyrobić, bo adres do korespondencji, ale chyba dla siebie wyrobi i podobno można wpisać członka rodziny, to ciekawe czy jak mnie poda, to czy też dostanę kartę. Chodzi o to, że nie mogli zweryfikować mnie na tym adresie, a na tamtym gdzie mieszkałem z kolegą, to już od dawna nie jestem. Z 3 ostatnich miesięcy chcieli fotę dokumentów, a ja w Polsce teraz. Zobaczymy, może się uda to załatwić. Wtedy mogę sobie do Polski wpadać na luzie, bo tak to ciągle płacz, że jestem nieubezpieczony i że jak coś się stanie, to nie stać mnie na leczenie. Mama mnie chciała ubezpieczyć w jakiejś firmie, to się pytają, gdzie pracuję, i że jak nie mam pracy, to nie ma ubezpieczenia ...
  20. No jest to dość żałosne. Moja babcia mi raz mówiła, co na fejsbuku ludzie pisali o ludziach starszych, takich jak ona, to też brak słów. Ja zauważyłem, że tutaj wśród Polaków i Polska się gloryfikuję bardzo normalność, że jak coś jest normalne, to znaczy, że dobre i tak powinno być, a we mnie to trochę godzi, bo ja się za normalnego nie uważam... Siedziałem kiedyś w szpitalu psychiatrycznym i brałem psychotropy i w ogóle... I to, co ludzie normalni piszą o takich jak ja, to ja podziękuję za normalność. Może mają jakiś problem i muszą się wyładować w internecie.
  21. Ja akurat na mediach społecznościowych nie siedzę, ale piszę z ludźmi w grach online. W internecie różni ludzie siedzą, na reddit jest dużo hejtów. Dzisiaj wyczytałem na /r/polska, jak jakiś typek pisał, że ludzi chorych psychicznie powinno się trzymać w więzieniach. No dramat. Geje czy inni to też chorzy psychicznie i do więzienia. Więc ja wolę na media społecznościowe nie wchodzić niż czytać takie komentarze, że powinienem siedzieć w więzieniu albo jestem pasożyt, bo choroby psychicznie, i nie jestem normalny. Szkoda gadać.
  22. Też kiedyś miałem forum i byłem adminem, ale popełniałem błędy typu kasowanie postów i użytkowników, bo jestem porypany (nie jestem normalny) i już nikogo tam nie ma, i wiem, że się już na admina nie nadaję, lepiej zostanę przy graniu w gierki A co do tematu, to nie mam partnerki, ale moja ex żona Zosia w gierce, to nosiła ubranie wiktoriańskiej szlachcianki, czyli kapelusz i spódnica :P
  23. No nie wiem, ale lekka inwigilacja jest, bo ja teraz mam stracha, że piszę na temacie posty nie na temat i zaraz poleci wszystko albo dostanę ostrzeżenie. Miało być lepiej niż na srafe, bo tam znikają tematy, a tutaj moje posty. Tam też ogólnie się dno zrobiło, ludzie się tylko kłócą ze sobą. Spadam sobie grać w gierkę, zajrzę jakoś wieczorem, miłego życia wszystkim życzę.
  24. Ja wczoraj napisałem jakie mam perfumy w temacie Verinia, to potem nie dość, że temat został połączony, to mój cały długi post skasowany. Szkoda czasu tak pisać. Zaraz jeszcze bana dostanę i tyle będzie.
  25. Ja siedzę na innym forum u Asi, to tam administratorka sama tworzy tematy, żeby ludzie pisali, chyba z 15000 postów posiada i jeszcze mi mejla wysyła z linkami do tematów, żebym pisał albo głosował, hahah
×