Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 061
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. Dobra masz rację, poniosło mnie ze ściemnianiem w tym poście Przyznaję rację, ale cały dzień nie zaglądałem. To jednak od rana to dawno było haha, nie no żart. Wszedłem tam już i napisałem, że to nie ja, jak coś. Dzięki za info!
  2. To jeśli mogłabyś przekazać BabceBożej, że to nie ja blokuje, to byłbym wdzięczny A ja nawet nie wiem jak się blokuje powiadomienia czy skrzynki
  3. No tak, od rana nie zaglądam, ale to długo jak dla mnie, cały dzień udało mi się wytrzymać Rano dzisiaj zajrzałem, ale od kilku dni nie pisałem, to fakt... Ale chyba już tam nie wracam. Żaba Monika tam nie pisze od dawna, bo hejterski klimat, a tam nie ma też Dalila, to po co tam iść, tutaj mi dobrze.
  4. Babka Boża też mnie atakuje, że to ja blokuje, dlatego już tam nie wchodzę, bo co ktoś blokuje to na mnie ciągle xD
  5. KochamElciee

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Znowu sporo i się wkurzyłem dzisiaj na babcie i nie pojechaliśmy do kina, bo już jestem zmęczony tym ciągłym gotowaniem i że mam jeść, bo trzeba coś jeść, a ja potem się źle czuje, bo mam tłuszcz na nogach albo brzuchu i czuję wstręt do siebie i wstydzę się pokazywać ludziom... Rano kanapeczki z domowym pasztetem, a na obiad devolaja i zawijanego kotleta z kurczaka a w srodku byla cebula, pomidory i nie wiem co jeszce, ale było dobre Ziemniaki i surówka z selera i marchewki.
  6. Nie blokuje nic, i proszę skończyć mnie oczerniać i zarzucać coś, czego nie robię. Od dawna tam nie zaglądam. A już na pewno nie mam ochoty się znowu logować na tym kafe.
  7. Nie no, miło ze strony Dalili, że przyjeżdża tyle km do mnie i zabiera mnie na fajne miejscówki, a ja nawet nie dokładam się nic do benzyny. Nie no trenuje, ale nudzi mnie trochę granie w pady treningowe, a do grania w zespole i tak potrzebuje transport i własny zestaw, a ja nawet prawa jazdy nie mam, to wszystko drożyzna i mnie nie stać Ale czasem tam sobie coś trenuje. Ja nic nikomu nie blokuje, a już na pewno powiadomień, a na kafe cały dzień nie wchodzę i tam od kilku dni nie piszę i nie wiem czy tam kiedykolwiek wejdę, bo już mi zbrzydła ta atmosfera. Pisałem sobie dzisiaj cały wieczór z Zosią i jest już dobrze między nami. Bierzemy drugi ślub, ale z większym rozmachem Mam nadzieję, że tym razem przetrwamy chociaż kilka tygodni razem. Mam też kolegę w grze, który słucha muzyki metalowej no i sobie czasem polecamy zespoły, także no spoko. Pisałem Zosi, że jestem do niej napełniony miłością, i żaden rozwód nie sprawi, że przestanę ją kochać. A z kafe możecie tutaj przyjść, to tutaj nikt nic nie blokuje, a jak tam siedzicie, to sobie siedźcie, ale proszę przestać mnie oczerniać i zarzucać coś, czego nie robie, bo to chamskie z waszej strony.
  8. Nie, chyba nie... no wczoraj jak wyszedłem z wody, a pół godziny później jedziemy na głównej drodze, to ja nie wiedziałem co się dzieje, i trochę sie denerwowałem Nie wiem czemu, bo nad wodę jechaliśmy, to byłem wyluzowany. Potem jak już rondo mineliśmy, to się uspokoiłem. Może to przez to, że wyszedłem z zimnej wody po pływaniu, a nagle siedze w aucie, jedziemy i ruch na drodze, a ja o kurde, aż mnie w fotel wgniotło. Nie no, muzyka spoko sprawa, ale w głowie bajzel i 0 motywacji to gram w gierki, bo to zabijanie czasu i dość przyjemne czasami. Niestety
  9. O tak, właśnie na to. Ciekawe czy spoko. Hahah, nudzę się w domu. Trochę wczoraj panikowałem jak wyjechaliśmy z rzeki na główną drogę, a ja nie wiem jak Dalila jeździ, ale potem mi przeszło, ale jeśli się wybierzemy znowu gdzieś, to chyba siadam z tyłu. Wczoraj jeszcze musiałem mówić, jak jechać przez chwilę, a ja samochodami nie jeżdżę, to zaraz panika, szczególnie na rondzie i głównej drodze xD. Hardkor był dla mnie.
  10. Czuje, że nic nie będzie, ale babcia przynajmniej trochę z domu wyjdzie i się dotlenimy ;d. W internecie wrzucają jakieś foty grzybów, że niby coś tam niektórzy znaleźli... A dzisiaj do kina idę na jakiś film chyba Odyseusz? Coś tam z mitologii greckiej.
  11. A jutro jedziemy z babcią na grzyby, 15 km od miasta do lasu, ciekawe czy coś znajdziemy Od czwartku podobno upały, więc grzybów nie będzie, a teraz po deszczu, to kto wie. Wczoraj jak szliśmy z Dalila, to widzieliśmy małego podgrzybka, na drodze leżał. Więc może co rośnie. Zobaczymy.
  12. No masakra, pewnie jakby nie kamery, to by go nie złapali? To taki sam psychol, jak ci gwałciciele, to co gwałcą kogoś, a potem uduszą czy porzucają zwłoki i nara i potem zapominają, pewnie 0 wyrzutów sumienia czy poczucia winy... Tutaj chyba podobny przypadek... No tym bardziej jak nastolatki, a z tyłu jedzie jakiś 40 letni stary cap, bo 40latek do nastolatka to staruch i cie pogania z tyłu, a tu jedzie ktoś, kto dopiero prawo jazdy zdał i co, lipa.
  13. Wchodzą na jezdnie, nie patrzą się i łeb w telefon :D
  14. Ta, wielu kierowców pewnie siedzi za kierownicą no rusz się i trąbi, a z tyłu na ogonie siedzi i w ogóle, albo się jedzie i co on tak wolno jedzie, jakiś porypany. Pewnie się kierowcy busa spieszyło, a jak się człowiek spieszy, to różnie bywa... To że on się spieszył, to nie znaczy, że inni też się mają spieszyć...
  15. W UK podobno kierowcy częściej przepuszczają np. pieszych albo na skrzyżowaniach czy zakrętach niż w Polsce, tak słyszałem. Z kolei tutaj w PL zdarza się, że jak idę sobie na piechotę i docieram do pasów z tym czerwonym, że kierowca się musi zatrzymać, to czasem korzystam i macham ręką, że dziękuje, a czasem mam kaprys, że nie wiem, czy się zatrzyma i mnie denerwuje ten nakaz zatrzymywania się, to udaje, że idę dalej albo staję daleko od pasów, a kierowca już się gotuje do zatrzymania się i nie wie, co robić, a ja sobie myślę, jedź i tyle, to raz się na mnie wydzierał jakiś gość z auta, tzn. nie pamiętam, co mówił, ale miał chyba zamknięte okno i coś tam gadał do mnie wkurzony, że nie przechodzę na pasach, a czasem wolę poczekać jak przejadą niż takie zatrzymywanie się. Wydaje mi się, że w każdym kraju głupków na drogach nie brakuje, ale w Polsce wielu kierowców mają niską kulturę jazdy, gdzie indziej pewnie też... To tak jak z internetem i co ludzie wypisują za komentarze np. na facebook o ludziach z chorobami psychicznymi albo emerytach starych, bo teraz jest łatwy dostęp do internetu, tak samo myślę o samochodach, też wielu kierowców mają niską kulturę! Może się mylę Dla mnie kulturalny to jest ktoś, kto np. na zakręcie się zatrzyma i mnie przepuści, czy to idę pieszo czy chce skądś wyjechać, a ci, co jadą dalej i mają gdzieś to buraki i 0 kultury. Takie mam skojarzenia. PS. Nagrania nie widziałem, ale to brzmi przykro... Kierowca autobusu pewnie był starszy i już presja, łatwo czemuś takiemu ulec... Ciekawe czy tego gościa spotkała jakaś odpowiedzialność karna... Koszmarnie to brzmi w ogóle.
  16. Za czasów szkolnych nienawidziłem niedziel, bo połowę dnia myślałem o tym, jak to jutro znowu muszę rano wcześnie wstać, a mi się nie chcę w ogóle do szkoły chodzić, i wstawać o 6 czy 7 Lubiłem zawsze soboty i piątki, pamiętam, jak miałem komputer PC i sobie grałem w piątek w World of Warcraft cały wieczór i jaka radość, że jutro sobota i nie muszę wstawać nigdzie, mogę sobie grać do 1, a jutro się wyśpię. Nienawidzę być niewyspany... Lubię niedziele za to, że rano też ludzie nie wstają do pracy, i za miastem np. jest cisza i spokój, bo nie ma tyle samochodów od rana i fajnie jest. Niedzielne poranki są super. Pamiętam też, jaka cisza była w Boże Narodzenie, a ja w namiocie za miastem i poszedłem na nocny spacer w 2 dzień świąt do innego miasta po nowe słuchawki. Było extra, i tak bezpiecznie się czułem. Oglądałem sobie gwiazdy. W niedziele wieczorem też jest zazwyczaj większy spokój niż w inne dni, przynajmniej w rejonach, w które się zaciągałem kiedyś... Poniedziałki miło wspominam, bo np. w UK z rana chodziłem sobie z laptopem do pubu i grałem w old school runescape, i właśnie był spokój też wtedy, i wszystko normalnie jak pisze shadow, a w pubie miejsce i cała loża, żeby sobie kupić kawkę kubek, i cały dzień pije za darmo z ekspresu, bo tam w jednym pubie tak jest, a w weekendy puby zawsze pełno ludzi, dlatego nie przepadałem za weekendami. Obok wtyczki do prądu i sobie siedzę nawet 5 godzin i jest extra. Woda z lodem też za friko Również jak mieszkałem z mamą i innymi Polakami, to oni w weekendy nie byli w pracy, a ja miałem pokój, a za ścianą łazienka, a oni co sobotę koncertowo brali od rana prysznic i mnie budzili, a potem para i smród kosmetyków do pokoju, omg to było straszne A jak byli w tygodniu w robocie, to mogłem sobie np. muzyki posłuchać z wieży głośno i nikt nie marudził, żebym ściszył. Albo w spokoju naszykować się, zjeść na luzie śniadanie i iść sobie do miasta.
  17. Jak tak będzie, to skasuje konto google i tyle. Jakoś przeżyje bez tego google play.
  18. Rybki i ważki. Dzisiaj tam też chwile pływałem. Niezły relaks tam jest w ch.. zero stresu, po prostu pure chill-out. Szałe już pewnie do wiosny przyszłego roku odpada, niestety. Ale jakieś dziwne muchy też tam latały u ważek, to ręce pod wodę i zacząłem wodą dookoła, żeby odleciały, i już było ok. No ja to dalej spacerki, jak nogi odpoczną, to dalej idę xD. Albo ważki albo tam, gdzie dzisiaj. Od babci w mieście mam trochę bliżej. Fajny spacer wzdłuż samej rzeki . A w tygodniu z rana jak idę, to jest spokój. Ciesze się, że już mogę chodzić przynajmniej. Gierki mi się coś na razie przejadły. Straciłem motywację na razie. Szkoda, bo tam koledzy albo koleżanki grają, ale co poradzę, że mi się nie chce. Na razie.
  19. Babcia to się cieszyła, że wychodzę dzisiaj gdzieś, bo mnie cały czas wygania, a ja tylko gierki i w ogóle, ale dzisiaj akurat wolne od gierek, to spoko Pytała się o Dalila i mówi, żebym przypadkiem nie mówił, że w namiocie mieszkam ahahah, a ja mówię, że wie już i pół roku piszemy, bo jakoś tak od pół roku tu jestem i już zmieniła ton trochę A telefon mam wyłaczony od paru tygodni już, ale teraz do innej babci idę do miasta, to sobie doładuję kartę. Jutro tam się wybieram.
  20. Widziałem kiedyś ten film 'Życie jest Piękne', ten aktor, który gra tam główną rolę, to chyba też w 'Asterix i Obelix Kontra Cezar' grał i nazywał się tam Dwulicus bodajże.
  21. Coś Ty, lekko mi tkanki ubyło, a babcia do mnie jeszcze przed wyjsciem zmień koszulkę, bo miałem iść w podkoszulce, a babcia, żebym się ubrał jak człowiek, bo dziewczyna ucieknie, jak mnie zobaczy hahah Jutro mi chyba końcówki podetnie trochę we włosach, ale lekko tylko
  22. Już po jajecznicy, babcia mi dobrą jajecznicę przyrządziła i sałatkę z pomidora czerwonego, pomarańczowego i ogórka, i chlebek też, także już po kolacji, teraz herbatkę pije. Spoko, to miłego!
  23. Dzisiaj trochę pływania z Dalila, i lekko schudłem i kości rozruszałem w całym ciele, więc extra było Dzięki jeszcze raz, było bomba
  24. Nie no gdzie przez Ciebie, ja rano byłem na tripie i mnie już wtedy bolało Lekko przytyłem i mi niedobrze z tym, wstydzę się za siebie, ostatnie 3 tygodnie były siedzące i nogi mi się odzwyczaiły od chodzenia
  25. Chętnie, ale na razie muszę nogę trochę niestety wyluzować, bo rano mnie dzisiaj nie bolała, a trochę chodzenia i już coś czuje, ale może kilka dni i będzie ok Do dyskoteki na pewno się zdążę wyleczyć. Ja to zaraz uciekam i sobie muzyczkę włączam i relaks. Trzymajcie się wszyscy, pozdro Do niedługo.
×