Skocz do zawartości
Nerwica.com

KochamElciee

Użytkownik
  • Postów

    2 060
  • Dołączył

Treść opublikowana przez KochamElciee

  1. Dzięki Dalila na srafe mnie ciągle wypytują o Ciebie, ale mi się już nie chce odpisywać i pisać o Tobie, bo mi się nie chce. Do tego jakiś bloker ciągle blokuje Xd. Baby też mnie wypytują. Sami tu nie wpadną i nie zapytają, tylko mnie się wypytują. a tutaj mnie ciągną na dyskoteki A ja mam dylematy, czy wziąć ślub z Zosią czy z Justyną Justyna zgodziła się ze mną hajtnąć, a Zosia napisała, że pójdziemy na terapię dla par i hajtniemy się drugi raz. Tylko dowiedziałem się, że po naszym rozwodzie Zosia przeżyła wakacyjną, przygodę miłosną z innym facetem Z jednej strony przysięgałem być wierny Zosi aż do śmierci, a z drugiej strony koledzy radzą mi, żebym hajtnął się z Justyną, a Zosia napisała mi, że jeśli się hajtnę z Justyną, to wpadnie na nasz ślub. Była żona na weselu i druga żona naraz to może być zbyt wiele dla mnie. Także na razie to mi trochę zaprząta głowę, i nie wiem co począć. Smutno mi, że się rozwiodłem. Oczywiście nie mam zamiaru mścić się za to na Zosi, nadal traktuję ją jak swoją żonę i bardzo ją kocham. Może zostaniemy po prostu przyjaciółmi. Jestem ciekaw, czy Zosia zadecydowała z kim chciałaby ponownie stanąć na ślubnym kobiercu, bo tam w gierce też ma adoratorów. Trochę to śmieszne, ale chyba będzie ok
  2. Wyobrażałem sobie jeszcze sytuację, że zostaje faktycznie wysłany na Ukrainę i mam tam ginąć czy strzelać do Rosjan, to chyba wolałbym zdezerterować Uciekłbym sobie na południe gdzieś, i może by mi się udało, może nie
  3. A ja tam lubię swoją psychę, ale na mieście wśród ludzi się źle czuję po prostu Rzadko kiedy mi jest dobrze na mieście Także ja odpadam, no mam prawo odmówić wypad na klub i dyskoteki, c'nie Jesteśmy wolnymi ludźmi
  4. Haha no to fajnie, ale ja zazwyczaj jak gdzieś wychodzę z kimś na miasto, to się źle czuje i potem wolę nigdzie nie wychodzić, niestety Nie odnajduję się wśród ludzi To miłej zabawy życzę ogólnie
  5. z mamą, jej facetem i babcią. Hotel niedaleko morza i podobno sauna też w hotelu Tam mamy facet ma rodzinę, dlatego tam jedziemy Będę sobie pływał w morzu i już się nie mogę doczekać
  6. Ja się nie przejmuje, ale chyba nie chce mi się w to bawić ani nikogo poznawać za bardzo Przyzwyczajony jestem do swojej samotności i kompletnie nie czuję atmosfery klubowania i wychodzenia na miasto Nie ciągnie mnie do tego za bardzo, żeby wyjść do ludzi i się bawić, bo ja wcale się mogę nie bawić, a będę miał zrypany humor i zepsuje Wam wieczór tylko
  7. No ja chyba nie chce się z Wami spotkać, a wyjście na klub też może mi się wcale nie podobać Piszę jak jest
  8. Grouchy też chyba z tych normalniejszych, bo on chyba jakiś nauczyciel i też prawo jazdy i w ogóle :d Także ja się chyba zaliczam do tych chorych bardziej, dlatego nie potrafię się wbić w tę atmosferę, i wolę to zakończyć
  9. Nie nikt mi nie robi wody z mózgu, ale Dalila to jednak z tych normalniejszych niż ja, bo po studiach i prawo jazdy, i życie towarzyskie, a ja to totalny alien jestem i w ogóle
  10. haha prot to mi się kojarzy miał główny bohater z tego filmu K-pax, ten ufoludek z innej planety, on też miał ksywę prot. Ja do UK uciekam dopiero na początku października A w połowie Września jadę nad morze
  11. Najfajniejsze wycieczki to ja miałem, jak sobie wychodzę od babci z domu, idę parkiem tam, gdzie z Dalilą potem pojechaliśmy, a potem jeszcze ważki i rybki i dwie miejscówki, to jest zajebiście Ale teraz miałem chore nogi kilka tygodni i ciągle ból, ehh Już mnie tak nie boli, ale chyba niedługo pójdę na wycieczkę i będzie fajnie Ja przed spotkaniem z Dalilą to poszedłem do rybek z 10km na piechotę, i potem mnie nogi bolały już przed spotkaniem, a potem jak szliśmy, to na prawą nogę kulałem, a kilka dni temu w lesie na grzybach też mnie dwie stopy napierdzielaly, że chodzić i stać nie mogłem, to jakiś koszmar!! Mam nadzieję, że wkrótce mi to minie, i sobie w końcu gdzieś pochodzę, a nie takie siedzenie w domu i bóle nóg
  12. Tak to prawda, ale nadal nie wiem co się dzieje, że ostatnio sobie nad wodą leżałem z jakąś dziewczyną i w ogóle i nadal chyba jestem w szoku, i to uczucie jak po wyjściu z dobrego koncertu, nagle znowu szara rzeczywistość i depresja Wolałbym sobie nad wodą znowu leżeć albo pływać z koleżanką, szkoda, że to już może nigdy nie nastąpić, a nieźle się bawiłem A tak to gnije w 4 ścianach przed laptopem i mogę sobie sam gdzieś iść w sumie Może do rybek i ważek się przejdę jutro
  13. Niczym, a ostatnio ciągle się czymś przejmuję, że miałem chorą nogę, że przytyłem i w ogóle, chciałbym być znowu tym Filipem, co dwa miesiące temu chodził do Gołuchowa na piechotę i słuchał sobie muzyczki, a teraz jakieś bóle nóg i w ogóle masakra, ale jutro może idę na spacer sobie nad wodę i zobaczymy Ostatnie kilka tygodni były dla mnie przykre. Ale już jest może trochę lepiej, jestem u drugiej babci i tyle nie jem, i jem te tabletki na spalanie, już się trochę lepiej czuję, no ale poszedłbym na spacerek 20 kilometrów. No i w ogóle nudzę się też, gra też mnie nudzi ostatnio coś
  14. Ja myślę, że najlepiej będzie to zakończyć, i nie ma co się przejmować i tyle
  15. Ale chyba sobie dam spokój z Zosią i ohajtam się z Justyną
  16. Nie wiem, czy Zosia wróci do mnie Ja sobie nadal gram w gierkę Zobaczymy jak się potoczą nasze losy, bo jak Zosia znajdzie sobie innego, to chyba lipa, ale kilka dni temu pisała, że pójdziemy na terapię dla par i weźmiemy drugi ślub.
  17. Nie wiem, ja tam już nie wchodzę na razie, bo ja pier, w ogóle mam dość, ale nie Dalili czy Nerwicy tylko ogólnie jestem przybity tym, że niedawno miałem nogę chorą i umierałem, i mnie mocno bolało, ale ogólnie też nie mam siły z nikim pisać i mi się nie chce po prostu A mętlik w głowie mam, bo sobie niedawno leżałem z jakąś dziewczyną nad wodą i w ogóle i pływałem, i nie wiem co się dzieje do tej pory. Mam lekką depresję, że to już koniec, ale trzeba sobie jakoś poradzić. Ale wcześniej też sobie robiłem przerwy kilkudniowe czy kilkutygodniowe od nerwica, i było spoko u mnie, a wracałem w lepszej kondycji i z lepszym samopoczuciem, więc przerwa mi się może przydać i mi dobrze zrobić. No to tyle na razie, a ja piszę dużo głupot i w ogóle, więc proszę nie brać wszystkiego do siebie, a mi się nie chce potem tłumaczyć i głupie sytuacje itp. Dlatego myślę, że sobie może zniknę
  18. Sorki ludzie, ale mam teraz taki mętlik w głowie, że chciałbym trochę czasu dla siebie i swoich myśli, bo ja nie wiem co się dzieje... no jestem samotny to fakt. W ten weekend się nie spotkamy z Dalilą, ale coś pisaliśmy o przyszłym weekendzie, a co do kolegi, to ja na kafe wlazłem, bo był jakiś temat na 50 stron, ale już skasowany, że się spotkaliśmy, i w ogóle, ale z kafe też już na razie odchodzę. No nie mam energii na razie na kontakty międzyludzkie, sorki Chciałbym sobie zrobić przerwę od forum i ludzi na razie, tak z tydzień by mi się przydało. Wrócę pod koniec przyszłego tygodnia i zobaczymy jak będzie, może się zgadamy znowu z Dalilcią, jeśli będzie chciała. Miałem już w ogóle zniknąć na zawsze, ale jeszcze wpadnę, ale kto wie co będzie. Ja na razie przerwę robię i znikam, nie chce mi się z nikim pisać w ogóle :P. Lepiej jak odejdę, bo tutaj też z kafe szpiedzy wchodzą i się interesują. Tirowiec mnie wypytywał jakim Dalila jeździ autem, jaki kolor włosów, no bez jaj Co ich to interesuje. Lekko jestem wkurzony, muszę sobie iść na spacer, trochę odpocząć od kontaktów z ludźmi w internecie, i jakoś to będzie Spadam do kolegów na innym forum. Pozdrawiam
  19. Ta, pewnie w końcu będą Albo już są, ale nie na taką skalę.
  20. Ja gdy chodziłem na sauny, to spotykałem czasem młodych ludzi z Liverpoolu, raz z jakąś blond studentką gadałem w saunie, tzn. była z chłopakiem, ale jego akurat nie było, gdy gadaliśmy, i właśnie była z Liverpoolu, i tam ode mnie dużo osób tam jeździ, tam pewnie też fajnie jest. Potem jak przylazł chłopak, to do mnie że miło się ze mną gadało i elo. Ja bym się bał do partyzantki, bo kurde latają te drony, co podobno mają miotacze ognia, to jak mnie z góry jakiś miotacz ognia i spłonę razem z drzewami, to ja podziękuje
  21. No miliarderzy sobie mieszkają na swoich wyspach i chyba nie narzekają W tych wioskach to właśnie domów dużo stawiają, tzn u mnie postawili trochę już, i nie jest to co kiedyś było, jak przyleciałem. Wiadomo, dużo się zmieniło. A kilkaset lat temu tam też pewnie było dużo lasów i zieleni, a teraz farmy i pola No pewnie jest dołująca, widziałem kiedyś w TV, że tam na północy w Norwegii podobno bardzo dużo samobójstw ludzie popełniają, ale jak sobie wspominam grudzień w Anglii dwa lata temu, jak może tylko dwa dni było słońce, a tak to codziennie pochmurno i szaro, to też miałem niezłą depresję U mnie to różnie, ja lubię sobie przebywać akurat na łonie natury, w UK akurat trochę szczęście jest, bo tam nie ma za bardzo kleszczy, a komarów też zbytnio nie ma, albo nie gryzą
  22. Może, ale np. facet mojej mamy mi mówił, że za 15-20 lat w UK może być też już pełno uchodźców, bo tam przecież chyba stale napływają łódkami nielegalni przybysze, a u mnie w okolicy przez ostatnie parę lat postawili od cholery domków, i tam jak kiedyś na rowerze byłem w okolicach Stratford Upon Avon, to też jakieś szyldy widziałem, że ludzie strajkują, bo chcą okolice zasypiać chyba 6000 domami czy coś koło tego. Więc w przyszłości też tam może być ciężko i to bardzo. Na razie może jest względnie, ale za te 10-20 lat nie wiadomo, a ja osobiście nie lubię przeludnienia, i tutaj w Polsce mi teraz jest nawet dobrze, bo tutaj spokojnie jest, i może tylko samochodów dużo, ale to da się wytrzymać. Ja tam chyba nie chciałbym umrzeć w Anglii, w Polsce też nie, chociaż tutaj na mnie już czeka nagrobek jak coś. Chciałbym jeszcze gdzieś sobie polecieć, gdzie nigdy nie byłem i zobaczyć inny kawałek świata. Może mi się uda. Pewnie nie, ale pomarzyć można. A ta rakieta, o ile rosyjska to może być ostrzeżenie, a Polska nadal pomaga Ukraińcom, to Rosjanom się to pewnie nie podoba, i mogliby wiele, ale może celowo tak wolno im idzie. Do tego pewnie jeszcze mają Chiny i Korea Północna za sojuszników. Nie wiem tylko czemu USA stale atakują Iran w ogóle... Ale no nie dzieje się za ciekawie... 3 wojna światowa, ciekawe czy będzie... Do tego trzeba dodać fale upałów i zmieniające się temperatury, ja najchętniej bym uderzył Szkocja albo północna Norwegia, tam może być bezpiecznie w przyszłości, ale to trzeba mieć kasę na podróż.
  23. W Anglii też może być niebezpiecznie, bo podobno UK też bardzo pomogło Ukrainie, a Rosja twierdzi, że gdyby chcieli, to mogliby zatopić całą wyspę. Ja nawet tam nie czułbym się 100% bezpieczny, jeśli wybuchnie wojna. Czasem sobie wyobrażałem, jak to wyciągam głowę z namiotu, a tam grzybek i bomba atomowa.
  24. Na wyspach mogliby odsyłać Polaków do Polski, gdyby chcieli, żeby walczyli na wojnie. A ogólnie gdybym miał kasę, to bym wyleciał na jakiś Madagaskar czy Norwegia.
  25. Ciężko by było, bo ucieczka do Niemiec czy Holandii pewnie by mi nie wypaliła, bo po drodze by mnie znalazło wojsko xD.
×