-
Postów
579 -
Dołączył
Treść opublikowana przez seleneles
-
W tych czasach jest nadmiar wszystkiego, nagich ciał również, teraz można zwalić na AI. Ostatnio trafiłem na pewien profil udostępniający przeróbki popularnych streamerek, jak wstają od komputera w samych stringach albo robią inne rzeczy. Na początku się zdziwiłem, potem do mnie dotarło, że to AI, ale tak realne, że można byłoby kogoś wkopać takim nagraniem. Nie rozpowszechniałem dalej, chociaż przez kilka sekund miałem taką myśl, wybuchłaby drama w necie dla bezrobotnych, commentary miałoby co robić, byłoby co oglądać, ale nie będę nikomu ułatwiał, ani utrudniał, pracy.
-
3 lata przeżywać aferę szamponową... No nieźle.
-
Ja bym nagrał, mam wieloletni związek do grobowej deski, więc o nic się nie martwię, ale zaniedbałem ciało, nie wygląda już tak ponętnie jak parę lat temu. Szkoda, byłoby co oglądać.
-
Wy tak naprawdę? Jakby mi ktoś zrobił aferę o szampon, to szkoda mi by było tego człowieka, ale zaraz bym o nim zapomniał. Niech sobie pisze co chce, po co się tym przejmować? libed jest kimś z rodziny? Cenisz jego zdanie?
-
Też obserwowałem dzisiaj piękne niebo, naprawdę było zjawiskowe, jak malowane. Pojeździłem trochę na rolkach i teraz jem kolację. Szukam sobie czegoś do obejrzenia.
-
CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III
seleneles odpowiedział(a) na Amon_Rah temat w Depresja i CHAD
BBBBBBBBBBBBBBBB -
Eeee do dupy, ale staram się nadać sens otaczającej mnie rzeczywistości.
-
Dzień dobry, nerwowa Pani.
-
Oglądałem. Bardzo podobał mi się ten film, jak i główna bohaterka, zostaje w pamięci. Porzucam, nie dotrwałem nawet do końca trzeciego odcinka.
-
Czy gdybym zarzucił DMT i przeskoczył wymiar świadomości, to czy w pełnym skupieniu mógłbym wrócić do materii pod postacią innej istoty, np. pisklęcia.
-
Jestem młody i bardzo leniwy, nie chce mi się tego wszystkiego czytać. Lubię powierzchowne relacje, bo nie wymagają ode mnie niczego, a nienawidzę, gdy ktoś czegoś ode mnie wymaga. Kiedyś wiele godzin siedziałem nad wiadomościami i uważam cały ten czas za stracony. Zamiast siedzieć niekiedy do 3 w nocy i odpisywać, mogłem napisać przynajmniej dwie książki lub grę, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że piszę sam ze sobą. Przyjaźnie są przereklamowane. Znajomości mogą być, zwłaszcza takie, w które nie muszę się zbytnio angażować, tylko mogę wjechać z buta. Zawsze uważałem, że wystarczy mi jedna osoba i tak się stało, czasem i ona to za dużo, doceniam każdą chwilę samotności, choć z tą jedną osobą też mi jest bardzo komfortowo. Bez niej na pewno nie czułbym takiego spokoju i odpuszczenia, nie muszę już gonić za nikim, nie muszę nikogo poznawać, gadać dla samego gadania, jest mi bardzo dobrze samemu, ale w związku. Rozumiem nawet, dlaczego inni, dawni znajomi, tak się odizolowali. Po pierwsze, nie angażowałem się i wyraźnie dawałem znać, że ludzi nie lubię i mnie męczą, posuwałem wszystkie swoje konta społecznościowe, nikt za takimi jak ja nie będzie gonił, po drugie, ustatkowali się, wolą poświęcać swój czas najbliższym wybranym niż losowym ludziom i wcale się temu nie dziwię.
-
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
seleneles odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Pozmywałem naczynia, zrobiłem pranie, chwila przerwy i kontynuacja prac porządkowych. -
Jem obiad na śniadanie.
-
Dalej czuję się kiepsko.
-
kto wie, ten wie
-
A ja winem!
-
Czego nie mówiliscie nawet osobom najbliższym?
seleneles odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Psychologia
Kurde... Chyba za bardzo się wstydzę. Albo obawiam się, że ktoś śledzi moje wpisy. Nie mówiłem czegoś, czego się kiedyś wstydziłem, a dzisiaj bym chętnie powtórzył. Fajnie, gdyby mi się to przyśniło.. Nie mam w ogóle potrzeby mówienia o swoich sekretach najbliższym. To są w głównej mierze intymne kwestie. -
Moje ciało sabotuje moje wysiłki na rzecz wyleczenia z nerwicy
seleneles odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Spoko, nie gniewam się, nie byłbym dobrym znajomym, ale przynajmniej takim, który zawsze gdzieś tam jest. -
Nabrałem ochoty na grę w Simsy... Hmm.
-
I żurek. Alkohol (lepiej mi po nim niż przypuszczalnie po sodzie). Gofry.
-
Moje ciało sabotuje moje wysiłki na rzecz wyleczenia z nerwicy
seleneles odpowiedział(a) na robertina temat w Nerwica lękowa
Mam ten sam problem. Mogę być twoim znajomym, ale musisz zaakceptować moje dziwactwa, jak również i swoje. Rób to, na co masz ochotę. -
Is it real? Alive internet theory? Are you all real for real?
-
Dziękuję, ale nie chcę więcej rzygać.
-
Soda na wymioty? No nie wiem, słyszałem o płukaniu gardła sodą, ale żeby ją zażywać, to nie, to chyba żołądek może pęknąć. Po ziółkach bolało mnie długo w górnej części brzucha, więc na razie nic nie jem i nie piję, oprócz wody.