-
Postów
694 -
Dołączył
Treść opublikowana przez eRCe
-
Ten moment gdy taktyka znaczy sto procent sukcesu.
-
25 lat - ćwierćwiecze rządów jednej partii - demokratów (liberalnej-lewicy) w Los Angeles i tego owoce. Ktoś w 2025 roku wjechał w pomnik przedstawiający cztery słynne aktorki Hollywood z okresu złotej ery - do tego momentu pomnik nie został naprawiony... To praktycznie reprezentacyjne centrum miasta... Ale kto by się przejmował... Skansen... Zobaczcie sami. To już Birmingham przy LA lepiej wygląda
-
Kochani, bida straszna... Od rana wody ni ma... Jedną z głównych arterii wywaliło na ulicy i pół dzielnicy bez wody... Beczkowóz z pitną stoi na parkingu.... Musiałem jechać wziąć prysznic do Ojca, bo już kłaki tłustawe były trochu... No ciężkie czasy...
-
Co za przyjemność dla oczu... Zobaczcie jakie to piękne
-
Komunizm sobie zakłada - tak. A w praktyce każdy ustrój komunistyczny to lud w skrajnej biedzie, a elity związane z aparatem władzy żyjące w komforcie... Wyjątek to Chiny, ale dlatego, że nadal nie wprowadzili gospodarki centralnie planowanej - choć mają takie dalekosiężne plany.
-
Klaus Schwab - wieloletni członek komitetu sterującego gruby Bilderberg (nazwa funkcji ponura jak z powieści Iana Flemminga przyznacie ) oraz założyciel Światowego Forum Ekonomicznego: „Nic nie będziesz posiadać i będziesz szczęśliwy” podpis: Klaus Schwab Pożyteczni, bardzo zradykalizowani idioci... Tak samo jak "brunatne koszule" w innym ustroju. Każdy aparat chcący trzymać ludzi za gęby takie formacje próbuje budować.
-
Niektórzy polemizują, że Chiny są kapitalistyczne... Komunizm to cały system opresji, a gospodarka to jedna z gałęzi. Chiny nie mają tradycyjnie centralnie planowanej gospodarki jak ZSRR, a wiele rozwiązań ekonomicznych zawstydza nawet Europę co do przystępności i otwartości rynku, co nie zmienia postaci rzeczy, że to zwyczajny reżim, wybitnie opresyjny i kontrolujący każdy aspekt życia obywatela - więc typowy dla komunizmu. Wspomniana grupka ma wiele marzeń i ambicji, by bardziej kontrolować coraz większą gamę życia obywateli, na zasadzie: "starsi i mądrzejsi wam poukładają życia." Komuniści, neo-komuniści, kulturowi marksiści, skrajne lewactwo, antifa - to wrogowie - owszem, ale nie tylko moi, a każdego człowieka, który kocha wolność.
-
Taki klubik wpływowych ludzi, którzy chcieliby kontrolować to w jakim kierunku ma iść świat i społeczeństwo... Ich marzenie to: "Nie będziesz mieć niczego i będziesz szczęśliwy" Czyli de facto neo-komunizm.
-
No, jest moc na każdym koncercie.
-
Sabaton.
-
Grupa bilderberg byłaby zachwycona
-
Jak robisz sobie road trip'a przez Australię to ciekawy gadżet dostajesz... Jak na pewno wecie, Australia jest państwem osiedlonym głównie wokół wybrzeży - nie bez powodu z resztą. Ocean pomaga w stabilizacji klimatu, wokół wybrzeży pogoda jest bardziej przyjazna osadnictwu, więc wszystkie ważne miasta i metropolie to niemal jak jeden mąż struktury nadmorskie. Wgłąb tej olbrzymiej wyspy/kontynentu jest pustynia i niewiele więcej. Upał, żar z nieba i niesprzyjające warunki człowiekowi... Jest droga i pustynia i możesz tak podróżować dniami, aż sporadycznie trafisz na jakąś maleńką osadę... Gdy chcesz zrobić sobie road-tripa, możesz wypożyczyć auto, często są to jakieś bardzo sprawdzone samochody typu Toyota dostosowane do trudnych warunków - sprawdzone na odludziach jak afrykańskie Sawanny. Dostaniesz też jedną rzecz - nadajnik GPS. Jako, że w głębi kontynentu przestają działać takie dogodności jak internet, a nawet zasięg telefonii, są ogromne szanse, że twój smartfon przez dobę, lub dłużej będzie pokazywał "no signal" - więc gdyby coś się stało - awaria samochodu, problem ze zdrowiem, cokolwiek... ten nadajnik GPS to twoja polisa -> gadżet ratunkowy, którego wolno ci użyć tylko w ważnej sytuacji -> łączy się on z satelitą i podaje twoją lokalizację, na wypadek, gdy służby ratunkowe musiałyby ci udzielić pomocy. Temat został zainspirowany copy-pastą Przemka Pravika nt. podróży starym samochodem do Niemiec. Temat w pełni mojego autorstwa.
-
Zupełnie inna dyscyplina, choć kontaktowa podobnie jak Rugby. Rugby jest nudniejsze i ma więcej zawiłych reguł... Aussie Rules jest dynamiczniejsze i fajniej się ogląda... nie ma "młynów" i innych anglosaskich dziwactw
-
Filip jak myślisz, czy ratownicy jak lecą przez plażę na wezwanie, to słyszą to w głowach? xD
-
No to grinduj i 50 melonów będzie twoje... Janet Jackson pluła sobie długo w brodę, że odrzuciła propozycję zakupu tej piosenki - napisanej de facto pod nią
-
Brave na Android/iOS - dlaczego warto. Możesz słuchać YT poprzez Brave i muzyka dalej odtwarza się przy zminimalizowanej appce lub wygaszonym ekranie - normalnie musisz za to płacić Google'owi Wszystkie filmy odtwarzane z YT poprzez Brave są zupełnie bez reklam i to out of the box - by default. Czyli pobierasz i masz. Polecam
-
Tak, bardzo fajny sport. Bardzo fizyczny, bardzo dynamiczny, nie ma co chwilę przerw jak w amerykańskim, kontaktowy i zawodnicy nie symulują fauli tak powszechnie jak nasi w europejskim
-
Football, Football Amerykański, Football Australijski (tzw. Aussie Rules), Kolarstwo, Tenis. Snooker czasem.
-
Reform też zaczynało od samego dołu, a teraz widzisz jak wyskoczyli...
-
Tam już się wiążą islamskie partie polityczne do lokalnych wyborów i mental "głosujemy zawsze na swoich"... Także UK jest mocno w D. w perspektywie 30-40 lat jak się nie ogarną... Jak ci co już tam są dostaną paszporty, to są w D. a co dopiero nowi napływowi...
-
Jest i to mocno rośnie... Oj Monika, ty powinnaś lepiej wiedzieć niż ja, bo tam mieszkasz, ja od lat tam nie byłem https://en.wikipedia.org/wiki/Restore_Britain
-
Jeden był taki solaro chyba... i kilku takich ciepławych było xD
-
Co najmniej kilka widziałem filmków z publicznymi modłami w miastach UK. Także tu Libedziak nie konfabuluje... Ciekawe czy Restore Britain dojdzie do władzy, bo widać Anglicy już są mocno poirytowani faktem, że 30 lat plus minus i nie będą większością w własnym kraju...
-
Haaha xD
-
Ja kiedyś miałem fazę na Oranje... jako 16-latek, gdy Polska odpadała w truniejach, to kibicowałem Holendrom... Wtedy mieli taki team, że ławka rezerwowych to same gwiazdy były... Po prostu tylu mieli zawodników z absolutnego topu futbolu, że nie szło wszystkich pomieścić do jedenastki... Van Persie, Van Nistelrooy, Robben... by wspomnieć kilku... Ale też zawsze im coś nie wychodziło, mimo, że grali jak maszyny. No i wiadomo... Jak grali Niemcy, to zawsze wielkie kibicowanie przeciwnikowi xD