Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ryś

Użytkownik
  • Postów

    115
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ryś

  1. Ryś

    Urojenia

    O orientacji seksualnej to nie, ale słysze słowa typu pojeb, debil, daun, kur.. i zaczęło się tu jeszcze w podstawówce i mam traume z tego powodu. Po czterech literach dostałem w podstawówce. I tak w kółko i w kółko słysze te słowa.
  2. Ryś

    Urojenia

    Ja chyba jednak mam schizofrenie bo te objawy mam od wieku nastoletniego a obecnie stuknęło mi 45 lat. Ludzie się na mnie kużwa uwzieli. Dosłownie. A jak miałem 16 lat to nawet próbe samobójczą z tego powodu miałem. Ale powiem wam że człowiek ma cechy adaptacyjne. Że już nie boli mnie to tak mocno niż jak byłem nastolatkiem.
  3. Ryś

    Urojenia

    Cześć Mam tu założony jeden wątek o obsesyjnym kupowaniu ale chciałem jeszcze coś napisać. Mam obecnie urojenia. I to takie silne. Mieszkam w bloku i jak słysze głosy ludzi gdzieś tam przechodzących to wydaje mi się że to na mnie. Że śmieją się ze mnie. I słysze swoje nazwisko. Nie wiem jak to cholera zlikwidować, te urojenia. Biore leki ale i tak to jest. Ma ktoś podobne objawy?
  4. No to pewnie zauważyłaś że po pridinolu dostajesz lekkiej euforii? I w tym problem. Z biegiem lat jak na stałe będziesz brać pridinol możesz (choć nie musisz) być niestabilna, i mieć problem z realną oceną różnych rzeczy. Bo bierzesz narkotyk. I to nie będzie tak od razu tylko po wielu latach. Ja brałem akineton 10 lat. Pod koniec byłem właściwie ćpunem. I dodam jeszcze że pridinol i akineton bardzo uzależniają i zejście z nich po wielu latach jest w bólach. Ja odstawiłem powoli stopniowo akineton we wrześniu ubiegłego roku i dopiero teraz czuje się wolny.
  5. Bo akineton i pridinol to narkotyk na parkinsona. Tzn. mają takie działanie narkotyzujące. Problem jest w tym czy bierzesz pridinol na stałe czy dorażnie? Bo jeśli to drugie to ok. Ale broń Boże nie bierz na stałe. Ja brałem na stałe akineton przez 10 lat i wiem jakie to szkody w mojej psychice zrobiło. I dobrze prawisz. Ja też miesięcznie za 1500 zł kupuje walute.
  6. Za 850 zł to ja płace za sam czynsz do tego dochodzi prąd, gaz, kablówka w tym internet, telefon w sumie wychodzi za rachunki 1100 zł.
  7. Nie biore abilify. Miałem kiedyś próbe z nim ale chodziłem po nim jak naćpany i nakręcony jak mały robocik. Biore zolafren 17,5 mg, sulpiryd 50 mg, pregabaline 150 mg i 1 mg lorafenu. 8 miesięcy temu brałem również na stałe akineton ale udało mi się go odstawić i od tych 8 miesięcy jestem od niego wolny. A to jest narkotyk. Ja na tzw. przyjemności wydaje miesięcznie jakieś 1000 zł plus 1000 zł spłacam raty. Reszta kasy idzie na płatności, jedzenie no i miesięcznie za jakieś 1500 zł inwestuje w dolary albo funty szterlingi.
  8. Ale ja nie jestem tobą. Każdy ma inne problemy.
  9. Zacząłem brać sulpiryd 50 mg. Biore już 11 dobe. Czuje się lepiej. Więcej mi się chce. I mam zaparcie aby skończyć z tymi zakupami. Dosyć! Będe kupował tylko to co naprawde jest mi potrzebne.
  10. Wiecie co ciekawe ja w sklepach takich w realu jak np. galerie handlowe jestem bardzo oszczędny, bardzo. Natomiast problemem jest ten cholerny internet. Tu jest problem bo tu wszystko jest. Pisze cholerny bo sam jestem informatykiem...
  11. Mam uczucia niepokoju jak nie kupie. Chodzi mi to po głowie. Chce to odrzucić ale jest ciężko. Nie mam bordera ani chad tylko schizofrenie paranoidalną. Chce to pokonać. I wydawać racjonalnie pieniądze. Na to co jest potrzebne.
  12. Cześć Mam taki problem. Problem z wydawaniem pieniędzy. Wydaje je bardzo szybko i bardzo łatwo. Ostatnio wywaliłem do śmieci modele plastikowe za sume łączną jakieś 6000 zł. Kupiłem karte graficzną do kompa za 3000 zł. Zainwestowałem w różne programy za 2000 zł. Chce z tym kużwa skończyć. Dodatkowo dodam że mam dług na paypo w wysokości 5000 zł. Na szczęśćie wszystkie opłaty np. czynsz płace regularnie, nie mam żadnych opóżnień w opłacie. Czy ogólnie mogą to być natręctwa??? Bo chce z tym skończyć.
  13. No tak ale ty bierzesz o ile się nie myle antydepresanty i to dwa. A one totalnie uwalają libido. Wiem bo sam brałem kiedyś np. cital albo asertin. Ja obecnie na tym zolafrenie który też dawką nie jest niski mam prolaktyne 254.
  14. Cześć Cierpie na schizofrenie paranoidalną. Biore zolafren 17,5 mg, pregabaline 150 mg, lorafen 1 mg no i teraz pani dr włączyła mi na początek 100 mg sulpirydu. Ogólnie znam ten lek. Lecze się już 30 lat i wiele, wiele lat brałem sulpiryd. Stary ale dobry lek. Ma tylko jedną chyba wade. Chodzi o hiperprolaktynemie. Niestety on i jego młodszy brat czyli amisulpiryd(solian) to mogą(choć nie muszą) powodować. Ja jak 3 lata temu brałem 700 mg sulpirydu to miałem prolaktyne 1100. I się tak zastanawiam czy jak będe brał tą 100 mg sulpirydu czy też tak będzie? Pytanie do osób biorących niskie dawki sulpirydu, czy mieliście wtedy wysoką prolaktyne?
  15. Nie miałem nigdy adhd. Ale to co się ze mną dzieje jest męczące. Ale chyba tak już musi być. Widocznie taki jestem.
  16. Jeszcze jest taki problem że jestem chorobliwym perfekcjonistą. Wszystko musi być idealne. Całe moje życie. A ja sobie w głębi duszy zdaje sprawe że to niemożliwe. Tylko ja nie potrafie tego zmienić. Jak w ruskim wojsku wszystko musi być zaplanowane.
  17. Może i są to mało istotne sprawy ale ja jestem informatykiem i wkurza mnie to. Ale wydaje mi się że temat jest rozległy. Bardzo dużo wydaje pieniędzy ktoś by powiedział że na bzdury. Jestem modelarzem i mam około 80 niesklejonych modeli i jak policzyłem za jakieś 10 tys. zł w sumie. Tak! No kleje je ale idzie mi to jak krew z nosa. Rozrzutny jestem. Ale z drugiej strony nie pale, nie pije, nie ćpam. Więc może po prostu potrzebuje to czymś zastąpić? np. tymi modelami? Albo jestem niezadowolony ze swojego życia? Nie wiem cholera ,wkurza mnie to wszystko...
  18. Cześć Mam taki problem, nie wiem czy z podejmowaniem decyzji czy może jestem impulsywny(według mojej psycholog i lekarza że tak i to bardzo) ale nie moge sie zdecydować. Pod wpływem impulsu często zmieniam zdanie. Jestem niestabilny. Przykład. Mam kompa i nie moge się zdecydować na jaki system postawić. Czy winzdzgroze bo jest więcej programów ale gorsze bezpieczeństwo czy linuxa tutaj sytuacja odwrotna. Tak samo z kontami email. Mam chyba 7 i nie moge się zdecydować na to jedno jedyne. Jestem impulsywny bo jak w głowie strzeli mi myśl aby zmieniać to zmieniam. No sajgon. Przeraża mnie to. Co z tym zrobić, bo samemu sobie nie poradze?
  19. Pójde chyba na dzienny. Ale na miejsce będe musiał troche poczekać.
  20. Ni uja nie dałem rady... Jestem załamany bo nie widze wyjścia aby tego gówna się pozbyć. Musiałbym położyć się do szpitala albo na dzienny. Jedyna opcja to ta druga bo sam mieszkam w domu i mam pod opieką kota. Także tylko dzienny jest możliwy.
  21. Od razu pisze że jest żle. Tzn. nie mam lęków i niepokojów ale bardzo nerwowy jestem. Nie moge się uspokoić. Ale nie ma co się dziwić, 26 lat brałem to gówno.
  22. Postanowiłem jeszcze raz spróbować. Tym razem zmniejszyłem o połowe czyli o 0,5 mg czyli z 1 mg na 0,5 mg lorafenu. Równocześnie dołożyłem jedną tabletke pregabaliny czyli biore teraz 225 mg pregabaliny. Lekarka moja sama mi mówi aby ograniczyć lorafen i sama mi proponowała więcej pregabaliny ale ja byłem oporny na tą propozycje ale widze że innego wyjścia nie ma.
  23. I jeszcze dodam że z innych leków biore jeszcze zolafren i pregabaline.
  24. Dodam że biore ten lorafen dzień w dzień od 26 lat na stałe. Chce z tego zejść.
  25. Biorę od 26 lat lorafen w dawce 1 mg. Tylko jeden i aż jeden. Chce wreszcie z niego zejść. Miałem próbe w listopadzie. Były lęki i niepokój ale najgorsze były urojenia. I panika. Pamiętam jak jechałem z kumplem autobusem i wsiadło dwóch żuli i zaczeli coś gadać między sobą a ja myślałem że o mnie i że chcą mi przy...ać. Dodam że cierpie na schizofrenie paranoidalną więc mam jeszcze gorzej bo mam urojenia. Ale chce z tego ku... zejść wreszcie. Wtedy w listopadzie zszedłem na 3/4 tabletki czyli na jakieś 0,75 mg(kroiłem nożykiem do leków). Prosze o rade, jak to ugryżć??? Tak żeby aż tak mocno nie bolało.
×