-
Postów
3 081 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Żaba Monika
-
Droga edukacji, wykształcenie, kursy. Pasje i zainteresowania. Opowiesz?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Off-topic
Idz, to nie jest szkola, jesli nie bedzie Ci sie podobalo to mozesz zrezygnowac. -
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Trudno powiedziec jakbys sie zachowal, w momencie zagrozenia skacze nam adrenalina wiec roznie sie zachowujemy, czasem zupelnie nie jak my. -
Droga edukacji, wykształcenie, kursy. Pasje i zainteresowania. Opowiesz?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Off-topic
Mysle, ze moglbys zrozumiec matematyke gdyby ktos Ci ja dobrze wytlumaczyl. Niestety to jeden z tych przedmiotow, do ktorych trzeba miec dobrych nauczylcieli, bo trzeba "zalapac" o co chodzi. -
Droga edukacji, wykształcenie, kursy. Pasje i zainteresowania. Opowiesz?
Żaba Monika odpowiedział(a) na temat w Off-topic
Byłam zawsze raczej dobrym uczniem, ale nie wybitnym. Lubiłam się uczyć, ale nie wszystkiego i brakowało mi systematyczności. W liceum byłam w klasie biol-chem, a na studia poszłam na historię, bo mnie historia zaczęła interesować. I chciałam być nauczycielką, bo myślałam, że mam do tego dryg. Teraz w sumie ciągle się uczę. Pracuję jako analityczka, głównie z numerami, sql i statystykami. Ale w dziale Compliance, więc muszę też czytać dużo regulacji. Jak zwykle pomieszanie z poplątaniem, ale lubię to. Lubię się uczyć przez całe życie, a praca daje mi takie możliwości. Po pracy też lubię pogłębiać wiedzę. Nie mam zdania na temat aktualnej edukacji, do szkoły chodziłam zbyt dawno temu, a dzieci nie mam. -
Wszystkiego dobrego dla siostry!
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Ostatnio była gorąca dyskusja, ale na innym temacie. -
Życie może być przyjemne i można się nim cieszyć.
-
Jeśli coś jest nie do końca zbadane w naturze, to lepiej tego nie jeść. Jeśli coś jest zbadane, i działa, to w lekach też się stosuje te substancje, tylko że w wyższych stężeniach i dlatego lepiej działają. Zioła są spoko, ale trzeba pamiętać, że nigdy nie będą tak skuteczne jak leki (w przypadku choroby), plus jeśli się bierze jakieś leki to trzeba sprawdzić, które zioła przy nich nie szkodzą, bo czasem ludzie nie zdają sobie sprawy, że niektórych rzeczy nie powinno się mieszać.
-
Ja bym powiedziała olewactwo.
-
Rozszerzone samobójstwo
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Może czasem taka osoba ma problem z wybuchami gniewu, zabił w afekcie, a potem siebie. Może to było nieplanowane. Trudno powiedzieć. Sąsiedzi raczej nie wiedzą co tam się działo, z wierzchu może wyglądać wszystko ok, a od środka niekoniecznie. Obwinianie teściowej to obwinianie ofiary. Nieważne jaką była nędzą (może wcale nie była), to nie usprawiedliwia morderstwa. -
Smoothie, kawy, bagietkę z masłem, serem i pomidorem, zupę, ciasteczka.
-
Dobrze olewać rzeczy nieważne, a skupić się na ważnych.
-
A, i jeszcze dostałam dzisiaj oficjalna pochwałę od kobiety z innego działu, co było miłe.
-
Ha ha, no chyba że tak
-
Gdy już jest w inkubatorze to już jest narodzone dziecko. Większości aborcji dokonuje się farmakologicznie, ok 90%, jest to możliwe do 9 tygodnia ciąży. Czym większy płód, tym bardziej muszą być dodatkowe przesłanki by go usunąć, tak przynajmniej jest w większości krajów, w których aborcja jest legalna.
-
Po urodzeniu to już nie jest aborcją tylko zabójstwo. To są dwa różne słowa i terminy prawne.
-
Tak, ale raczej każdy się zgodzi, że zabicie człowieka jest złe, a co do aborcji to niekoniecznie.
-
Gdyby mnie nie było to bym o tym nawet nie wiedziała. Tak w ogóle to w Polsce kobieta może dokonać aborcji i nie jest to karane. Nie ma za to żadnej opieki, ani psychologicznej, ani lekarskiej, nikt jej nie daje wsparcia ani czasu na zastanowienie się, jak to jest w innych krajach. Tak naprawdę tym, co zmniejsza liczbę aborcji jest edukacja seksualna, dostęp do środków antykoncepcyjnych i pomoc ekonomiczna dla rodzin i samotnych matek. Bo aborcji często dokonują kobiety, które tkwią w przemocowych związkach i nie mają dokąd odejsc, a mają już dzieci i nie mogą sobie pozwolić na więcej.
-
Co do aborcji to rzeczywiście nie ma co dyskutować, bo do niczego to nie prowadzi. Ja rozumiem Twoje argumenty, Pieprz, ale jednak uważam, że zakaz aborcji powoduje więcej złego niż dobrego i jest okrutny. Przemyślałam ten temat dawno temu i raczej mam ugruntowane poglądy, Ty zresztą też, więc nikt nikogo nie przekona.
-
To jest raczej wszystkich etyka, chyba że ktoś jest psychopatą.
-
Niemowlę przeżyje bez matki, nie przeżyje bez jedzenia i opieki, ale nie musi być od matki. Jeśli coś nie ma mózgu ani układu nerwowego to nie odczuwa bólu ani nie ma świadomości, nie widzę więc żadnej wyrządzonej krzywdy. Nie wszystko co ma potencjał do życia musi żyć, większość plemników i komórek jajowych nigdy nie będzie życiem, choć mogloby być. Za to życiem jest matka, ona czuje, cierpi i ją boli, myślę, że lepiej dbać o już istniejące życie.
-
Ja rozumiem etyczne rozterki związane z aborcją, jednak uważam, że narzucanie swojej etyki innym to znęcanie się nad kobietami. A zakazywanie aborcji prowadzi jedynie do tego, że się ją wykonuje późno i w niebezpiecznych warunkach.
-
To nie musi być spektakularny sukces. Ale np. coś, co zrobiłeś w pracy i inni to chwała, a Ty myślisz "przecież to jest słabe i odwalone na byle jak, po prostu mi się udało".
-
Dzisiaj byłam w biurze w Leeds, rano pojechałam tam autokarem, a kierowca nie zatrzymał się na moim przystanku i musiałam dojść z dalszego. Ale przynajmniej po drodze kupiłam sobie croissanta na śniadanie. Potem pracowałam, musiałam zrobić Compliance training I mi to zajęło prawie cały dzień, z przerwami na pracę. Matko, jakie to było długie i nudne. Na przerwie porozmawiałam z Litwinką z kantyny, która lubi mówić po polsku. Potem wróciłam, obejrzałam ostatni odcinek Hrabiego Monte Cristo i tyle. A, i jeszcze byłam w Bootsie i w Lidlu, kupiłam pastę do zębów i płyn do płukania przeciwko paradontozie, bo moja koleżanka ma paradontozę i pisała mi, że jej chyba będą musieli wyrwać zęby. Więc mam teraz bzika na tym punkcie, choć chodzę na regularne kontrole i czyszczenie zębów, więc wątpię żebym miała.
-
Ale czy początek życia to już człowiek? Czy zygota jest człowiekiem, skoro nie ma żadnych narządów ludzkich, jest niezdolna do samodzielnego istnienia i jest mniej rozwinięta od ludzkich organów? Można ją wydalić i nawet nie zauważyć. Trudno to porównywać do zabicia narodzonego dziecka.