-
Postów
5 837 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez lily was here
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Wrócę specjalnie cie potrollowac gienuś Aaaa albo menel z tira. Że też na to nie wpadłam -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Może się nawaliła. krasnal się w takie rzeczy bawi? W sumie to może być każdy z 5 osób mam już na myśli -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Chyba dawno cie nie było żaba na Kafe i wiele ominęło, aktualnie Gienek jest team widmok a jej ulubione słowa w słowniku to fekalny i kurwa. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
A ja obstawiam Geneviève Gina. Serio z tobą dobrze żyła? Przecież ona wyzywa od rana do nocy od kurew -
Póki co nawet nie czytałeś tego o czym pisze więc obstawiania może sobie pozostaw do momentu lektury Po co miałaby przychodzić z gościa jak jej profil działa. Wiadomo że nie ona @Doktor Indor szkoda że cie nie ma, śmiesznie i mądrze piszesz. Szkoda, że się nie możecie dogadać nawet na tyle żeby koegzystować na forum, shadow też wydaje się ok. No ale nie wiem o co wam poszło, więc wyjątkowo się nie wtrącę
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Sądząc po słownictwie to jakaś Gieniuta. -
Obstawiam że przeoczyłeś. Dopuszczam możliwość że mógł to być żart, chciałam tylko podkreślić że nie biorę takich rzeczy z tyłka jak już coś takiego piszę.
-
Przecież sama to napisała na preclach. Nie wzielabym czegoś takiego z tyłka Chyba przeszkadza skoro fifi pochwalił się, że dalila prosiła żeby o niej nie pisał
-
Masakra bardzo wujkowe. No cóż dla pewnej części gawiedzi jedyny słuszny scenariusz istnieje. Mnie straszliwie odrzuca ta cała tzw ‚manosfera’. Wydawało mi się że to domena inceli, ale to się dosyć niezle rozpływa.
-
Nie odczuwam potrzeby rozmowy z ludzmi
lily was here odpowiedział(a) na kanika_ temat w Depresja i CHAD
To ja w tym względzie takim generalnym to jakoś akurat zawsze mocno naturalnie podchodziłam. To mnie akurat nigdy nie stresowało, jakoś się wszystko samo klarowało. -
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
@Śliwka Bla Bla widzę cie -
Ciekawe czy dalila jest zadowolona, że ‚zrobiła na przekór’ mnie i Libedowi i spotkala się z Filipkiem a teraz chodzi za nim jak za 10latkiem i pilnuje, żeby nic nie chlapnął. Ups ja to napisałam czy tylko pomyślałam? Z góry przepraszam
-
Pomyślę, dzięki za info
-
Swoją droga bekowe te obgadywanki na privach w tego typu przybytkach. Ważne że na publiku pełna koncyliacja i dbałość o wspaniała atmosferę
-
Chyba o takim efekcie marzyła, więc Fuji i jego obrona jasnej góry to może jednak i dobra robotę robi Kłamstwo jest w punkcie ‚nikt jej tu nie chce’. Nikt czegoś takiego tu nie napisał, więc po co nakręcanie i jakieś głodne kawałki.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Strzelaj mamy wprawę w handlowaniu z foszkami -
Nie odczuwam potrzeby rozmowy z ludzmi
lily was here odpowiedział(a) na kanika_ temat w Depresja i CHAD
Ty mówisz o takim generalnym kontakcie i utrzymywaniu, mi bardziej chodziło o sam moment rozmowy czy to z koleżanka czy z randomem. Co do tej reszty to też inicjatywa powinna być po obu stronach;) -
Fajne. Przypomniałaś mi o:
-
Nie odczuwam potrzeby rozmowy z ludzmi
lily was here odpowiedział(a) na kanika_ temat w Depresja i CHAD
Bo te rozmowy w pracy tak wyglądają. Taka gadka żeby za dużo o sobie nie powiedzieć, więc głównie jeśli zahacza o prywatę to jest temat jakichś wakacji itd który mnie osobiście nudzi, jeśli to nie sa moje wakacje czy jakieś dzieciowe sprawy , które interesują mnie jeszcze mniej. Ale to zależy bardzo bo mam też w pracy spoko osoby z którymi można ciekawiej pogadać np o muzyce. Mam bardzo różnych. Najlepiej się dogaduje z kolega z którym nam wyszły podobne cechy w gallupie - nie wiem, czy to ma jakieś znaczenie ale jakoś właśnie z nim nie czuje tego ciężaru rozmowy. Z reszta bywa różnie - bardzo to też zależy od mojego nastroju i dnia. -
Nie odczuwam potrzeby rozmowy z ludzmi
lily was here odpowiedział(a) na kanika_ temat w Depresja i CHAD
Też tak miałam z tym analizowaniem że coś palnęłam (a jakoś inni zawsze coś palna i maja to gdzieś). Ja to wyeliminowałam praktycznie do zera ale też bardzo się kontroluje w rozmowach z randomami żeby np się za mocno nie zwierzać. Zdystansowałam się i nie robię że swojego zycia prywatnego cyrku dla podtrzymania rozmowy z randomem i fajerwerków choć potrafię komicznie o sobie opowiedzieć -
No ja zazwyczaj unikam tego typu rzeczy, już paznokcie mnie irytują a dużo nie chodzę. Ale akurat widziałam na zdj i na żywo u jednej osoby i wygląda to fajnie. Ale znając życie ja zaraz będę miała jakieś uczulenie itd. A przy czym jak przy czym, ale przy oczach grzebanie to średnio na jeza. No nic pewnie odpuszczę
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
O wow. Kumam. Ja miałam spory czas taka logistykę z kuchnia, z łazienka sobie nie wyobrażam szczerze mówiąc;) tzn chwilę żyłam na budowie i nie miałam zlewu, ale był kibel i wanna -
Dalila na pewno jest bardzo szczęśliwa że się z nami tym podzieliłeś Po co te kłamstwa? Sama odeszła, nikt jej nie wyganiał. Ta egzaltacja naprawdę robi się śmieszna.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
lily was here odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
A nie lepiej by ci było pojechać do biura? -
Nie odczuwam potrzeby rozmowy z ludzmi
lily was here odpowiedział(a) na kanika_ temat w Depresja i CHAD
Ja mam różnie raz lubię raz uciekam, bo marze tylko o słuchawkach i świętym spokoju i nie chce z nikim wracać np skądś i gadać, tylko sama. generalnie jestem wygadana w miarę i z łatwością nawiązuje rozmowę, ale jej podtrzymywanie strasznie wyczerpuje mi baterie, nawet jak rozmowa nie jest wymuszona jakos bardzo i mnie ciekawi, chyba że jest to b bliska mi osoba. Kiedyś sobie wkręciłam fazę, że z jakaś osoba nie będę mieć tematów i strasznie mnie to stresowało, zaczęłam to mocno analizować, nie wiem czemu bo raczej właśnie większych problemów z gadka nie miałam. Czułam na sobie ciężar że to ja mam sprawić że rozmowa jest fajna i się klei. Później mi przeszło, stwierdziłam że obowiązek leży po obu stronach, z jednymi ma się większe flow z innymi mniejsze i to nie jest jakiś problem. Lubię rozmawiać jak mam jakiś temat, nie lubię small talków i takiej ‚obiadowej’ gadki z randomami w pracy, przerwa jest moja, bo i tak czuje się przebodzcowana zazwyczaj.