Skocz do zawartości
Nerwica.com

lily was here

Użytkownik
  • Postów

    5 837
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez lily was here

  1. Strasznie się rozwodzisz żeby zaprezentować wiedzę o sprzedaży internetowej, tylko klasycznie jesteś obok tematu, prawem o butach w którym ani słowa o butach i jakieś przykłady specjalistyczne ch wie o czym. buty to nie jest produkt higieniczny ja rozumiem że koniecznie musisz się odezwać ale błagam pisz na temat chociaż te elaboraty
  2. Jak zwykle absurdalne porównania z drugiego bieguna Serio przytoczyłeś mi prawo które miało być o butach w którym nie ma nic o butach?
  3. Tutaj zapewniam cie że nikt ich nie wyrzucił tylko trafiły do ponownej sprzedaży poza tym żeby zarazić się grzybem muszą być ku temu warunki kurtke puchowa też pierzesz po zakupie bo ktos ja przymierzył bo może tam być naskórek? To nie kupuj. Nikt ci nie każe. Ja kupiłam i wyprałam. No i co z tego? Korzystam z tej dobrej woli
  4. Muszę cie zmartwić ale majtki też można przymierzyć kupując stacjonarnie - pisałam wyżej o zasadach przymierzania majtek To polecam nie zakładać tylko czytać, oszczędzisz sobie elaboratu na coś co nie jest tematem posta
  5. A co mnie obchodzi zakup przez internet jak to był stacjonarny i przyjęty bez zająknięcia bo buty były w stanie idealnym, przeszłam się w nich 10 kroków po domu- tak samo jak w sklepie? Koniecznie musisz zabrać glos i wymyślasz aspekty które nie znalazły się w pierwotnej opowieści
  6. Zresztą same te sprzedawczynie często mówią że można pochodzić w domu byle nie odrywać tej folii i nie maja mieć śladów + ofc nie na dworze To się lepiej orientuj większość sieciówek ma normalnie zwroty i to nawet i do miesiąca. Coś słabo się orientujesz w temacie
  7. A ten tekst że to wyrzucają to jakaś kompletna brednia oddaje buty w stanie idealnym i oni maja to niby wyrzucić - po co?
  8. Ale ty brednie opowiadasz to ja nawet nie. Sklepy często sprzedają buty po sesjach że zniżka lub powystawowe bo maja ślady noszenia. bez śladów noszenia bez problemu sprzedadzą a jak ktoś ma schize niech sobie zdezynfekuje . Ja mam nerwice natręctw a jakos przyjmuje to że ktoś mógł coś przymierzać ale to sobie piorę itd. adidasy przymierzam w skarpetce ale nie będę przymierzała butów które się nosi na gola nogę na skarpetce bo nic mi to nie da co do wiedzy na temat wygody a oduczyłam się kupowania produktów które stoją na półce bo się nie da w nich chodzić Pokaż mi gdzie prawo gdzie jest napisane że nie wolno przymierzyć butów w domu czy to z zakupów stacjonarnych czy internetowych. O bieliźnie zawsze jest info że nie wolno przymierzać lub na bieliznę, o butach - sa te skarpetki ale nie każde buty się da przymierzyć w niej typu japonki. Ja zakładam zawsze 2 i się przejść muszę inaczej nie stwierdzę czy coś jest wygodne a nie będę butów w ciemno kupować bez jaj.
  9. Bzdura. Nie ma żadnej ‚jednej pary’, buty maja to do siebie że maja swoje rozmiary i zawsze przynoszą z zaplecza jakiś inny jak potrzebujesz inny niż wystawowy. Nieraz kupiłam buty które były ostatnie więc na bank je ktoś przymierzal. a kto ci powiedział, że to było przez internet? Już się nakręciłeś, wyczułeś ‚swoj temat’ jak zwykle nie doczytując porządnie co komentujesz już to zresztą widzę jak sprzedawca internetowy wywala buty że zwrotu bo były używane xD podejrzewam że nie raz kupiłam coś przymierzanego, nieważne czy przez net czy stacjonarnie. a tshirta też nie można przymierzyć skoro mówisz o naskórku i grzybie? Nie tylko na stopach można mieć te przypadłości. zapewniam cie, że te buty zostaną sprzedane - ba, już ich nie ma. co do idei zwrotu - oczywiście i w takim stanie zostaly oddane - czyściutkie, z naklejkami na podeszwie i zero śladów używania. Nigdzie nie spotkałam się z zapisem zakaz przymierzania - napisane jest wyraźnie że produkt ma mieć czy to metkę czy to te naklejki na podeszwie i zero śladów noszenia. Nigdzie nie pada że nie można przymierzyć - absurd jakiś
  10. No a jak przymierzasz w sklepie to nie zarazisz grzybem? Ja je tylko założyłam i pochodziłam - to samo zrobiłam w sklepie. Naprawdę nazwanie przymierzonych butów używanymi jest delikatnym nadużyciem. A jeśli chodzi o kwestie higieniczne no to już na etapie przymierzania tak jak wyżej pisze możesz to sprzedać.
  11. gacie nie z poliestru, top w kwiatki, róż, cień i kolczyki kwiatki.
  12. lily was here

    Co teraz robisz?

    Aha to chyba taka idea jak iqos z tym podgrzewaniem, ale nie znam się kompletnie też. Taaak iqos śmierdzi też jak palony plastik albo mokry pies. Moja mama to niestety pali
  13. Fajnie bicu W ogóle bica raczej nie wymieniłam za to że 3x napisałam że to sernik.
  14. lily was here

    Co teraz robisz?

    A które to te nowoczesne? Iqosy czy te jakieś takie plastikowe jednorazówki?
  15. Z czym? Przecież ja mówiłam że to sernik lub byczy. Z gieni się wycofałam.
  16. Może chociaż sam pms w opisie zawsze kojarzyłam dość grubo. O tego mema mi brakowało (swoją droga czat ni chuuja nie pomógł w jego odnalezieniu mimo że podałam wszystko co potrzeba ): - ale wg czata… -
  17. Wyszukiwarka zmuszała ludzi do wyboru i weryfikacji źródeł. Teraz ej aj coś wypluje i wszelkie rozmowy nawet z libedem który kiedyś gardził czatem sprowadzają się już do ‚a czat powiedział coś innego’. I dyskutuj tak, skoro srat powiedział, to koniec dyskusji. A jak się pomylił to najwyżej przeprosi. Zresztą nawet sprzed era czata lubiłam normalnie z ludźmi na forum pogadac, a niektórzy z Kafe mieli taki styl że wszystko od razu googlowali jak był jakiś temat którego nie znali zamiast zapytać / zainteresować się rozmowa. Już nie wspomnę o argumentowaniu posiłkując się wyszukiwarka bo to już standard. Taki wstyd przed przyznaniem się że się czegoś nie zna / nie wie i googlowanie zanim się usta otworzy. Smutne
  18. I jeszcze to odsyłanie do rozmowy z nim - nie cierpię tego i zawsze się przeklikuje czym prędzej stamtąd na normalna stronę z wynikami.
  19. No tu już widziałam pare osob sensownie piszących w tym temacie, ja szybciej uwierzę takiej osobie niż co tam czat zlepi z całego netu w 0.5 sekundy co na pierwszy rzut oka wygląda jak bzdura. Mnie męczą te czatowe podsumowania - takie ułatwienie utrudnienie. Zawsze jest jakiś niuans z cyklu tak, ale. Męczy mnie weryfikowanie bzdur ai podanych w tonie eksperta. Dodatkowo jak się pojawiło to pole gdzie czat coś podsumowuje na Google o wiele gorzej mi się wszystkiego szuka. Chujowo szuka się np utworów po fragmencie tekstu, co kiedyś super działało, ale teraz czat na najwyższej pozycji musi wypluć swój bzdet, który w ogóle nie pasuje i zająć mi tym 3/4 ekranu.
  20. A objawy pms nie pokrywają się trochę z tym nowym tym? Srat twierdzi, że różnica między nimi jest że pms jest stricte fizyczny, a przecież to było zawsze ogólniejsze, całe napięcie obejmowało. Ktoś pojaśni jaka jest różnica między 2 pojęciami? Zaczaciowienie ludzkości już mnie dobija i chętnie posłucham człowieka
  21. O kurde zżarło ponad 30 stron tematu. Fifi tyle natrzaskal? Nie wiedziałam że istnieje coś takiego jak pmdd.dobrze że jestem pojebana zawsze, a nie tylko w okolicach miesiączki bo jeszcze by mi to groziło
×