Haha to były takie warsztaty, na ktorych robiliśmy perfumy;) najpierw z grubsza wprowadzali w to wszystko, a potem można było sobie zrobić. Ale to takie banalne, pomieszanie jakichś 2-3 nut zapachowych. Nic specjalnego:p na poczatku te moje nawet mi sie podobały i uzywalam, ale potem zaczelam w nich czuc taka sztucznote i nie mogę ich już wykończyć