-
Postów
4 342 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krejzi1
-
A ja uwazam ze właśnie po to. Może nie dosłownie ale żeby mieć rodzine / kogos wokół siebie / kogos do kochania / zeby ktos odwiedził na starość dziecko opiekujące sie jest lepsze niz dps i samotnośc. nie oceniam tych dążeń, ale trudno zaprzeczyć ze to jest właśnie egoizm
-
Rozmawialiśmy w kontekście czegoś co ‚pozostaje’ i o to jakie to właściwie ma znaczenie skoro nas już nie ma. w perspektywie indywidualnej bo globalni to wiadomo - przedłużenie gatunku
-
Może i nawet być 1900 jakie to ma znaczenie w momencie jak umierasz i cie nie ma? +1
-
No dokładnie. Patrząc na genotyp / fenotyp ludzi masa jest do siebie podobna (w ramach 1 nacji powiedzmy ), do tego jest nas pierdyliard. ja rozumiem ten pęd i chęć i poczucie wyjątkowości faktu że się stworzyło jakieś dziecko, ale to właśnie nagania instynkt i obiektywnie nie ma w tym fakcie ani w tych potomkach nic wyjątkowego tylko jednostkowo dla danej osoby jego dziecko jest wyjątkowe / przejęło jakieś świetne w swoim mniemaniu geny i talenty itd więc jednostkowo nic specjalnego po nas nie ‚zostaje ‚ jedyne co zostaje to ciągłość gatunku.
-
Nie jesteśmy aż tak wyjątkowi patrząc po genach plus fakt że w kółko się mixujemy a dziecko może mieć więcej z partnera itd ta argumentacja jest dla min od zawsze niezrozumiała lepiej by coś mądrego wymyślili i to po nich zostało niż kolejne dzieci które niczym nie różnią się od innych parząc statystycznie
-
Ale właśnie dążenie żeby ‚coś po nas zostało’ jest bardziej egoistyczne i jakieś takie megalomanskie bo niby po co ma zostać xD zwłaszcza że nie tylko ci wybitni maja to dążenie że oni muszą koniecznie przedłużyć swą wyjątkowość:p tylko całkiem przeciętni lub tacy którzy najlepiej żeby się nie rozmnożyli;p poza tym ich i tak już nie będzie więc co ich interesuje co zostanie
-
Właśnie w tym wywiadzie z Latała teraz mówił o tym
-
To był fragment tego:
-
Boni to podeślijcie Oczywiście teraz jak potrzebuje znaleźć to nie mogę mimo że codziennie gdzieś mi wyskakiwał. Mówił o tym że na spacerze czuje się jak na bad trip i ma odczucie że ma na zmianę zawał i udar. Nie wiem czy to coś nowego czy starego, zupełnie nagle zaczął mi ten wywiad wychodzić z lodówki;) ale zaraz znajdę
-
A skąd wiesz o nerwicy? Też po tym wywiadzie czy już wcześniej? Mnie ten wywiad atakował na instagramie
-
Też gdzieś słyszałam powiedzenie że jakbyśmy byli tak super świadomi wszystkiego / nie mieli tych instynktów to byśmy z łóżka nie wstali i ma to w sumie jakiś sens. Chociaż jest sporo rzeczy które nakręcają żeby jednak wstać ale większość kręci się wokół przedłużenia gatunku więc patrz wyżej
-
no ja też jestem niemrawym pojazdem albo po prostu rozkminilysmy ten matrix jakby to babka boni powiedziala No i dziwić się że powstały religie itd skoro tak naprawdę jesteśmy tylko pojazdami dla genów brzmi bardzo smutno
-
Z biologii to chyba życie jednostki tak średnio ma sens tylko bardziej gatunek. Bo tak jednostkowo to faktycznie jest to dosyć bezsensowne (prócz oczywiście że w życiu piękne są tylko chwile i takie tam;D ) ale natura dała nam ten instynkt życia zeby nie uświadamiać sobie jego bezsensu po to żebyśmy się chcieli rozmnożyć i przedłużać gatunek bo głównie to wszystko wokół tego się kręci i po to mamy pędzić trochę to wszystko płytkie jednak Poza tym ten sam pęd maja inne organizmy jakieś wirusy itd i tylko walczymy między sobą ale kto powiedział że powinniśmy walczyć antybiotykami z bakteriami może one też chcą żyć
-
Właśnie w takich bezsensownych śmierciach czy tym jak ten świat jest generalnie poukładany (absurdalnie, niesprawiedliwie) widać ze tego celu odgórnie raczej nie ma. I może właśnie dlatego ludzie usilnie próbują sobie go jakoś nadać / wymyślić bo może świadomość jak bez sensu to wszystko jest jest dobijająca i to taki mechanizm obronny xD Na pewno mózg jest mądry bo sporo rzeczy sprytnie wymyślił żeby dostosować się do debilnej rzeczywistości
-
Ale świadomość bierze się z mózgu. Bez mózgu jej nie powinno być. A skąd się wzięło wszystko to są na to teorie naukowe/biologiczne/ ewolucja itd. Dla mnie to ma sens i brzmi legit
-
Wiem właśnie chciałam napisać o tym bo natrafiłam na jakiś wywiad gdzie opowiada o nerwicy a pisał tu?;p Ja najbardziej lubię o tych wykonawcach / stolarzach itd. Samo żyćko
-
Tak tylko te zasady kto trafia gdzie są trochę niejednoznaczne chyba nie wystarczy być po prostu ok. no tak, ale znowu - skoro nie ma nic to ich też nie - więc nie będą mieli tego świadomości. Ja chyba wolę nic niż jakieś miejsce które wcale nie wiem czy jest spoko a jeszcze jest dopowiedziane że to jest to wieczne
-
Nikt nie próbował zgadnąć mojego znaku. Chamy ! Znacie Piotra latałe od śmiesznych filmików?
-
Coś co w teorii miało ulżyc (życie wieczne nie umieramy you only live twice w sumie jest też źródłem lipy i strachu że się można smażyć w jakimś kotle bez powodu. a prawda jest taka że świat jest pełen dobrych ludzi i sqrwysynow i o ile prawo nie dopadnie tych drugich to wszyscy skończymy tak samo. Co jest właśnie częścią tego całego bezsensu
-
No tylko to też do końca nie jest zbyt logiczne bo jak ich nie będzie to nie będą za tym tęsknić. Żyją to żyją na chuj drążyć temat;p odejdą to ich nie będzie więc emocje związane z faktem że zakończyli coś będą jakby nieistniejące Na pewno wierzącym ciężej bo dochodzi rozkmina czy byłam dobrym barankiem czy pójdę do piekła (na fajna dyskotekę;p). Czy będę się plątać po domostwach i kręcić żyrandolami
-
Nie, nie lubię. Jak również tych bzdetnych korpo maksym w stylu ‚feedback is a gift’. Nie mogę z tego …
-
Kupiłam sobie fajny czyścik do szczotki, taka szczotkę dla szczotki i se ja fajnie wymyłam. Oprócz tego 2 kremy (jeden to filtr do twarzy bo mi się przeterminował).
-
Dostaliśmy jakaś opaskę na rękaw pt kafeteria czy Ty rym cym dodałeś ten tag? @eRCe
- 14 odpowiedzi
-
- kafeteria
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to też. Trudno się w kółko bać czegoś co może nas spotkać za 2h. To powinien być jakiś mechanizm obronny;) na pewno inaczej jak masz te świadomość że zostało ci x czasu i sprawy jak w przypadku Przybylskiej tu przywołanej. Pytanie na ile się bała smierci a na ile tego że zostawia 3 dzieci
-
Czyli odlegle to wiążąc jeżeli świat jest bez sensu - mniejszy jest żal w przypadku ew.swojej smierci. Jeśli ktoś ma podejście że życie jest spoko ale czasem bo jest takie i srakie i widzi jego częsty bezsens to mniej będzie się bal samego faktu odejścia.