Witam serdecznie!
Mam 21 lat i od dziecka zmagam się z zaburzeniami lękowymi, które w ostatnim czasie wyjątkowo dają mi w kość.
Każdy dzień to dla mnie swego rodzaju walka o przetrwanie, a każda noc kończy się walką o oddech - serce bije tak mocno, puls dudni w uszach..
Ciągłe napięcie, wrażenie, że coś zaraz się stanie, wmawianie sobie chorób, drżenie rąk, napady derealizacji... można oszaleć.
Ze względu na samotność chętnie poznałabym osoby z podobnymi doświadczeniami.
Jeśli masz DC, możemy się dodać
Pozdrawiam wszystckih cieplutko i życze wszystkiego dobrego!