Ciało można zmienić z dnia na dzień, nawet gdy niewiele się z nim robi (dbając oczywiście o higienę osobistą) ulega ono zmianie od wielu czynników i tych psychicznych i zaczerpniętych z otoczenia. Mam na myśli dobry nastrój, zły, pogodę, stan powietrza itd. Jeśli ktoś jest inteligentny rozumie to, nie dopie*dala nikomu na wygląd. Zwłaszcza w wieku nastoletnim czy w ogóle gdy ktoś wchodzi w inną fazę życia, starzeje się dojrzewa.
Nie wiem czy moda na wszystko co plastikowe, sztuczne, poprawiane jest dobra. Do pewnego momentu by skorygować jakieś wady pewnie tak. Ja wolę wszystko co naturalne. Pod warunkiem, że jest to zdrowe i zadbane jak napisałam.
Często, najczęściej kompleksy posiadają ci, którzy nie powinni ich mieć, mogą coś poprawić i jest ok, ale jeżeli ktoś wmawia sobie sam, że nic nie da się z tym zrobić jest brzydki, za gruby, chudy, krzywy to już z tym zostanie i to jest bardziej problem psychiczny niż fizyczny.
Najpiękniejsi są ci, którzy akceptują siebie.