Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pieprz w moździerzu

Użytkownik
  • Postów

    2 395
  • Dołączył

Treść opublikowana przez Pieprz w moździerzu

  1. To w żadnym razie nie jest odpowiedź na pytanie. W kilku stanach USA aborcja na życzenie jest dostępna w dowolnym terminie.
  2. Jak to potwierdzą zeznania małżonków i świadków, to takie będzie orzeczenie sądu kościelnego. To jest tak ogólny punkt, że pewnie sporo rzeczy można podciągnąć. Są adwokaci wyspecjalizowani w tych sprawach, oni już dopasują tak żeby to miało ręce i nogi na rozprawie.
  3. Haha, nie, nie orzeka się nieważności małżeństwa na podstawie przykazań i grzechów. Tutaj masz spis przyczyn: Przyczyny nieważności małżeństwa - Kanonista https://share.google/LWokVE7klhNtmdFXu Musi to być coś co istniało przed zawarciem ślubu, jakaś przeszkoda. Jeśli mąż bije i z tego powodu chcesz unieważnienia małżeństwa, to trzeba będzie dowieść, że ma to podłoże np.zaburzeń psychicznych, które występowały już przed ślubem a nie były ci znane.
  4. Szatan! Tylko nie rozwijaj! Idziemy spać
  5. Psycholożka z naszej szkoły niedługo zdiagnozuje pół klasy szajba i nadgorliwość
  6. No kurcze, nie rozumiesz mimo powtarzania, trudno. Reakcja emocjonalna nie czyni z zygoty człowieka. Stan emocjonalny matki nie jest punktem wyjścia prawodawstwa. Nie rozpatruj chciejstwa matki, patrz na prawa nienarodzonego. Tyle że temat był jakby inny Wczoraj zasypiałam o tej porze dopiero więc dzisiaj nie płaczę, że zarywam noc. Ot kolejna nocka z ujowym spaniem.
  7. Jej reakcja jest zrozumiała. Sama poronienia nie wywołała jak rozumiem a samo poczucie ulgi w tej sytuacji nie jest czynem zabronionym. Łejeny, to jest kolejna ważna odnoga wątku, ale to już zostawimy na inną sesję. I komu jeszcze przeszkadza i szkodzi też,!
  8. Gangi zabijające na ulicach też będą więc po co się bawić w jakieś prawo
  9. Jak już tak wybiegamy w przyszłość to opryskliwy pryszczaty nastolatek też można powiedzieć 3% baterii, odpadam. Całkiem dobrze się gadało mimo różnicy zdań oprócz twoich upartych wstawek obrażających księży.
  10. Yhm, swoje życie. Nie życie odrębnej istoty. Wątpię by ktoś tak zakładał. Ale gdyby była to mamy do czynienia z poronieniem, a jaka jest na to reakcja to sprawa drugorzędna.
  11. A dlaczego ktoś miałby rozpaczać z powodu okresu?
  12. W pewnym sensie tak, ale nikt tak nie mówi, bo czyn ten nie jest moralnie naganny. Znowu warunkujesz życie swoimi subiektywnymi odczuciami - po co?
  13. No nie jest dziecko, bo to nazwa na późniejszy etap, ale potocznie tak się przyjęło, bo bliżej płodowi do dziecka na osi czasu niż do starca. Ale cała ta oś dotyczy CZŁOWIEKA. Przerwanie ciąży to głupi eufemizm.
  14. I znowu odniesienie do emocji i osobistych odczuć - bo creepy. Co zmienia narzędzie w obliczu efektu? Tabletka czy ssanie - śmierć płodu.
  15. To że będziesz używać jakichś eufemizmów nie zmieni rzeczywistości. I to jest właśnie manipulacja lewaków. I najlepsze jest to, że nie liczy się zdanie naukowców o ile jest zgodne z sukienkowymi
  16. Szczerze mówiąc nie chce mi się sięgać po fachowe nazwy etapów życia człowieka, po prostu wszystkie płody małe i duże są ludźmi. Skoro przed urodzeniem to nie człowiek to czemu byś nie zabiła?
  17. Najbardziej mnie dziwią te osoby,które uznają, że zygota to człowiek a jednocześnie są za aborcją. Bo dla mnie sprawa jest wtedy jednoznaczna -zabicie człowieka jest złe. Nie chodziło mi o to, może źle sformułowałam zdanie. Odnosiłam się do tego, że wg krejzi człowiekiem stajemy się po urodzeniu. Więc wg takiego poglądu można dopuścić aborcję do 40 tygodnia ciąży.
  18. Cały czas to przyznaję. A ty uparcie nadajesz komuś człowieczeństwo w zależności od uczuć drugiej osoby. Jeśli od początku ciąży mam w dupie swoje dziecko, ale je urodzę, to jest ono człowiekiem czy nie? Co ma do tego stosunek emocjonalny matki? Istnienie zarodka jest faktem obiektywnym a to jakie wywołuje odczucia to całkiem inna sprawa. Może być człowiek mikro opłakiwany, mikro niechciany, makro wyczekiwany, makro znienawidzony, ale cały czas to jest człowiek.
  19. To ja bym mogła napisać o tobie tak samo, bo nie jesteś już siksą, którą jakaś propaganda w fazie buntu złowiła.
  20. Skoro coś było żywe a potem nie jest to mamy do czynienia ze śmiercią. Śmierć zadana przez kogoś by pozbyć się życia to zabójstwo
  21. Taką widzę różnicę, że sporo zwolenników aborcji podaje jakieś granice wynikające z rozwoju układu nerwowego argumentując tym,że płód nie cierpi. Więc przy opcji "po urodzeniu" zakłada się późną aborcję w formie tortur.
  22. Czyli oboje są ludźmi niezdolnymi do samodzielnej egzystencji wymagającymi wsparcia a nie dobicia. Ustaliłyśmy, że płód też już żyje.
  23. Tak, jest różnica w emocjach matki. Emocje matki nie robią czary mary hokus pokus i nie zmieniają płodu w coś innego niż człowiek. U ciebie jest tylko JA, JA, JA. Ja nadaję wartość i przymioty, nie ma rzeczy obiektywnej. Tam wyżej pisałaś, że prawo jest potrzebne, bo siedzi w nas dużo złych instynktów.
  24. Czego nie chcieć? Oddać do adopcji? Nie chce wychować, nie chce oddać, ZABIJANIE BĘDZIE NAJLEPSZYM WYJŚCIEM, COOL.
×