-
Postów
2 395 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Pieprz w moździerzu
-
Bądź oblechem traktującym kobiety przedmiotowo tylko o tym głośno nie mów. Kwintesencja dzisiejszego wychowania seksualnego. Tylko jakoś skutki są inne od zakładanych. W ten sposób nie buduje się zdrowych relacji między płciami. Nie da się żyć w takiej schizofrenii. Między myślami a czynami musi być zgodność.
-
Głównie warto myśleć o młodzieży. Oni mają problem z samokontrolą a takie ciągłe bodźcowanie może ich doprowadzać do uzależnienia od masturbacji, a to już zdrowe nie jest. Statystyki podawane przez lekarzy raczej są alarmujące jeśli chodzi o kondycję psychofizyczną młodych mężczyzn. To jeden z elementów współczesnego kryzysu związków.
-
Trochę się rozjeżdżamy w dyskusji. Chyba obie się zgodzimy, że mamy wokół siebie dość kulturalnych mężczyzn, nikt się na nas na co dzień nie rzuca z łapami w niecnych celach. Zwracam cały czas uwagę na to ile wysiłku wymaga ta kultura w zależności od zachowania kobiety. Jeśli oczekuję pozytywnego kulturalnego zachowania, to sama chętnie zrobię coś by takiego doświadczyć. Dziękuję za potwierdzenie tezy, że mężczyźni myślą instynktami. W twarz by mi tego nie powiedział, bo kultura, ale anonimowo na forum widać było jak kawałek ciała odwracał uwagę od dotychczas prowadzonych dyskusji.
-
Pomyślałam wtedy, żeby trochę ludzi na forum powkurzać Po okresie karmienia piersią już nie noszę głębokich dekoltów, jak mi coś za dużo wychodzi to spinam broszką. To nie jest takie fajne jak ci się faceci w cycki gapią, bo to nie są same ciacha, którym chcesz się podobać tylko pospolite oblechy też.
-
Kolega ma swoje zaburzenia, to fakt, co nie znaczy, że nie opisał trafnie wielu powszechnych zachowań męskich. Chłop na plaży pewnie się będzie rajcował seksownymi widokami, chyba że jest na tyle rozwinięty, żeby od tego uciekać. A współczesny świat raczej nie promuje samoopanowania tylko wtyka seks wszędzie gdzie się da.
-
Ale feministki oczekują, że męski mózg się dostosuje nawet na poziomie odruchów pozaświadomych. Albo nie oczekują tylko mają w dupie, że ktoś się męczy przebodźcowaniem. I tu zadajmy sobie pytanie jaki jest koszt tego zachowania. Łatwiej jest być kulturalnym wobec osoby skromnej czy wyuzdanej? Zakładamy dobrą wolę mężczyzn, że nie chcą nas traktować jak mięso do peklowania. Dlaczego im to utrudniać? W imię jakiegoś bolesnego samorozwoju ludzkości? Takie trochę mieć ciastko i zjeść ciastko. Ja ci pokażę jaka jestem zgrabna i seksowana, ale broń Boże nie postrzegaj mnie jako seksownej, bo to chamstwo.
-
Ale wy jesteście pierdolnięci. Nie widzicie żadnej rozciągłości zachowań ludzkich. Nie ma czegoś takiego jak rozproszenie, podniecenie, od razu będzie gwałcił, bo stringi zobaczył. Nie rozmawiamy o zboczeńcach tylko o przeciętnym przedstawicielu płci męskiej i codziennym życiu w pracy, szkole, na ulicy.