-
Postów
1 131 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mała_mi123
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 43
-
Jak lecisz na schizofreników to nie moja brocha.
-
Specyficzne poczucie humoru.
-
@shadow_no To może dla Ciebie coś takiego: https://lokaah.pl/pl/products/kaczka-programisty-15323.html?srsltid=AfmBOooCTO9CD6F6ayGvaIhxpKKBfOu7VgMPVePcNh9zYgxfOSfFp6OW
-
Ja o jednym, a ty o drugim. Jak ktoś pisze kocopoły to chętnie sprawdzam - jeśli jest taka możliwość - kto to taki klika po drugiej stronie światłowodu. Zakochiwać się po zobaczeniu zdjęcia... Lol po prostu.
-
A to sobie przeszukaj jego posty. Ja tu nic nie będę wrzucać ani linkować
-
No ty geniuszu wrzuciłeś tu swoje zdjęcie które można odnaleźć na necie, a więc raczej nie kryjesz się z tożsamością. Chyba że ściągnąłeś zdjęcia z neta tego chłopaka, tzw. kradzież tożsamości.
-
coś o głosach, czyli o tym, że czas wziąć się w garść.
mała_mi123 odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
Może on jest rolnikiem. burakcukrowy@ polskicukier@ gabrieljanowski@ żółtyeckendorf@ -
Jak oni nie będą razem to nie wierzę w miłość
-
Nerwica wegetatywna (somatyczna). Kto ją ma?
mała_mi123 odpowiedział(a) na Honey_lady temat w Nerwica lękowa
Dokładnie. Często są to niedobry witamin z grupy B, magnezu, potasu, wapnia, witaminy D. Mogą być zbyt wysokie poziomy cukru. Zbyt twarda powierzchnia do spania. Często też problemy z żołądkiem/ ukryty refluks / czy helicobacter - jeśli chodzi o kłucie w klatce. Duszności mogą być również przy problemach z nerkami czy jelitami. Bóle w plecach mogą być od trzustki lub wątroby. Może to też mieć jako skutek uboczny zażywanych leków. Jest wiele potencjalnych przyczyn. Dużo badań do zrobienia. -
Dokładnie.. A co, jest jakaś kasa płacona od postów i klikalności strony/ wyświetleń reklam?
-
Czy to depresja czy użalanie się nad sobą?
mała_mi123 odpowiedział(a) na niebieska78 temat w Depresja i CHAD
Słabe to. Brak ludzkich odruchów i empatii - że tak powiem. To też słabe. Ale to typowe stadne zachowanie. Zawsze musi być jakiś kozioł ofiarny. Zastanawiam się czy nie są to zaburzenia dysocjacyjne w odpowiedzi na ekstremalny stres i traumatyczne/ ciężkie przeżycia (śmierć bliskiej osoby, mobbing).Ponoć normalny mechanizm obronny dla przeciążonego ciężkimi zdarzeniami układu nerwowego. A co ci da zmiana wydziału, jak dalej chodzisz do tego samego budynku z którym masz zle wspomnienia. To tak jakbyś chodziła codziennie do miejsca w którym cię zgwałcono. Tu tylko zmiana pracy, ale to też nie gwarantuje że problem zniknie. Ofiary mobbingu to zagadnienie związane z PTSD, niczym ofiary wojny. Bez terapii będzie ci ciężko. Nieufność do ludzi raczej do końca życia. Płacz jest zawsze oczyszczającym i pomocnym rozwiązaniem. Co do brata - można to tak za czyimiś plecami skręcać komuś leki? Może ci jeszcze je dosypywał? Ciekawe jaki lekarz coś takiego wypisuje.. szok i niedowierzanie... Ale śmierć mamy nie była raczej powodem wysunięcia dysków w kręgosłupie... Bywa że stres, infekcje oraz leki psychiatryczne osłabiają siłę mięśniową, zatem kręgosłup wtedy "kwiczy". Duża odwaga. Zazwyczaj po takich tekstach mobberzy jeszcze bardziej mobbinguja. Bo musiałabyś całkowicie zmienić miejsce pracy. Trauma to nie tylko wydarzenia i ludzie, to także miejsca z nimi związane. Nie umiem cię pocieszyć, bo można mieć i kilkanaście lat żałoby, albo i nawet przez całe życie - po pewnych wydarzeniach czy stratach. A jeśli zdarzenia dalej się powtarzają i trwają to już w ogóle sprawa beznadziejna. Po niektórych bliskich, którzy odchodzą z naszego życia, można mieć i żałobę do końca swego życia. Pewnych osób nie da się zastąpić. W tym przypadku odcięcie się od uczuć (wg mnie) jest najrozsądniejszym rozwiązaniem - mniej cierpisz. Wypady do galerii? Do świątyni sztuki czy do tych handlowych? Zakupy? Kiedyś zawsze się przejedzą. Często zakupy stanowią sposób na wypełnienie emocjonalnej pustki lub samotności. Zwierzaki, ogród.. No nic dziwnego - jeśli ludzie nie reagują na to co się wobec ciebie dzieje, to też bym wolała kontemplacje przyrody w otoczeniu futrzaków. Po takich przeżyciach raczej nikomu nigdy już nie zaufasz. Nawet jeśli będziesz zmieniać miejsce pracy czy zamieszkania co roku. Nieufność zostaje wdrukowana w twoje DNA. Zwierzaki wydają się być dobrym wyborem, bo mają moc odstresowania i obniżania kortyzolu. Ciężko jest usunąć rany/ rysy na psychice. Ciało goi się dużo łatwiej. Zwłaszcza ze nigdy nie wiadomo jak delikatna ktoś ma psychikę. Co dla jednego będzie uciążliwością, dla drugiego może być przyczynkiem do rozwiązań ostatecznych. Masz dzieci i faceta, którzy stanowiliby dla ciebie wsparcie w trudnych chwilach po stracie mamy czy podczas zmiany pracy, czy jesteś z tym wszystkim sama? Ja potrafię płakać i kilka lat po stracie ukochanego kota czy psa, także nie pomogę za wiele w tym temacie. Może ktoś ci tu pomoże, kto przerabiał temat PTSD albo cPTSD. Btw, płacz to tak intymna czynność, gdzie tylko płaczący zna prawdziwy powód swego płaczu. To też mi się podoba w tej czynności. -
Dokładnie. Ponoć jedli np. jelita niemowląt i narzekali że te jelita zawierają nieczystości... Poyeb.ani psychopaci. Kevin Spacey też tam bywał. To już wiadomo czemu kariera została usadzona... Torturowali, zabijali i jedli ludzi a także krzywdzili porywane dzieci. Wiele złych rzeczy dokonywanych "na żywca". Takie rzeczy zawsze wychodzą po latach. Tak jak i to co robiono podczas konfliktu na Bałkanach. https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-polowania-na-ludzi-w-oblezonym-sarajewie-jest-pierwszy-podej,nId,8064235
-
Obstawiam 43. Np. ubiór. Nie widziałam dawniej nikogo w podstawówce czy w szkole średniej z odsłoniętym brzuchem w szkole. Jeśliby tak ubrana laska przyszła do szkoły to od razu by wróciła do domu. Albo robienie sobie do szkoły full make upu niczym dojrzała dwudziestolatka.
-
Nie podejmuje się gdyż za bardzo nie czytam twoich wątków
-
Dobrej nocy
-
Cieszę się Możliwe. Z tym że teraz chyba szybciej zaczynają. O to chodziło. 🪽
-
A to sorry jeśli dodałam lat. 35
-
Mówię o niewinnym spotykaniu się. Dawniej były inne czasy. Nie było takiego rozseksualizowania młodzieży. Także nic sprośnego nie miałam na myśli.
-
Pierwsze porywy serduszka i spotkania przy oranżadzie to i w wieku 13 lat się zdarzają. Obstawiam 44-46 lat
-
Czy to było w początkach powstania programów IrfanView i Total Commander?
-
Jakaś z problemami psychicznymi. Tak myślę. Aczkolwiek są w tym celu dedykowane strony w sieci i tam tak te spotkania wyglądają.
-
No można ryzykownie dać się namówić na spotkanie z takim nieznajomym. O to mi chodziło. Chyba nie wysyłają zdjęcia dla samego wysyłania tylko raczej w wiadomym celu. No chyba że ktoś sobie robi bekę.
-
Ktoś z kafe może sobie bekę robił i jej wysyłał.
-
Chociaż jest to myśl. Tacy faceci mogą tu wchodzić i takie coś rozsyłać licząc na to że może jakaś laska niestabilna albo ryzykowny border skusi się na takie ryzykowne znajomości. Szukaja chyba zabłąkanych owieczek. Nie pomyślałaś że może to ci z kafe robią sobie bekę? Na szczęście ja tam takich głupot nie dostaje.
-
Tutaj czy na DC? Zdradzisz nicki czy tajemnica służbowa? Jestem w szoku
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 43