-
Postów
949 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O mała_mi123
Ostatnie wizyty
5 085 wyświetleń profilu
Osiągnięcia mała_mi123
-
Dokładnie
-
Chyba nie trzeba definiować. Ogólnie uznawanych w społeczeństwie za qrwiarzy/ dziffki.
-
Lepsze to niż bycie z qrwiarzem. Można też chcieć być z kobieta, która cię nie chce. Różne są przypadki.
-
Jak to się objawia u Ciebie?
-
Udało się otworzyć - z pomocą instruktażu z filmiku na YT. Zero pleśni, sam tłusty osad z kawy, coś jak czarny smar. Po wyczyszczeniu kawa mniej kwaśna w smaku. Udało się też to ponownie złożyć. Dużo gimnastyki z tym było
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
mała_mi123 odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Holenderski grass? -
Internety wstępnie zachęcają do modyfikacji stylu życia, to jest więcej ruchu, nawadnianie, potas, zrzucenie kg. Zabawa się robi jak masz niski puls i podwyższone ciśnienie. Na chłopski rozum podwyższone ciśnienie trzyma krążenie w ryzach gdy serce ma niski puls, a więc lekarz musi rozkminić co wtedy. Czy są leki które jedynie obniżają ciśnienie bez obniżenia pulsu, żeby w razie czego się nie słaniać na nogach mając i niskie ciśnienie i niski puls. Jest chyba taka zasada że jak ktoś ma niskie ciśnienie i wyższy puls to nie obniża się znacząco pulsu bo ten kompensuje niskie ciśnienie. Jeśli nie chce się zrobić komuś kuku to trzeba przemyśleć. Najlepiej działać żeby nie mieć nadciśnienia. Brałam kiedyś w ramach próby pewien lek na naścisnienie, nieduża dawka. Szkoda gadać, ciśnienie zjeżdżało mi do 90-60, 100-60 a ja myślałam że zapadnę w śpiączkę. Wytrzymałam chyba 2 tygodnie. Siedziałam zamulona, otępiała, jak nie ja, do tego puchły mi nogi przy tym. Obrzek naczynioruchowy chyba. Lek na literę A. Tragiczny jak dla mnie. Ale żeby z drugiej strony w razie czego nie skończyć też jak Tina Turner, od nieleczonego nadciśnienia siadły jej nerki - albo jedna z nerek. Kwestia może jeszcze rozregulowania autonomicznego układu nerwowego odpowiedzialnego za regulację ciśnienia. Stres, nerwy i ew. miażdżyca. To przecież po pramolanie można mieć tachykardie. I wzmożony apetyt. Dla mnie ten lek to shit. Może masz wyrzuty kortyzolu za duże.
-
Dokładnie. Powodzenia z echo serca. Obyś trafiła na rzetelnego lekarza. U mnie przeważnie każdy widzi co innego. A tych echo to już miałam trochę.
-
Myślisz że lepiej iść do takiego co ma 38 opinii czy takiego co ma 450 opinii? Wiadomo że sami sobie nabijają pozytywne opinie.
-
Wiele osób właśnie twierdzi, że początkowo IPP dobrze wpływa na pompę protonową produkująca kwas solny, a po zakończeniu zażywania następuje *efekt odbicia* i wręcz nadprodukcja tego kwasu solnego. Nie wiem jak się sprawa ma z blokerami H2 - typu famotydyna. Ponoć chyba delikatniejsze działanie od IPP. Zaś ranitydyna jest już chyba całkiem wycofana ze sprzedaży, rakotwórcza. https://mgr.farm/aktualnosci/usa-rusza-pierwszy-proces-w-sprawie-wywolania-nowotworu-przez-ranitydyne/ Zresztą przewlekłe stosowanie IPP też jest bardzo szkodliwe: https://aptekaszpitalna.pl/bezpieczenstwo-terapii/ipp-i-ich-naduzywanie-farmaceuta-na-oddziale-geriatrycznym/
-
To ważne. Teraz dają mi takie znieczulenie "dziecięce". Mogłam się przekręcić wtedy. I w zasadzie nie wiem czemu ja się powstrzymuje od wystawiania negatywnych opinii takim konowałom na znany lekarz. Pewnie zaczęliby odwracać kota ogonem, że nie poinformowałam o czynnikach ryzyka. Otóż zawsze to w ankiecie pacjenta wpisuje. Ale to jest jedna mafia. Po kilku wizytach dentystycznych łapały mnie w nocy dreszcze, zimne poty a potem coś jak przeziębienie, kończyło się na antybiotykach. Kilku przez cały rok nie widziało tego, co w końcu jeden zauważył jak już dostałam neuralgii nerwu trójdzielnego. Jedna podczas czyszczenia kamienia nazębnego zaczęła się bawić tak że zrobiła mi mini diasteme między jedynkami, która potem pospiesznie zalepiała - to się nadawało do sądu, myślę że spokojnie odszkodowanie by było przyznane za spieprzenie mi jedynek. Zawsze tym dentystom było dziwnie wesoło. Najlepiej trzymać się od lekarzy jak najdalej. Szkoda, ze tak się nie da. Ja już mam uraz i niechęć do dentystów na zawsze.
-
Znałam dwóch wrzodowców, obydwaj chudzi jak patyk, alkoholicy i nałogowi palacze. Mieli problem praktycznie po każdym jedzeniu. To jest ciekawe, bo też miewałam zgagi a na gastro mi wyszedł niedobór kwasu solnego - jako typowa dolegliwość u osób z Hashimoto. Niedokwaszenie żołądka to ponoć częsta przypadłość. Ponoć coraz młodsze osoby mają wrzody, zwłaszcza młodzież uwielbiająca cole, energetyki czy fastfoody.
-
Jak masz jakiekolwiek problemy kardiologiczne czy z ciśnieniem to bierz znieczulenie u dentysty bez adrenaliny. Mnie tak raz jeden dentysta znieczuleniem załatwił - możliwe że zrobił wkłucie nie tam gdzie trzeba, ale oni od razu widza że krew pojawia się w strzykawce - i od razu podniesiony puls, mega zdrętwienie pół twarzy przez więcej jak 5-6 godzin i potem w nocy i na drugi dzień ciśnienie 180-110. Jest wiele konowałów wśród dentystów. Takie jest moje zdanie. Lepiej brać to słabsze znieczulenie niż zejść na fotelu dentystycznym, a były takie przypadki.
-
Wrzody przed 40tka? Jeśli w nicku to Twój rocznik. To prawda że przy wrzodach się chudnie? Borelioza? Skąd u Ciebie taki pakiet nieszczęść? Jakie badania na boreliozę robiłaś? Wyszła ci świeża aktywna czy jakieś stare zakażenie? Wiele osób przechodziło covida po kilka razy.
-
Zastanawiam się czy to nie są jakieś zaburzenia w działaniu ośrodka pragnienia, czyli podwzgórza. https://centramedycznemedyceusz.pl/aktualnosci/497-hydroreguluj-podwzgorzem-czyli-bilans-musi-wyjsc-na-zero