Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    4 257
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. @little angel A ja Cię totalnie rozumiem. No bo mam trochę podobnie. W sumie nigdy nie lubiłam, gdy ktoś nalegał żebym wyszła z domu. Ktoś do mnie wypisywał i dzwonił, a ja wolałam porobić coś innego i musiałam kręcić wymówkę, żeby te osoby się nie obrażały. Ale jak już wychodziłam z domu to było fajnie i dobrze wspominam te dni. Nie cierpię też, gdy czuję jakiś nacisk, że muszę ciągle odpisywać. Czasem nie ma co odpisać na jakaś wiadomość, mam tak często. Albo jak mam coś do zrobienia albo po prostu oglądam film przykładowo, to nie będę równocześnie siedzieć w telefonie. Nie zawsze też mam ochotę by być na bieżąco z czyimiś myślami Miałam takiego znajomego, co się na mnie obrażał, gdy nie komunikowałam mu na mess, że idę np. chwilę od komputera np. zrobić sobie kawę. Nie było mnie 5 minut, a ten robi aferę, no bo go nie szanuję. Chore. Oczywiście zależałoby mi na kontakcie takim, gdzie jest więź, ale należałoby wyzbyć się oczekiwań co do ciągłego kontaktu. Lepiej zająć się trochę sobą, to i potem spotkania są ciekawsze. Tak też może być Mam taką przyjaciółkę, która mieszka teraz w innym mieście i spotykamy się kilka razy w roku. A jak już się widzimy, to długo gadamy i jest dobrze. Jest między nami więź, znamy się bardzo długo. I tak też jest dobrze.
  2. Verinia

    Pytania TAK lub NIE

    Nie Jakie jest Twoje popisowe danie?
  3. A w tym 16personalities prawie zawsze wychodzi mi pośrednik
  4. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Czuję się spoko. Wyspałam się. Wypiłam kawę a teraz poczytam.
  5. No to mówię, że masz duszę dziecka.. Ja sama uwielbiam być dziecinna
  6. Chyba tez dwa. Ale używam jednego.
  7. Było slonce rano, potem mega wiatr, a teraz pochmurno. Jutro ulewy. Jakie paznokcie Ci się podobają?
  8. lęk przed byciem ocenianym jak głupim/śmiesznym Cię blokuje
  9. W dużej mierze genetycznie, ale czynniki środowiskowe również wpływają na to.
  10. Tak Jak byś mnie opisał jednym słowem?
  11. Myślę o tym jak przez te wszystkie lata mojego życia się zmieniałam. Oczywiście ma fazy różne, ale jeżeli chodzi przykładowo o lęk społeczny, to już go nie mam. Kiedyś był to mój największy problem. Sama nie wiem, co się stało, że już go nie mam i zyskałam pewność siebie. Zawsze myślałam, że to było spowodowane moją pierwszą dziką manią i poczuciem się przez długi czas jak Bóg. A teraz sobie myślę, że tak mogło być, ale jest jeszcze po prostu mój wkład, praca nad sobą, na poznanie siebie. Trochę się też przełamywałam. Doświadczenia, pewnie w dużej mierze też leki, ale większość siedziała w mojej głowie. Nie mam antidotum na pewność siebie, ale zawsze pragnęłam ją mieć. Może zamanifestowałam, może wszechświat mnie wysłuchał. NIe wiem. ALe bardzo ułatwiło mi to życie. Rozwój trwa cały czas. Widzę w sobie dużo zalet, polubiłam to kim jestem, co nie znaczy, że jestem jakaś niesamowicie szczęśliwa. CIerpienie to ważny element życia, dzięki cierpieniu możemy zgłębić wiele rzeczy, zgłębić wiedzę o sobie o ludziach, wiele zaobserwować.
  12. Byłam w pracy, jeszcze mam później coś do zrobienia. Teraz piję machiatto i słucham muzy siedząc na forum.
×