Tak, po wyleczeniu i wypisaniu pojechałem karetką do psychiatryka na konsultację ponieważ przyznałem się co zrobiłem i skąd takie a nie inne objawy hematologiczne. Ale z tą siłą to przesada, raczej zaproponowali mi.
Ja, gdy czekałem w psychiatryku na konsultację po odkryciu w szpitalu na oddziale hematologicznym, że moje objawy są wynikiem próby s., to naoglądałem się tylu dziwnych osób, że poczułem się zupełnie zdrowy.