Skocz do zawartości
Nerwica.com

Warrior001

Użytkownik
  • Postów

    33
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Warrior001

  1. Warrior001

    Samotność

    Czuję się samotny, a jednocześnie wiem, że jakbym wyszedł do ludzi, to czułbym się jeszcze gorzej. I jak tu żyć?
  2. Ale skąd Ci się to bierze? Ktoś Cię w dzieciństwie straszył różnymi złymi rzeczami? Ja bym na Twoim miejscu porobił różne badania, żeby wykluczyć inne choroby i jak nic nie wyjdzie to udać się do psychiatry
  3. Dokładnie, ja nigdy nie byłem w związku a mam 27 lat i już dawno się z tym pogodziłem, że nigdy to nie nastąpi. W realu nie potrafię zagadywać, a na portalach randkowych prawie 0 par, a te co się trafią to w większości nawet nic nie odpiszą. I jak tu kogoś poznać mam. Co do autorki tematu to nie wiem czy to Twoje wyobrażenie o związku z kimś podobnym do Ciebie jest słuszne. W moim przypadku jak już miałem przypadki, że z kimś się udało mi dogadywać to były właśnie osoby ekstrawertyczne. Bo często mi brakuje tematów do rozmów, a taka osoba potrafi pociągnąć rozmowę, ja w miarę dostosuję się do tego i jakoś rozmowa się klei
  4. Warrior001

    Samotność

    Ah ten punkt widzenia kobiety, która nie ma pojęcia jak to wygląda z drugiej strony. Z mojej perspektywy prostytutka zdecydowanie jest lepsza. Zauważyłem, że największy problem z nimi to mają kobiety. Bo masz dawać im atencję, stawiać obiadki, a one łaskawie po kilku miesiącach może pójdą z Tobą do łóżka albo i nie. Pomijając już to, że na takiej aplikacji randkowej mam z 1 parę tygodniowo z czego większość nawet nic Ci nie odpisze, jedna to nawet mnie wyśmiała, że miałem czelność napisać do niej. Nie wiem do czego dalej pijesz, bo ja cieszę się, że wyszły z kuchni i poszły do normalnej roboty. I nie wiem co miałoby moje podejście do roli kobiet skoro nigdy z żadną nawet nie miałem szansy być. To feministki sprowadzają rolę kobiet do sprzątaczek i kucharek wyliczając wartość tej pracy
  5. Warrior001

    Samotność

    Serio? Że też na to nie wpadłem. Normalnie kolejki chętnych do mnie się ustawiają. Nie zmieni się, chyba że na gorsze. Coraz więcej facetów ma problem ze znalezieniem partnerki i przez social media z roku na rok jest z tym coraz gorzej. Co się dziwić jak przeciętna kobieta jest z każdej strony adorowana i może przebierać i wybierać jak w sklepie. Do tego media różnego typu robią im pranie mózgu przedstawiając Polaków w jak najgorszym świetle, a zachwalając obcokrajowców. Ja nigdy w życiu nie byłem w związku i raczej na pewno to się nie zmieni
  6. Warrior001

    Samotność

    To zdradź, gdzie za darmo można się poprzytulać nagimi ciałami z pocałunkami
  7. Warrior001

    Samotność

    Oj tak, rok temu nawet zacząłem chodzić do prostytutek właśnie głównie w celu poprzytulania się... Z jednej strony dobija mnie samotność, a z drugiej strony jak już wyjdę do ludzi to męczę się, nie mam o czym rozmawiać z nimi, czuję pustkę w głowie. Jakiś czas temu znajomy wyciągnął mnie do klubu i to była żenada. Nie wiedziałem jak się zachowywać, ciągle byłem spięty i jak najszybciej chciałem stamtąd uciec. Nie wiem co ze mną jest nie tak. Czy to jakiś Asperger czy co... Kilkukrotnie podejmowałem próby terapii, ale długo nie wytrzymywałem, bo spotkania te bardziej mnie stresowały niż pomagały, a nie uśmiecha mi się wydawać miesięcznie prawie 1000 zł i nie czuć, że to pomaga. Uzależniam swoje szczęście od innych, a nie potrafię być szczęśliwy sam ze sobą. Przykładowo mam myśli, że jakbym znalazł dziewczynę to dopiero wtedy byłbym szczęśliwy, a to pewnie tak nie działa. Przez to za bardzo przywiązuję się do ludzi, przy których dobrze się czuję. Oczywiście rzadko to się zdarza, bo mało jest takich osób, przy których mogę dobrze się poczuć, ale trafiłem w życiu kilka takich osób i później cholernie bolało jak taka znajomość się kończyła. Do tego uciekam w świat wirtualny, mam problem z kontrolą tego. Jak staram się robić coś konstruktywnego to co chwilę mam pokusę, aby coś na internecie sprawdzić i często ulegam tej pokusie. I kończy się tak, że godzinami scrolluję bezsensownie internet. Niby chcę coś zmienić w swoim życiu, ale nie potrafię i ciągle kręcę się w kółko...
×