Gdyby mój mąż chciał ochrzcić dziecko, to ja nie mam problemu z jednorazowym pójściem do kościoła, ale jako niekatoliczka nie ogarnęłabym spowiedzi, komunii itd. To samo z pierwszą komunią. Jeśli ksiądz wymagałby obecności obojga rodziców co niedziela na mszy, to byłby problem.