A tak ładnie napisałem
No to inaczej mówiąć, na przykładach. Możemy zadawać sobie trudne pytania typu: dlaczego mi się przystrafiła depresja, natręctwa, a inni tego nie mają, mają znacznie lepszy start, mają wspracie w rodziacach, a ja go nie mam. Czemu mam zawsze pod górę? Mam np. 40 lat i zmarnowany świat, bo nie udało mi się z tym i tamtym, i tamtym...
Są to pytania na które nie ma jakieś dobrej odpowiedzi, ale zadawanie takich pytań może mieć negatywny wpływ, np. pozbawiać energii. Analizowanie takich sytuacji może wprowadzać w taką ślepą uliczkę - bezczynności.
Ponad to, właśnie może powodować, że "nie skupiamy się na codziennych czynnościach i sytuacjach", np. zamiast zadbać o siebie - o jedzenie, zdrowie, sport, wypoczynek, ubranie, czas wolny, hobby, zadbać o kogoś, o relacje na której nam zależy. To wspomniane analizowania / zadawanie trudnych pytań - może przysłaniać właśnie taką codzienność, która w przeciwieństwie, może dawać energię ale taką życiową.
Kończąc wg mojej opinii, żeby to zrozumieć trzeba zmienić myślenie z takiego przypominającego ofiarę losu, na w pewnym sensie działanie, skupianie się nie na problemach tylko na codziennści, na rzeczach rozwijających