-
Postów
183 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Happyandsad
-
Musiałem odśnieżyć wjazd i parę innych miejsc ze śniegu. Prosta, konkretna czynność. Śnieg sypiący się w oczy, zimny wiatr, świeże powietrze i ładne chmurki na błękitnym niebie.
-
Jestem zadowolony, bo drugą noc z rzędu śniła mi się ta moja koleżanka! Dzisiaj sobie chwilę siedzieliśmy obok siebie i rozmawialiśmy o czymś. Pamiętam jej ciepło i zapach. Szkoda, że te sny nie mogą trwać całą noc...
-
Kawa właśnie powoli się kończy, prega wzięta wcześniej i znacznie lepiej jest niż wczoraj rano. Za chwilę coś poczytam pewnie albo poszukam czegoś do obejrzenia wieczorem przed snem. Musiałem iść trochę odśnieżać po wstaniu z łóżka, więc mały rozruch już był xd Fajna, zimowa pogoda. Wprawdzie nie pada obecnie, ale silny wiatr zwiewa śnieg ze wszystkiego. Ładnie też prezentuje się horyzont z chmurkami, bo nade mną czyste, niebieskie niebo.
-
Moja mama nie jest ciężko chora. Jednak widzę jak ludzie w podobnym do jej wieku umierają. Tak po prostu, często nagle, zaskakując wszystkich. Boję się, że to stanie się z moją mamą, a dla mnie ona jest tak jak u Ciebie - sensem wszystkiego. Wiem, że to nie powinno tak wyglądać, ale tak jest. Gdyby odeszła to bym nie dał rady. Rozpadłyby się resztki tego co mogę nazywać swoim życiem. Czasem myślę, że gdy jej zabraknie to i ja będę mógł odpuścić... A co do tematu, to dzisiaj od rana było słabo. Fizycznie gorzej, ale trochę snu, prega i jest lepiej. Dobija mnie ten początek roku. Nie wiem jak się zacząć zbierać z tego dna, aby ruszyć do przodu, ale też nie za szybko żeby się nie rozwalić od razu ;v Szkoda, że nie istnieją magiczne gumki do wymazywania ludzi, tj. samego siebie.
-
Też mnie wkurza to strzelanie. Rozumiem fajerwerki, kolorki, itd. ale wiele osób po prostu kupuje jak najgłośniejsze petardy. Rzucają to i tylko huk słuchać, nic więcej.
-
Kiedyś jak jeszcze pisałem wiersze i inne takie, to czasem bawiliśmy się z ludzikami we wspólne tworzenie. Mianowicie ktoś zaczynał wiersz, a ktoś dopisywał resztę. Albo 4 wersy jedna osoba, 4 następne już inna. Nawet fajnie to wyglądało. Może jakby było więcej osób wrzucających coś swojego to i tutaj byłaby taka interakcja pisarzy, czy jak to tam nazwać
-
Też muszę brać od razu z rana, najlepiej z godzinę przed wstaniem z łóżka. Do tej pory zwykle czekałem ile wlezie aż już zaczynałem się czuć gorzej. Dopiero wtedy brałem czyli około południa. Nie ma co zwlekać, bo potem gorzej się człowiek czuje... U mnie ostatnio lepiej pod wieczór. Istnienie nie boli aż tak bardzo. Fajnie byłoby walnąć się na łóżko z kimś i oglądając pokomentować film albo serial. No ale niestety trzeba samemu odwalić tę robotę za dwie osoby xd
-
Wypita kawa i tak neutralnie z momentami gorszymi. Pewnie kolejny dzień z wahaniami co godzinę... Chyba, że nagle coś się odmieni, ale teraz na koniec roku to cudów nie ma co się spodziewać jeśli chodzi o psychikę.
-
Chyba nikt nie odpisał, który. Pewnie do tej pory wszyscy śmieją się z obydwu po równo xd Kiedyś podobnie spędzałem sylwester z kolegami xd A teraz w planach niby też z nimi, ale bez alkoholu to nie będzie tak fajnie. Znaczy, będzie spoko, ale bez takich bardziej śmieszkowych sytuacji, bo nie będą chcieli się tak wygłupiać. Ja czasem i bez alko, na predze albo nawet i bez niej mogę odwalać przy nich. Zależne od dnia jaki wypadnie... Teraz zapowiada się tak bardziej spokojnie. Jakaś planszówka, tv, karty. Trochę szkoda kurczę U mnie dzisiaj nic się nie działo. Dzień spędzony w pokoju. Teraz trochę zaczęło być gorzej, więc zjadłem lek aby uratować resztę dnia. Jeszcze parę godzin i do łóżka, a potem pewnie męczyć w nocy ciągłym budzeniem trzeba się będzie.
-
A mi się znów parę razy śniła moja koleżanka ze szkoły. Czasem jesteśmy bardzo blisko, innym razem tylko jako znajomi. Jednak za każdym razem są to najlepsze sny jakie mogę sobie wymarzyć. Jestem szczęśliwy. Obojętnie czego dotyczy temat snu, najważniejsze, że jest ona, a ja blisko niej. Chciałbym tam utknąć na zawsze.
-
Wczoraj było lepiej, a dzisiaj problemy ze snem w nocy spore. Od rana jakoś gorąco i w środku pobudzenie, serce wali. Niepotrzebnie śniadanie jadłem. Mogłem na głodnego wziąć prege... Ojciec chodzi już i zerka ukradkiem. Na pewno chętnie by się napił czegoś, ale no nie będę pił kiedy jestem na Paroksetynie. Raczej nigdy nie piję dużo, ale też szkoda mi coś zepsuć i zaczynać od nowa
-
Trochę lepiej. Niedługo muszę zrobić wypad do sklepów po małe zakupy. Spróbuję bez pregabaliny aby udowodnić sobie ponownie, że bez niej też potrafię. Chyba... Ostatnio staram nie dobijać się myślami. Mniej uciekać w wyobraźnię podczas nic nie robienia. Jakby odrobinę spokojniej, ale cały czas czuję, że to wszystko jest, tam za cienką ścianą która w każdej chwili może się rozwalić. Nawet jeśli za 5 minut znów się odbuduje. Teraz kawa, a potem w drogę.
-
Tak właśnie wyobrażam sobie prezent jaki mógłbyś dostać od @Dalila_ na święta xd