fobia
Użytkownik-
Postów
2 245 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez fobia
-
magdalenabmw, a ja się boję igieł
-
esprit, Śmiertelniczka, dobre filmiki , uśmiałam się [Dodane po edycji:] http://www.youtube.com/watch?v=ahp54gASLr8 a tu słodki psiaczek
-
Malakh19, tez uważam ,że to stres. Tylko nie napinaj się za bardzo i daj sobie czas, jak nie wyjdzie za drugim to wyjdzie za trzecim, tylko bez niepotrzebnego stresu będzie ok, tylko nie myśl o tym - jak Magda mówiła - idź na żywioł , nie planuj tak skrupulatnie dnia i godziny
-
polakita, ja też tak kiedyś miałam - prawie identyczną sytuację :) było mi gorąco i już już czułam atak ,ale się nie dałam i tez się okazało ,ze wszystkim było gorąco a nie tylko mi
-
magdalenabmw, współczuję Ci! Ja nienawidzę prądu (na szczęscie tata elektryk ) mi często coś tam iskrzyło a to odkurzacz innym razem kabel od grzałki w akwarium, itd. Dzień jak na razie do d...y. Męza exszef doprowadza nas do szału. Wnerwiłam się od samego rana
-
esprit, aha , hehehehe dobre to jak już czujesz, że naprawdę musisz to weź 0,5 to też jest niewiele :) i nie bój się uzależnienia , te leki sąpo to by pomagać i jeśli bierzesz tylko co kilka dni to nie masz szans się uzależnić :)
-
esprit, 0,125 ?? to przecież nawet nie działa wogóle 0,25 tyo minimum i nie uzależnisz jak biezesz raz na 2-4 dni :) ja brałam przez 3 miesiące 3razy dziennie 0,25 i sie nie uzalezniłam :) BTW. dziwną masz tę dawką , ta tabletka jest 0,375 mg ?
-
esprit, dawka zdecydowanie malutka :) 0,25 to dawka chyba minimalna ,też kiedyś próbowałam ją dzielić i kończyło się na tym ,że i tak brałam całą
-
Victorek, ma rację . Też miałam to napisać, że to typowe dla nerwicy takie myśli katastroficzne. Najsilniejsze miałam przed ślubem - po prostu "wiedziałam", ze nie dożyję slubu - jestem 3,5 roku po później takie silne były jak przeprowadzałam się do nowego mieszkania i po prostu nie mogłam się nim cieszyć bo uznawałam ,ze zaraz coś mi się stanie i po całej tej radości
-
z Poznania ten deszcz idzie do Kalisza właśnie się zachmurzyło a planowałam jechać na działeczkę co by piesek się wybiegał
-
marcja, nie martw się, ja tam mam :) Tzn. teraz jak jestem na lekach to trochę mniej mi to dokucza, ale miewałam tak jak Ty- że siedziało mi to w głowie tygodniami.
-
wovacuum, pamiętaj ,że nie jesteś sama- masz nas :) a pozatym Twoja wizja się nie spełni bo Ty za silna babka jesteś i się nie dasz bez walki
-
ja też wiosną mam pod górkę. Moja nerwica si,ę narodziła właśnie na wiosnę 2006roku i co roku daje mi o sobie znać własnie najbardziej koło marca...
-
Anja01, to miała być opiekunka ,ale mi nie poszło z literkami
-
magdalenabmw, Trzymaj się Słońce to "tylko" nerwica i minie to złe samopoczucie. Przyjdzie zielona wiosna to będzie lepiej - ja też się gorzej czuję jak jest takie przedwiośnie. Nie wiem czym to jest spowodowane ,ale ja też co roku mam pogorszenie samopoczucia w tym okresie. Dziesiaj sprzątałam i byłam na zakupach.
-
hmmm moja rodzinna jest wyjątkiem - jak nie byłam jeszcze w Polsce to poprosiłam tatę żeby mi od rodzinnej wziął receptę na xanax i zeby mi wysłali - to mu powiedziała,ze to silnie uzaleznie i nie przepisze - co ja się tacie natłumaczyłam ,że dobrze o tym wiem i ze psychiatra mi to to przepisał po długich staraniach przepisała mi wkońcu.Moja mama tez kiedys chciała cos mocniejszego na uspokojenie to ją wysłała do psychiatry.
-
noja, lekarz rodzinny i tak pewnie wyśle Ciędo specjalisty więc lepiej zrobisz jak od razu pójdziesz do psychiatry - zaoszczędzisz sobie drogi
-
esprit, ja też tak miałam ,ze jak napiłam się zimnej wody to sie troche uspokajałam, ale nie piłam jej 3 litry tylko łyka ,albo szklankę.
-
monika03, super! widzę ,że humorek od razu dopisuje
-
Paranoja, ja też łykam "garściami" ale zazwyczaj jest to magnez i kwas foliowy też planuję na dzisiaj sprzątanie, ale nie ma mnie kto kopnąć w d... żebym się ruszyła wkońcu ogólnie dzień mi się rozpoczął od dobrych wiadomości więć mi zaciesz z twarzy nie schodzi
-
Victorek, zastanawiałam się nad tym dawniej - jak jeszcze lexapro nie działało tak dobrze ;P
-
hmmm faktycznie trochę dziwne, ale to może być rownież nerwoból. Ja miewałam takie w klatce piersiowej , tyle że trwały dłuzej - kilkanaście godzin , ale też ciężko mi było oddychać przy tym
-
Mnie się udało zapanować nad lękiem tylko kilka razy (to niewele w porównaniu z liczbą ataków jakie miałam). Myślę jednak ,że jest to trudne, ale możliwe i wymaga duuużo pracy nad sobą. też się nad tym zastanawiałam czy ataki mogą uszkodzić serce czy mózg,ale ja o takim przypadku nie słyszałam.
-
magdalenabmw, wiem,wiem ja za każdym razem jak mnie zakłuje serce "umieram" na zawał