jacas, fajny tatuaz, gwarantuje ,ze na plecach Ci sie nie znudzi za szybko a ta rybka na uciekajaca nie wyglada
[Dodane po edycji:]
wovacuum, trzymaj sie kochana! jestesmy z Toba. Dobrze ,ze robia tomografie - wiedza ze wszystko jest ok przynajmniej
wovacuum, dopiero weszłam dzisiaj na forum i w szoku jestem ja też trzymam kciuki ,ale głęboko jestem przekonana ,że będzie dobrze! trzymaj się jesteś twarda babka!
zły dzień ledwo się zaczął a ja już się wściekam - na męża, na teściową i na allegro mogłabym ciskać gromy wzrokiem ide zaraz na spacer z psem bo chyba zwariuję
Blondiii1986, bez wizyty u psychiatry się nie da rady! Bez leków i terapii się nie obędzie! Nie wiem na co czekasz skoro nerwicę masz od 3-4 lat? Szkoda Twojego zdrowia i nerwów ty juz dawno powinnas byc u lekarza. To podwojne bicie serca jak piszesz to pewnie dodatkowe udzerzenie- wypadanie płatka zastawi mitralnej, nie jest groźne ,ale nieprzyjemne. Bierz magnes i pij duzo soków marchewkowych lub pomidorowych bo w nich jest duzo potasu to trochę mniej Ci będzie to dokuczać .
ja też sie panicznie boję pająków - ostatnio miałam w łazience jednego, ale mąż przyleciał z odsieczą i go "sprzątnął" , niby mam moskitiery a te cholery i tak znajdą sobie drogę do domu oblechy jedne
w irlandii tez jest wilgotno - jak mieszkałam tam 2 lata to przechodziłam prawdziwą gehennę - olbrzymie pająki czające sie wszedzie - kieys myłam głowe - sięgam po ręcznik a zniego wypada mi do wanny wielki ,włochaty czarny pająk - myslałam,ze na zawał zejdę!
dziadek w coraz gorszym stanie , strasznie tak patrzec jak sie męczy w agoni niestety kuzynostwo i ciotka traktują to jak śpiączkę i na siłę próbuja obudzic dziadka (jest po udarze) . Na szczęście pielęgniarki to widziały i dały subtelnie do zrozumienia ,ze to nic nie da
ehhhh znowu dużo myśli o śmierci dziadek męża umiera a część rodziny ma glupią nadzieję, ze z tego wyjdzie, nawet nie dają mu szans na godne odejscie z tego swiata