Mnie tez bardziej uspokajają odglosy natury,a nie jakies sztuczne skrobania.Ale nie neguję,bo kazdy ma swoje metody relaksacji.Jedno co lubię,to jak ktos mi cos grzebie we wlosach np u fryzjera....
To tez mnie relaksuje,czesanie, masaż glowy.
Ja jestem jakas dziwna lubie wątróbki ale tylko drobiowe lubię smażoną kaszanke z cebulką .A kiedys nie za bardzo.No i wszelkie barszcze botwinki tez lubię.
Ale kiedys mialam niedokrwistosc ,i musialam brać Żelazo,pozniej przeszlam na suplementy.Teraz raz wezme raz nie.