Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Deuter

Użytkownik
  • Zawartość

    4
  • Rejestracja

  1. Dzięki. Myślę, że wytrzymam. Lęki są mocne, ale najgorzej jest po 1.5h od przyjęcia leku, potem puszcza i wraca gdy działanie się kończy (8-10h od wzięcia), więc widać, że coś tam działa. Najgorszy ten sen, bo NaSen usypia, ale i tak budzę się zmęczony. W ogóle nigdy bym się nie spodziewał, że mnie to dopadnie... Miałem drobne natręctwa i natłoki myśli jak każdy, ale po zabiegu to mnie odcięło zupełnie.
  2. To był mój pierwszy lek na lęki... 2x25 mg Anafranilu. Po 3 dniach musiałem odstawić, bo miałem chyba wszystkie skutki uboczne - totalna senność i bezsenność jednoczenie, ogromne zmęczenie, bóle mięśni, zaparcia, problemy z oddaniem moczu, myśli samobójcze, drgawki, bóle zatok - no po prostu dramat. Przeszedłem na escitalopram, na razie 3 dzień, skutki uboczne b. małe (lekka senność, wzmożenie lęków)
  3. Witam, to mój pierwszy post. Dwa miesiące temu miałem zabieg na nos i od tego zaczęły się moje stany lękowe. Teraz czuje niepokój przed zaśnięciem (strach, że się uduszę, szybsze bicie serca, ogólne rozbicie, stres) i bez NaSenu nie jestem w stanie zasnąć i mam natrętne myśli o nosie, stanie zdrowia. Do tego pojawiły się inne lęki - przed powrotem do pracy, wyjściem na dłuższe zakupy, do kina. Zmuszam się do najprostszych aktywności, jestem przybity. Śpię po lekach w porywach do 5 godzin. Lekarz zapisał mi Anafranil, ale zniosłem go tragicznie (3 dni totalnej niemocy wyjścia z łóżka, zamykające się oczy ale bez zaśnięcia, brak apetytu, myśli samobójcze) więc odstawiłem. Teraz biorę 3 dzień Nexpram 5 mg, po tygodniu mam brać 10 mg (substancja czynna to escitalopram). Ogólnie lek znoszę nieźle - tzn. nie mam innych skutków ubocznych niż lekka senność. Niemniej jednak leki się wzmagają, mam totalne huśtawki nastrojów od totalnego doła do lekkiego smutku/niepokoju, z rzadka myślę, że jest jest ok. Nic nie sprawia mi radości, a bardzo lubiłem zarówno sport (bieganie) jak i leniuchowanie z książką czy słuchanie muzyki. Nie mogę się skoncentrować, zaraz pojawia się natłok myśli. Staram się spotykać ze znajomymi na godzinkę czy dwie, ale zawsze z tyłu głowy pojawiają się te irracjonalne lęki. Czy ten tek mi pomoże? Być cierpliwym? Odstawić go? Walczyć? Wrócić do pracy pomimo lęku czy przedłużyć L4? Przeglądając forum widziałem, że mój stan nie jest taki zły - myślicie, że będzie dobrze? Że faktycznie po tych 2 tygodniach lek zaskoczy? Wrócę do normalności?
×