Skocz do zawartości
Nerwica.com

cynthia

Użytkownik
  • Postów

    2 688
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez cynthia

  1. Wydaje mi się, że wizyta u psychiatry by się przydała. U psychologa też. Byś mógł dojść do przyczyn swoich problemów.
  2. A co powiecie na konkurs literacki? Np. jedna osoba wybiera temat i formę, a zgłoszeni do wyznaczonego dnia podsyłają swoje wypociny. Następnie głosujemy i wygrywa oczywiście ten, kto zdobył najwięcej głosów.
  3. @nieadmin tak, jest taka możliwość, dlatego powinieneś poczekać. Te leki od razu nie działają, potrzebują czasu. No bo arypiprazol to jedyny neuroleptyk, który nie powinien wywoływać senności, a pobudzać. Ja jak go brałam to czułam się jak po dziesięciu kawach i energetykach. Ale każdy organizm jest inny.
  4. Takie leki potrzebują czasu, by zacząć działać. Dwa dni to bardzo krótko. Dziwne, bo arypiprazol raczej jest lekiem aktywizującym, ale u niektórych osób może wywołać senność i zmęczenie. Ja bym poczekała jeszcze z tydzień, jak objawy będą się nasilać lub nie znikną i nie będziesz widzieć psychicznej poprawy to skontaktuj się z lekarzem.
  5. @Heledore rozumiem, to też ciężka choroba. U mnie w rodzinie również występuje.
  6. @Heledore trudne pytanie. +30kg, na granicy cukrzycy i zaburzenia lipidowe. To jedne z wielu skutków ubocznych. Nie wiem, czy cukrzyca jest lepsza od psychozy.
  7. Bo leki spowodowały wiele skutków ubocznych i niszczą mój organizm.
  8. A to Luluś. ^^ (wybaczcie za bałagan w tle)
  9. Przegrałam, nim zaczęłam grać w życie. Samotność w tłumie. Ranienie bliskich. Gubienie się przy prostych pytaniach. Brak walki o godne życie. Brak motywacji i chęci. Bo po co? Czy to dla siebie mamy być szczęśliwi, czy dla innych? A jeśli ja nie chcę? Jeśli jedyna rzecz jaka mnie uszczęśliwi to wieczny sen? Czy to już egoizm? Czy jestem potworem?
  10. Nieee, to nie z tego powodu, po prostu natrafiłam na ten obrazek i mi się tak spodobał, że postanowiłam zmienić awatar. xD Dzięki ^^
  11. To nic złego. Dlaczego tak uważasz?
  12. cynthia

    Tfurczość własna

    Kiedyś, natchniona nieszczęściem przyjaciela, popełniłam takie coś: "Smutki Bartosza" Bartosz już jutro dosięgnie dóbr natury Z kulą u nogi, dnie długie znosić musiał te tortury Lecz jutro już z wichrów śnieżnej postury Wystąpi w białą zamienić, czując nagły przypływ brawury I znowu, biedny Bartosz, smutków dostąpi Gdy głos rozsądku na chwilę fantazji ustąpi.
  13. cynthia

    Witajcie :-)

    Witaj na forum.
  14. Tak rozmawiałam z psychiatrą i psychologiem. Po prostu jestem nie do naprawienia.
  15. Skończyłam oglądać Darling in the FranXX. Chwilami ciągnęło się i nudziło, ale zakończenie nadrabia. Takie dobre 6/10 Wzięłam się teraz za kontynuacje 3 serii Naruto, czyli "Boruto". Masashi mógł już sobie ten 3 sezon i nową generację odpuścić. Schematy powielane, wieje nudą i ilość zapychaczy sprawia, że odpuściłam sobie rok temu po obejrzeniu 80 odcinków, ale z czystego sentymentu do starych bohaterów i całego uniwersum, brnę dalej wierząc, że coś mnie jeszcze w tej serii zaskoczy.
×