Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

spinoo

Użytkownik
  • Zawartość

    111
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Musisz sam przed sobą przyznać , że masz problem. To wg. mnie najważniejsze i zacząć traktować siebie jak osobę chorą . Musisz niestety przewartościować swoje życie . Określić co dla ciebie ważne a o co nie warto się szarpać . Naturalnie trochę to potrwa zanim lekarz dobierze odpowiednie leki ale przez pierwsze tygodnie skutki negatywne będą występować / większość niestety nie zaleca prowadzenia pojazdów / np senność . Kiedy ustabilizujesz " kondycje " musisz koniecznie rozpocząć terapie lub zacząć mocno pracować sam ze sobą / to jest cholernie trudne/ . Inaczej stres...napięcie ...lęk przed lękiem... i atak paniki . Ktoś powie że straszę , nie , mówię tylko , że to nie rozwolnienie i samo nie przejdzie . Dobrze byś nauczył się relaksować , mi pomaga metoda Jacobsona i ćwiczenia oddechowe . Powodzenia .
  2. Przyznanie sam przed sobą , że mam problem , nerwicę , tego nie dowie się z gazet ? Zamiast interpretować czytaj ze zrozumieniem . Napisałem ze wiem jak sobie radzić / ataki / a nie ze ich nie mam , Nie "umieram" jak wcześniej za każdym razem . Wiem ,że moje ataki przychodzą i odchodzą , stosuje różne techniki np. oddechowe i choć pisałem kiedyś ze to trudne racjonalizuję ./ Poczytaj w necie ? Własnie osiągnąłem pewien poziom i chciałbym pójść dalej / np. wyjazdy / ale boję się , bo strach zawsze jest . Nie wiem czy to twój styl taki czy po prostu tak masz , ale może przestań tak analizować moje posty i po ludzku przestań się czepiać i czytaj albo przynajmniej zrozum o czym chcę napisać . Ponieważ nie potrzebnie podnoszę sobie poziom stresu więc będę cię ignorować . A odstrzelać sobie możesz swoje problemy .
  3. spinoo

    Napoleon Bonaparte...

    O to, to ,to , dokładnie ... tyle , że jak inaczej sprawdzić czy jestem już na tyle dobry / gotowy / by pójść dalej , czy też niestety przerobić jeszcze raz ostatnią lekcje ? Ja niestety póki co stoję w rozkroku .... pomiędzy chciałbym ,ale boję się .
  4. Jeżeli zrobisz ten najważniejszy krok / wizyta u psychiatry / to na pewno zaoszczędzisz sobie / mam nadzieję / niepotrzebnej straty czasu na teorie spiskowe o swoim zdrowiu i jego zagrożeniu . Poznasz przeciwnika i będziesz wiedzieć jak z nim walczyć . Optymizmem to nie pachnie Moja przygoda z nerwicą lękową zaczęła się bardzo dawno , wszystkie te znane ci objawy , duszności, kołatania bóle, pieczenie itd również przerabiałem . Niestety byłem mało mądry i leczyłem je zamiast posłuchać dobrej rady . Ale nawet jak już trafiłem do specjalisty , bagatelizowałem problem . Owszem brałem prochy i brałem niestety na przeczekanie kryzysy ... Efekt był taki że do nerwicy a jakże doszły lęki i napady paniki . Wtedy dopiero wziąłem sie za siebie . Lekarz to jedno ale własna praca od podstaw . Zmiana nastawienia , że uda się pokonać przeciwnika , zmiana priorytetów . Zmienianie myśli automatycznych i oswojenia się z przeciwnikiem . Brzmi jak kiepski żart ..? otóż nie . Naturalnie jeszcze przychodzi , znienacka ale ja już wiem jak ją powitać i przetrwać . Zrób pierwszy krok do wolności od nerwicy.
  5. Potraktuj to jak nabywanie doświadczenia ... W końcu co to za kierowca bez mandatu ?
  6. I to na początku drogi jest najtrudniejsze .. psychiatra !!!
  7. Może i ładna , zapalenie gardła , w robocie do 18 , i jedyne marzenie jakie mam to zakopać się pod kołderką.
  8. Czy to , że żyjesz tak jak chcesz , myślisz jak chcesz to anarchia , przepraszam ale chyba coś ci się pomyliło ? Z bolszewickimi / bez urazy/ poglądami trudno dyskutować ..
  9. Mam nadzieję , że nie robi tego o 3 rano domagając się żarcia ..?
  10. Cel - pokonać nerwicę i lęki Marzenie - pojechać na egzotyczną wyspę Plan - zagospodarować swój duży balkon ...
  11. Dziś nie straciłem cierpliwości a dzień w pracy minął bez jednego nawet warknięcia / pełna kontrola / . Ja mam zamiast słoiczka z dobrymi wirtualny gar z ciężką żeliwną pokrywą na złe rzeczy , problemy, trudne sprawy. Np. jeżeli mam ważne spotkanie , które nie będzie miłe wrzucam do tego gara zasuwam pokrywę i nastawiam czas kiedy zajmę się i będę o niej myśleć . Mi naprawdę pomaga, kiedy myśli zaczynają płynąć mówię sobie sorry ale są schowane . Swoją drogą jakie rzeczy człowiek wymyśla by się z tym wszystkim ogarnąć
  12. spinoo

    Wiara czyni cuda

    Zgadzam się z tym, choć przyznam , że zazdroszczę osobą wierzącym , którzy pokładają nadzieję , ze ktoś "pstryknie palcami" i po chorobie / jak znajdzie czas naturalnie /
  13. Doskonale to rozumiem. Mam co prawdę soboty i niedziele wolne ale telefon muszę mieć stale przy sobie i być na przysłowiowy gwizdek .Nie ma mowy o bezstresowym wypoczynku
  14. E tam w wolne dni się nie liczy ... Dzis do 15 ale to intensywne 8 h
  15. Szczęściara.. a lud pracujący miast i wsi w robocie do tego towarzyszy mi zapalenie gardła. Po za tym mocno tak sobie
×