Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Zed

Użytkownik
  • Zawartość

    252
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Zed

  1. To coś kiepsko z Twoim szefem, skoro pozwala Ci w czasie pracy ciągle przebywać w sieci. Podtrzymuję tezę, że nie masz ambicji i nie lubisz dawać z siebie zbyt wiele. Taka wegetacja raczej, na koszt innych oczywiście...
  2. Nie potrafię znieść twojego nieróbstwa!
  3. Dopóki wy Polacy nie zrozumiecie, że aby mieć dobrze trzeba na to bardzo ciężko pracować! Zachód jest bogaty dlatego, że tam przez kilka pokoleń ludzie harowali jak woły po 10 lub 12 godzin dziennie w fabrykach i zakładach produkcyjnych, z tego wziął się później dobrobyt. Polacy chcą mieć to, co ma Zachód bez pracy! I Wy dalej nie rozumiecie tego, na czym polega kapitalizm i tzw. wolny rynek. Marzą Wam się socjale, opieka i nic nierobienie. Dlatego będziecie coraz bardziej biedni!
  4. Wybacz i nie odbieraj tego osobiście ale wydaje mi się, że po prostu masz problemy z logiczną interpretacją faktów. Twój wybór, że chcesz obwiniać innych ludzi o swoje niepowodzenia. Jest takie staropolskie powiedzenie, że ,,ten kto nie nosił teczki, teraz nosi woreczki" i to pasuje jak ulał do Ciebie. Ale to Twoje życie, szkoda tylko, że w Polsce myśli tak ogromna liczba osób i że inni muszą godzić się na warunki, jakie takie osoby im fundują (pośrednio poprzez swoje wybory i bezpośrednio poprzez sytuację w kraju). Pozdrawiam
  5. Tzw. reakcja łańcuchowa. Ci ludzie w pewnym momencie, pod wpływem bodźców pod postacią rodzącej się świadomości muzułmańskiej (wspieranej przez bojówki terrorystyczne i radykałów nawołujących do świętej wojny - dżihadu z niewiernymi), stali się świadomi swojej tożsamości. Jak widzisz, nacjonalizm to nie tylko wymysł Europy. Cierpieli już na tę ,,chorobę" starożytni Chińczycy na przykład. Mogliby gdyby nie fakt, że USA jest ,,żandarmem świata" a Wielka Brytania i Francja jego największym sojusznikiem w Europie. To te trzy państwa wysyłają tam najwięcej wojskowych kontyngentów i sprzedają broń tzw. partyzantom Bo działa efekt domina. Muzułmanie ponieśli w tej wojnie największe straty póki co. Ale nie mają, to raz. Dwa, że mentalność świata islamskiego nie jest taka jednolita, jak Ci się wydaje. Upraszczasz to, nie znając wielu czynników. Poza tym łatwiej jest skorzystać z zadawnionego konfliktu niż od podstaw budować nową rebelię, nie będąc nawet pewnym, czy plan uda się wcielić w życie. Muzułmanie nadawali się do tego wręcz idealnie: był punkt zapalany czyli krzywdy poniesione w czasach kolonializmu, było odwołanie się do aktów terrorystycznych spod płaszcza Osamy bin Ladena i terrorystów wspieranych przez Kadafiego (zasada dobrego i złego wujka; złym był kolonializm, dobrym jest wybawca pod postacią USA i państw sprzymierzonych przeciwko terroryzmowi), a teraz jest odwet za niewdzięczność (najnowsze ataki w Europie i niestabilna sytuacja na Bliskim Wschodzie zagrażająca tzw. ,,demokracji". I pomyśl sobie: co byś czuł, gdybyś był mieszkańcem któregoś tych społeczeństw i latały by Ci nad głową bomby? Zapewne chciałbyś to zmienić, tak? Reszty chyba się domyślasz...najłatwiej jest sprowokować konflikt, a potem grać rolę wybawcy i trzymać obie strony w nieustannym konflikcie i czerpać z tego korzyści. I dlatego ponosisz sromotną klęskę nie tylko w dyskusji ze mną ale dajesz się nabierać, jak pelikan na to, co wmawiają Ci politycy, media oraz owe książki, o które pytałem i co do których mam poważne wątpliwości, czy aby na pewno przekazują rzetelną wiedzę co do tematu poruszanego tutaj. Islam po okresie podboju w VII oraz VIII wne okrzepł i na długie stulecia stał się bardzo spójną religią i kulturą na terenach zajmowanych przez Arabów. To, że Mongołowie napadali na Europę, podobnie jak Imperium Osmańskie, nie ma nic wspólnego z Islamem a zwykłą genezą podbojów charakterystyczną dla tamtego okresu w historii ludzkości. Europejczycy też napadli, a byli chrześcijanami, jeśli szukasz takich dowodów. To dopiero XIX kolonializm zapoczątkował to, co dziś nazywamy walką Islamistów z Europą i ogólnie rozumianym Światem zachodnim. A najnowsze wydarzenia tylko podtrzymują te działania w celu utrzymania destabilizacji w tym regionie, umocnienia a raczej rozpaczliwej próby podtrzymania prymatu USA w tej części świata oraz zepchnięcia odpowiedzialności za te zbrodnie na niewinnych mieszkańców Europy, winnych jakoby tego, co stało się za sprawą ich pradziadów w epoce kolonializmu. Pamiętaj, że w jakiejkolwiek wojnie nie liczą się masy, tylko jednostki, które decydują o tym, kto ma wygrać a kto przegrać. Gdybyś zaczął bardziej obiektywnie podchodzić do tematu, swoją złość i agresję ukierunkowałbyś na walkę z tymi, którzy de facto są odpowiedzialni za ten stan rzeczy ale wolisz podtrzymywać wersję, w którą uwierzyłeś już wcześniej. Twój wybór. Szkoda, że nie ma w nim miejsca na wyrozumiałość dla setek tysięcy, jeśli nie milionów niewinnych ludzkich istnień, osób, które miały tego pecha, że urodziły się pod taką a nie inną szerokością geograficzną. Dobrej nocy. Idę w kimę i znikam na jakiś czas. Polecam to samo plus zastanowienie się nad swoimi motywami i schematami myślowymi.
  6. No to już coś mamy zbieżnego w widzeniu tej sprawy. Dobrze. 100-procentowej pewności nikt nie ma oprócz tych, którzy decydują o tego typu działaniach. Ale z uwagi na fakt, że przymierzałem się do studiowania orientalistyki ze szczególnym naciskiem na rejon Bliskiego Wschodu (a to łączy się równie silnie z historią tego regionu), jako tako osiadam dość rzetelną wiedzę na temat tego, co się tam dzieje. Prawicowcy czy lewicowcy, większość z nich operuje populistycznymi danymi zaczerpniętymi głównie z mediów a rzadko z innych źródeł. Jeśli szukać genezy walki Islamu z kulturą europejską, to cofnąłbym się conajmniej do XIX wieku i kolonizacji brytyjskiej, niemieckiej oraz francuskiej na tych terenach. Ekstremizm islamski rozpoczął się tak naprawdę dopiero około połowy XX wieku i miał (i w dalszym ciągu ma) silne podłoże kolonialne w tym znaczeniu, że pierwsze ugrupowania terrorystyczne (i to mocno uogólniając) chciały wywalczyć to, co zostało zagrabione przez owe potęgi europejskie. Takie grupy ekstremistów nie różniły się absolutnie niczym od formacji typu IRA czy Czerwonych Brygad, bo wszystkie one za jeden z podstawowych celów uważały bądź odzyskanie utraconej ziemi lub władzy, bądź kierowały się szeroko pojętą zemstą i wymierzeniem policzka oprawcom. Dopiero inwazja wojsk amerykańskich (przy wsparciu Wielkiej Brytanii, Francji i kilku innych państw) w Zatoce Perskiej w 1991 roku rozpoczęła to, co dziś widzimy jako wojnę przeciwko cywilizacji zachodniej. Saddam Husajn to był człowiek obsadzony przez zachodnie potęgi w celu trzymania kontroli nad złożami ropy oraz - a może przede wszystkim - nad jakąś formą zabezpieczenia ,, tyłów" przez ówczesnym Iranem (utraconym na rzecz Rewolucji Islamskiej), ZSRR oraz pośrednio Turcją i silnymi wpływami europejskimi w Syrii. Ale Saddam zaczął czuć się zbyt pewnie, i najpierw zaatakował Iran, potem zaś Kuwejt i to nie spodobało się włodarzom. Po operacji Pustynna Burza niby wszystko wróciło do normy, ale widocznie nie do końca bo w 2003 nastąpiła kolejna inwazja na Irak (poprzedzona wojną w Afganistanie z Talibami i mackami rodziny Bin Laden), i wtedy rozprawiono się z Saddamem ostatecznie, naiwnie sądząc, że przejmując bezpośrednio kontrolę nad Irakiem zapanuje się w tamtejszym regionie nad porządkiem. Nic bardziej mylnego! Podczas, gdy Saddam był jaki był, spora liczba ludzi uważała go jednak za ,,swojego", poza tym umiał on zapanować nad licznymi podziałami politycznymi w tym regionie. Jego usunięcie doprowadziło do powstania chaosu i próżni, która wydała na świat ugrupowanie Daesz, bardziej znane w zachodnim świecie jako Isis i rozpoczęła się trwająca już ponad 10 lat gehenna mieszkających tam chrześcijan oraz tych z muzułmanów, którzy nie chcieli przejść na stronę Isis. Podobnie było w Egipcie oraz Libii, gdzie obalenie rzekomych dyktatorów doprowadziło do rozjuszenia ludności oraz wzmocnienia obecnych tam ugrupowań o silnym zabarwieniu ekstremistycznym, które były trzymane na łańcuchu przez swoje rządy w bardzo skuteczny sposób. Jak widzisz, ingerencja Zachodu spowodowała tam więcej złego niż dobrego. Obecna wojna w Syrii i próba obalenia tzw. reżimu Assada działa w ten sam sposób: kraj jest niszczony, cywila ludność ucieka przed prześladowaniami i nędzą a korzystają na tym ekstremiści. Co gorsza, zachodnie rządy nie chcą zaprzestać ingerowania w tamtych rejonach, roszcząc sobie ciągle prawo do sprawowania władzy i narzucania tym państwom swojego punktu widzenia. Główną rolę w tym odgrywają dziś Stany Zjednoczone oraz Izrael, bo oba boją się po pierwsze utraty przyczółku w Izraelu, ponadto boją się rosnącej potęgi Iranu i jego konotacji z Chinami. A najgorsze jest to, że ludzie uwierzyli w to, że wszyscy ludzie z tamtych rejonów to terroryści i dżihadyści. Prawda jest taka, że z pośród zamieszkujących tamten rejon ludności to Arabia Saudyjska legitymizować się może najbardziej nietolerancyjnym odsetkiem osób o skrajnie islamistycznych poglądach, oraz rozsiane po terenie całego świata arabskiego ugrupowania wahabitów oraz podobne, które jednak - na całe szczęście - nie są zbytnio zorganizowane i póki co działają narazie na bardziej lokalną skalę. Reszta to mniej lub bardziej pokojowo nastawieni ludzie, przerażeni tym, co się tam dziś dzieje. Mają pretensje do Zachodu o to, co się tam rozgrywa i słusznie bo to wina nie ich, a ingerowania w ich własne sprawy. Arabska Wiosna to wymysł Zachodu, nie Arabów! na pewno wielu na tym skorzystało, w Egipcie, Syrii i Turcji dość powszechna staje się konwersja z Islamu na Chrześcijaństwo, ale jest to surowo karane i dzieje się w ukryciu. Jednak Islam jako taki nie jest groźny dla Zachodu. Groźni są nasi politycy oraz media, które celowo manipulują opinią i przekazują bardzo zakłamany obraz tamtej rzeczywistości. W Iranie, Turcji, Egipcie, Libanie, a także do niedawna w Syrii mnóstwo osób prowadziło bardzo pro-zachodni tryb życia, łącząc wygody współczesnej cywilizacji z Islamem. Irańczycy mają dość mułłów i pragną świeckiego państwa. Syria tez pragnęła a nawet to miała w dużej mierze. Podobnie w tym kierunku szedł Egipt i Irak. Wojna wszystko zniszczyła. Miliony ludzi musiało zrezygnować z kształcenia się na prestiżowych kierunkach i uciekać bądź dostosować się do radykalnych praw wprowadzanych przez ekstremistów z Isis. Największą pomocą, jaką możemy realnie dać tym ludziom to natychmiastowe i zdecydowane obligowanie naszych rządów do zatrzymania wysyłania tam naszych żołnierzy i do umożliwienia powrotu ludziom, którzy nigdy nie chcieli mieszkać w Europie. O tym nigdzie nie usłyszysz bo to godzi w tzw. oficjalną politykę ,,liberalizacji" Bliskiego Wschodu. Jest duża nagonka na emigrantów u nas. PiS robi dobrze swoją robotę, podsycając skrycie nienawiść wobec nich. Na Zachodzie spokój był, dopóki nie zaczęto ingerować w sprawy tamtych państw. Napisałem o tym powyżej. Skutki ponosimy my - obywatele - zamiast ci, którzy te wojnę zaczęli - politycy. Więc o co come on?
  7. Tak na krótko bo wyłażę do roboty zaraz. Mieszanie się kultur to proces naturalny. Problemem jest to, że w tej chwili jest on mocno manipulowany przez polityków, którzy specjalnie chcą zrobić z niego chaos i wykorzystać do swoich celów.Jestem pewien, że gdyby nie działania celowe, mające doprowadzić do nowego konfliktu, ta infiltracja przebiegała by w całkowicie pokojowy sposób. Jeszcze raz spytam: jakie książki czytałeś, skąd czerpiesz informacje na temat Islamu i obecnej sytuacji? Bo jeśli z mediów, to znaczy, że posiadasz wiedzę ułożoną przez tych, którym jest na rękę podawanie nieprawdziwych informacji. Próbują nas skłócić, spowodować u nas strach, nastawić wrogo wobec siebie. Widać to w PL jak na dłoni: strach przed wszystkim, co z zewnątrz, co niepolskie, co zmusza do zmiany sposobu postrzegania. Dla Polaka każdy imigrant to potencjalne zagrożenie. To ja się spytam: czemu przez tyle dziesięcioleci na Zachodzie żyło tylu im imigrantów i był spokój? Odpowiedź jest prosta: bo nikt nimi (i nami) nie manipulował. A PL dodatkowo dokłada to tego bagienka dzieląc ludzi na ,,lepszy" i ,,gorszy" sort. I nie moja strategia, a Twoje uporczywe trzymanie się dogmatów prezentowanych w mediach jest tym, co powoduje u Ciebie ciągły strach.
  8. Ma takie, że my próbujemy izolować się od tych wpływów tyle tylko, że to działa na odwrót, niż byśmy tego chcieli. A wiesz, dlaczego? Bo jedyna alternatywą dla dalszego rozwoju świata i ludzkości jest owo zjednoczenie ale z wykluczeniem manipulacji oraz przemocy sianej przez polityków. Historia rozwoju ludzkości to za każdym razem historia łączenia się pojedynczych organizmów w większe struktury. Od pojedynczych osad w wioski, od wiosek w pierwsze społeczeństwa, od społeczeństw w pierwsze państwa, od państw po unie itp. Teraz znajdujemy się na etapie, gdzie państwa zaczynają nie wystarczać, aby sobie radzić i rozwijać się dalej. Polska i kilka innych krajów obrała kurs przeciwny od obecnego, wierząc naiwnie w to, że to zapewni jej niezmącony byt i dobrostan ale dzieje się wręcz na odwrót, bo izolacja zawsze powodowała upadek pojedynczych społeczeństw. Dlatego tak ważne jest, aby wyjść ponad podziały rasowe, etniczne i polityczne bo tylko w ten sposób można pokonać tych, którzy i owszem, planują zjednoczenie, ale wygodne tylko dla garstki osób, a nie dla wszystkich. Innej drogi nie ma. Czeka nas albo coraz większa stagnacja albo zdecydowany krok naprzód, z ryzykiem, że zostaniemy złapani w pułapkę światowego rządu i kontroli populacji. Ale widzę, że coraz więcej osób budzi się na świecie i zdaje sobie z tego sprawę, więc wolę zaryzykować niż tkwić w miejscu i czekać na zbawienie (które nigdy nie nadchodzi zresztą).
  9. Ta radykalizacja ma swoje źródło w przytulnych gabinetach kilkunastu rządów z tzw. najbogatszych państw świata, którym zależy po pierwsze na nie dopuszczeniu do stabilizacji polityczno-gospodarczej na Bliskim Wschodzie oraz na celowym zalewaniu Europy specjalnie przygotowanymi imigrantami z państw muzułmańskich, którzy nierzadko przybywają tutaj z określonymi zadaniami (czyli zamachami). Tyle tylko, że ten zakrojony na szeroką skalę proces wymknął się spod kontroli. I tak Europa i orędownik sprowadzania tego rodzaju imigrantów, George Soros, już przestał być wiarygodny a Waszyngton próbuje desperacko łatać braki w swoim programie pozwalając Trumpwi robić zasłonę dymną pod tytułem walki z imigrantami. Oczywiście to tylko zasłona dymna dla prawdziwych celów i decyzji grupki osób, które są znane pod nazwą grupy Bilderberg, skupiającej najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi na tym świecie. Jej spotkania są ściśle tajne a przyjeżdżający na nie politycy i właściciele najpotężniejszych firm i korporacji otoczeni są ochroną lepszą niż najbardziej doborowe oddziały armii USA czy Rosji. Już to powinno świadczyć o czymś. Jako niedoszły student kierunku, który w niejakim stopniu zajmuje się takimi zagadnieniami mogę Ci powiedzieć, że nie tylko USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Rosja i Chiny (plus kilka pomniejszych państw a raczej ich rządów) robi wszystko, aby podtrzymywać ten syf ale dąży do destabilizacji światowej gospodarki, ogromnej inflacji oraz depopulacji ludzkości, stworzenia jednego uniwersalnego systemu monetarno-ekonomicznego, zniesienia granic na całym świecie, i co najważniejsze, utworzenia jednego Światowego rządu. Podam jeden tylko przykład, że nie jest to teoria spiskowa. Od niedawna można znaleźć w prasie oraz mediach doniesienia o tym, że Amerykanie budują na swoim terytorium obozy koncentracyjne, rzekomo po to, aby w razie czego zapobiec masowym demonstracjom i niepokojom społecznym. Jakie to w takim razie niepokoje społeczne miałyby być przyczyną użycia wojska i osadzania w nich internowanych? Na przykład taki, że od wielu lat rządy USA, Kanady i Meksyku planują ujednolicić i wprowadzić walutę Amero, odpowiednik naszego Euro. Nie muszę dodawać, że w przeciwieństwie do Europy, gdzie jest polityka socjalna, w Ameryce Północnej nie funkcjonuje coś takiego, jak socjal a wszelkie polisy czy ubezpieczenia się kupuje. Czyli jaka nie masz kasy, to nie masz na lekarza itp. Protesty na Wall Street i chwilowy krach, który spowodował upadek tysięcy firm i skazał na bezdomność kilkanaście tysięcy Amerykanów jest tego dobrym przykładem. A zanosi się tam teraz na o wiele większe ,,cięcia budżetowe". Tylko, że Donald Trump trochę pokrzyżował im plany, ale wcześniej czy później i jego zmuszą do uległości. A wiesz, skąd się pierwszy dowiedziałem o tym? Był rok 1999 chyba i wizyta starego znajomego mieszkającego wtedy w USA. Opowiadał, że znał tam emerytowanego policjanta, który ,,sprzedał" mu mnóstwo takich informacji i to w czasach, kiedy takie rewelacje byłyby uważane za naciąganą teorię spiskową. Jak widać, dzisiaj są to po części już informacje jawne, ogólnie dostępne dla każdego.
  10. Francuski może i tak. Ale nie ci z krajów, gdzie żyją od pokoleń. Kolejna medialna próba udowodnienia, że wszyscy bez wyjątku muzułmanie to zaciekli wojownicy pragnący tylko walki z niewiernymi. Przepraszam, naprawdę czytałeś jakiekolwiek rozsądne opracowania na temat poruszający kwestie Islamu? Bo dostrzegam wręcz podstawowe braki w tej dziedzinie u Ciebie. Oczywiście, że odsetek fanatyków jest w tych społecznościach wyższy ale jeszcze ciekawsze jest to, że jest on stale od wielu lat podsycany przez kilka państw, którym zależy na utrzymywaniu niestabilności w tych rejonach świata. No bo przecież chyba trudno się spodziewać po biednych chłopach żyjących po wioskach w izolowanych kotlinach górskich góry pieniędzy na zakup ultra-nowoczesnej broni z USA lub Chin. Ale zapewne Ty wiesz lepiej :) .....
  11. O, brawo :). Widzę, że po raz kolejny umiesz logicznie i klarownie podzielić ludzi na tych z ,,lepszego" i ,,gorszego" sortu. To Ci coś powiem: ludzie z manifestacji KODu, popierający Korwina-Mikke czy podobni wcale nie należą do tych inteligentniejszych. Ci naprawdę inteligentni nie angażują się za bardzo w życie polityczne, bo doskonale widzą, że nie ma po co. I to już powinno świadczyć o tym, w jak fatalnym stanie jest nasze obecne społeczeństwo. Co do dzików to widzę, że masz ogromne ubytki w wiedzy na ten temat. Ale trudno, nie każdy musi kończyć szkołę wyższą. Szkoda tylko, że wtedy zakładają oni, że to, co się mówi w mediach, jest prawdą. Tusk czy Kaczyński to jedno i to samo dno. Nie różnią się oni absolutnie niczym poza poglądami, które tak naprawdę sprowadzają się do jednego: dorwać się do przysłowiowego koryta i pokazać innym, na co ich stać póki jest się u żłobu. Zachowanie godne naśladowania....
  12. Podobnie piszę Rosiak, mówiąc o chrześcijanach i tych z muzułmanów, którzy nie godzą się na prawo szariatu. Ale o tym w mainstreamowych mediach nigdy nie przeczytamy. Gdybyś pracował z Brytyjczykami z klasy średniej, to raczej rzadko byś usłyszał słowa pogardy, o których wspomniałeś. Zapewne jacyś się trafiają ale nie są to przypadki nagminne. Poza tym ich opinie na temat Rumunów czy Polaków nie są w jakiejś części bezpodstawne. Jedziemy tam i robimy syf, więc przylgnęła do nas łatka osoby z takimi, a nie innymi cechami, czemu trudno się dziwić.
  13. Nie jest śmieszne tylko niestety tacy jesteśmy. Skoro kraj, w którym się urodziłem nie potrafił mi zapewnić ani stabilnej pracy ani innych warunków do sprawnego funkcjonowania, to coś jest nie halo z tym krajem i ludźmi w nim mieszkającymi. A nie miałem nie wiadomo jakich wymagań. Bo tacy są w dużej mierze. Ci inteligentniejsi raczej się pochowali, bo w obecnej atmosferze są narażeni na ataki. I uciekają, co zrozumiałe. Ja też uciekłem. Fizycznie wręcz. Tez widziałem i nie pochwalam. Z tą tylko drobną różnicą, że pomimo takich ,,wyskoków" wielu ludzi tam, jak i na zachodzie Europy prezentuje jednak trochę wyższy stopień kultury osobistej i otwartości, niż Polacy. Żyłem w PL od urodzenia i na co dzień widziałem, jak to się ma w praktyce. To, co się dzieje obecnie, świadczy, że nadal nie jest dobrze. Dlaczego więc na Zachodzie nie ma takiej sytuacji? Może dlatego, że odsetek ludzi zachowujący się w ten sposób jest dużo mniejszy, niż u nas. Może tamtejsze władze umieją sobie radzić z takimi zachowaniami? To czemu kolega nie chce się uczyć, rozwijać tylko podtrzymuje swoje ksenofobiczne poglądy? Nie. Też jestem tolerancyjny ale do momentu, w którym widzę, że drugi człowiek brnie w zachowania przeciwne tej tolerancji. I wydaje mi się, że potrzeba wtedy reagować. Wolność słowa (i jakakolwiek wolność) nie polega na robieniu dosłownie wszystkiego, na co mamy ochotę. A dziś ludzie ulegli tej magii wolności i w jej imię próbują te wolność ograniczać, będąc na przykład orędownikiem zachowań nietolerancyjnych i wymierzonych przeciwko pomocy osobom dotkniętym wojną lub prześladowaniami bez żadnego logicznego powodu. Ja nie nienawidzę Polski tylko ogromnie mnie wstydzi to, co spora liczba Polaków robi czyli jak się zachowuje, jakie wartości wyznaje (a raczej jakich wartości nie posiada). Jest mi wstyd za rodaków, którzy zachowują się jak buce i są wyniośli i nietolerancyjni wobec wszystkiego, co nie pochodzi z ich podwórka, którzy mają postawę roszczeniową i tylko narzekają na innych, samemu nie chcąc nic w sobie zmienić. Pachnie mi to przysłowiową wiochą zabitą dechami i to uderza w tych Polaków, którzy chcą żyć podobnie, jak większość Europejczyków czyli liberalnie, wolnościowo i bez tej całej masy ciasnych, pamiętających poprzednie wieki poglądów, które po prostu cofają nas o dziesiątki lat wstecz. O Węgrzech słyszałem, o Czechach dopiero niedawno i trochę mi się to nie zgadza z tym, co pamiętam z Pragi. W tym mieście jest mnóstwo emigrantów i ludzi z różnych krajów i nie słyszałem o jakiejś jawnej nienawiści do nich jeszcze. Jakbyś w takim razie nazwała tę część zdania? Brzmi mało logicznie, prawda? Słowo ,,co" trochę tutaj nie pasuje i nie za bardzo wiadomo, o co w całej wypowiedzi chodzi.
  14. To prawda, ale też kolejna próba usprawiedliwienia i chęci pozostania w tym stanie ze względu na pewien rodzaj wygody. Natomiast Twoja niechęć do wielu rzeczy nie wynika z choroby tylko z braku chęci pracy nad sobą i próby wniesienia do swojego życia cech i nawyków, które powodują, że człowiek nabiera otwartości, tolerancji a przede wszystkim głębszego zrozumienia wielu problemów (i w tym częściowo upatruję przyczyn Twojej depresji, mogącej być wynikiem zastania i konfliktu wewnętrznego ale nie jestem lekarzem więc diagnoz stawiać tutaj nie zamierzam). Przypomnę, że wielu uchodźców to chrześcijanie obrządku Kościoła wschodniego, a więc nie są to muzułmanie! Bo Ty nie chcesz zmian i oczekujesz, że to rzeczywistość dopasuje się do Twoich egoistycznych żądań (jak mały chłopiec). Tymczasem świat nie stoi w miejscu i jasno Ci pokazuje, co powinieneś w sobie zmienić, aby ruszyć z miejsca ;).
  15. Rozumiem, ale to nie zwalnia Ciebie przed obowiązkiem szacunku dla ludzi szukających schronienia przed wojną i prześladowaniami. Żyjemy w Europie i na tym kontynencie kodeks etyczny jest inny, niż w innych zakątkach świata. Problem z Twoją inteligencją emocjonalną nie jest wynikiem zaburzeń psychicznych, bo ludzie mający takowe bardzo często są nadwrażliwi i owa inteligencja jest u nich jedną z cech podstawowych, tylko jest to problem tego, że nie chcesz nad sobą pracować i wyjść z patologicznego środowiska, w jakim się wychowałeś i w jakim się najprawdopodobniej obracasz w dalszym ciągu. Taką cechę można nabyć, ale trzeba do tego lekkiej determinacji a przede wszystkim chęci wyjścia poza swój ciasny światopogląd, sprzyjający jedynie twojej wysoce egoistycznej wygodzie! Umiejętność współżycia z innymi to jeden z podstawowych atrybutów bycia człowiekiem. Na resztę argumentów nie odpowiem, bo już o tym dyskutowaliśmy i Twoje pretensje absolutnie nikogo nie obchodzą. Nie ty jeden masz z tym problem, ale inni jakoś znaleźli w sobie siłę, aby zamienić narzekanie i obwinianie innych za swój los na odpowiedzialność za swoje własne życie i poszli do przodu. A co do Twoich kalkulacji, to jak zwykle są mocno chybione, bo nacechowane mocno niechęcią do wszystkiego, co inne niż Twój światopogląd.
  16. Mamy ją wszyscy a jest nią patrzenie na ręce politykom odpowiedzialnym za rozpętywanie wojen i dostaw broni! Możemy, i powinniśmy również, pomagać uchodźcom wojennym, nie zapominając, że w czasie IIWŚ wiele państw przyjmowało Polaków uciekających bądź przed nazistami, bądź przed terrorem stalinowskim. Zakrawa na absurd, że kraj, który doświadczył tak wiele złego z powodu prześladowań i wojen teraz samemu odżegnuje się od niesienia pomocy tym, którzy a nią w pełni zasługują. Uderzający jest poziom otwartej niechęci do pomocy osobom dotkniętym konfliktami wojennymi, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę otwarte deklarowanie chrześcijaństwa pośród polskiego społeczeństwa. Jak widać, owe deklaracje są puste w środku a zamiast nich obecne są zgoła inne wartości, daleko odbiegające od tego, co zwykło definiować się jako poziome człowieka rozumnego. Wydaje mi się, że dalsza dyskusja nie ma sensu ponieważ nie jestem w stanie wydobyć z Ciebie ani krztyny więcej empatii oraz inteligencji emocjonalnej, której po prostu nie masz. Za to sporo w Tobie typowo polskiej ksenofobii oraz zaściankowości, która trudna jest do wyleczenia.
  17. Jest jeszcze opcja ,,poza-lewicowo/prawicowa". Nadal tkwisz w swoim ciasnym grajdołku zamiast próbować w ogóle zrozumieć, skąd biorą się problemy emigracyjne i jak de facto można im zapobiegać.
  18. Potwierdza to tylko moją teorię, że nie chcesz poszerzyć swoich horyzontów. Przeraża mnie jednocześnie Twój tok rozumowania, który dość jasno zakłada utwierdzanie się w swoich racjach jako jedynych prawdziwych. Może gdybyś pojeździł trochę po świecie i podniósł swoje kwalifikacje, Twoje poglądy stałyby się elastyczniejsze, czego Tobie i wielu naszym rodakpm życzę z całego serca.
  19. Nie, dlatego swego czasu polecałem lekturę Dariusza Rosiaka pt. ,,Wino i krew" ale spotkało się to z otwartą niechęcią więc dałem sobie spokój bo widocznie psułoby to dobry nastrój osób przeświadczonych o swoich racjach jako jedynie słusznych.
  20. I dlatego mamy n....ć wszystkich ,,kolorowych" i nie udzielać azylu i schronienia ofiarom wojen i prześladowań na tle religijnym? Rozumiem, że to jest polityczna poprawność...
  21. Nie wkładaj w moje usta słów, których nie wypowiedziałem. Widocznie musiało Cie coś tknąć w środku, skoro odebrałeś to tak osobiście. Ale to już nie mój problem.
  22. Tego nigdzie nie powiedziałem. Stwierdziłem natomiast, że patriotyzm rozumiany jako nacjonalistyczna tendencja do uwypuklania cech narodowych bez poszanowania osób bądź nie zgadzających się z takimi założeniami bądź wyznającymi inne wartości jest jawnym naruszeniem zasad demokracji, poprawnie rozumianego liberalizmu społecznego i powrotu do tendencji z czasów, gdy tzw. większość decydowała o losach mniejszości w imię poprawności politycznej.
  23. Nie utożsamiam z wszystkimi Polakami ale z bardzo dużą ich częścią, rzekłbym, że jest to co najmniej 80 procent polskiego społeczeństwa. Brak wykształcenia, brak umiejętności logicznego myślenia, wtórny analfabetyzm, ksenofobia, silny nacjonalizm, klerykalizm i wiele innych cech zdają się niestety potwierdzać prawdziwość stawianych przeze mnie tez na ten temat.
  24. Jeśli pod pojęciem patriotyzm masz na myśli to, co prezentuje obecnie PiS to nie zahacza to nawet o pseudo-polemikę.
  25. Fakt. Gdybyśmy byli narodem z germańską mentalnością, losy Polski wyglądały by inaczej.
×